Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 1 z 8
  • 2 / / 0
Poranny rytuał
Nieprzeczytany post autor: xrxdev »
Witajcie, założyłem ten wątek, ponieważ każdy po przebudzeniu wykonuje inne czynności. Niektórzy robią tak, by cały dzień jakoś funkcjonować, a po wyczerpującym dniu chodzić uśmiechniętym, ale są też takie przegrywy (a raczej normalni ludzie xd), którzy nie robią w tym kierunku nic i ich dzień jest 'szary'.
Przedstawię wam swój rytuał (Myślę, że może on wiele nauczyć i przedstawić kilka ciekawych faktów), chciałbym abyście Wy opisali swój i/lub wypowiedzieli się na temat mojego :D

Takie typowe kroki przed pójściem do szkoły:
(W nawiasach dodatkowe informacje), a w [Kwadratowych nawiasach cel i pozytywne aspekty danych czynności]

1. Budzę się, załóżmy jest godzinka 5:30 - zazwyczaj o takiej wstaję (jeśli w ogóle śpię). Jak wstać z łóżka? Zastrzykiem mojej motywacji jest myśl "dzisiaj znów wszystkich rozpierdolę intelektualnie i będę gnębić zmęczonych/leniów"(leni, nie wiem jak to się odmienia).
2. Udaję się do łazienki, w której mocnym strumieniem, pod ogromnym ciśnieniem oblewam sobie letnim prysznicem twarz. (Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze mam w oczach pełno ropy i chuj wie czego). [Dzięki temu widzę i nie mam porannego 'muła']
3. Następnie siadam na kibelku (nawet jak mi się nie chce kupki, to ją robię), paląc zwykłego petka/lufkę napchaną baczką (w zależności od tego, co akurat posiadam). [Nie wiadomo kiedy zachce się srać, najważniejszy jest komfort]
4. Po wyjściu z kibelka nastawiam wodę w czajniku, wypijam dwie szklanki zimnej kranówy oraz przygotowuję się do mycia. [Wypicie zimnej wody z rana przyspiesza metabolizm i polepsza przemianę materii w ciągu całego dnia].
5. Wchodzę do wanny, używam wody naprzemiennie zimnej-ciepłej. [Takie działanie rozszerza naczynia krwionośne, co jest bardzo dobre dla zdrowia i funkcjonowania w ciągu dnia]
6. Wychodzę z wanny, gdy woda w czajniku zaczyna się gotować, zalewam kawkę (Tak gdzieś 1/3 szklanki kawusi sypanej), odstawiam gdzieś.
7. Siadam za biureczkiem, biorę po 2 kropelki do nosa (xylometazolin) na odetkanie + aby tabaczka lepiej weszła. [Opcjonalnie, ja bez substancji obecnej w Otrivinie oddychać nie mogę].
8. Łykam dwie tableteczki kofeiny (2x 200mg) oraz biorę dwie kreseczki tabaki. [Najważniejsza rzecz :D Kofeina pozwala żyć i myśleć, nie odczuwa się zmęczenia, a nikotyna zawarta w tabace dodatkowo zwiększa jej działanie]
9. Wypijam kawę, która wystygła. [Dodatkowa porcja cennej kofeiny]
10. Wychodzę z domu, czując się jak król, wracam tak samo, a nawet lepiej.

A jaki jest Wasz poranny rytuał? :D
  • 223 / 30 / 0
Rzucam kurwami i tysiącami chujów w stronę budzika, a potem.. ? Zależy jak leży.
"I że nie ma dróg bez przeszkód lecz o tym pewnie wiesz już
Wszystko wesoło jest jak obiad u teściów
I jak dostajesz wpierdol kopią od razu w sześciu.."

Comfortably Numb

wawi112 vol2.
  • 3481 / 738 / 9
Wstaję, kibel, kawa, buch -> wejście na właściwe obroty. Dopiero później jakieś śniadanko. Jak nie zajaram to nie jem śniadania.
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 2881 / 302 / 0
Wstaję, idę się wysrać odlać, przemyć twarz, włączam czajnik, komputer, robię ćwiczenia przy muzyce w międzyczasie przegryzając tabletki z kodeiną i ewentualnie paląc buha. Pół godzinki mi starczy by być tak rozruszanym by nie robić przez resztę dnia całkowicie nic.
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
  • 1957 / 230 / 0
Wszyscy z was srają rano, a nikt nie wspomina z o kąpaniu się. Jak można srać rano i zawsze z obsraną dupą z domu wychodzić? Papierem się dokładnie nie da gówna wyczyścić, to jest bardziej rozmazywania, i dupa brudna zostaje.

Ja sram przed kąpielą zawsze, cisnę na siłę, zwykle wieczorem. Przez co mam czysty odbyt za dnia, a jak następnego dnia idę na dwunastkę to już w ogóle cisnę aż mi żyły na czole wychodzą. Kiedyś dostanę wylewu podczas takie sranie. Dobrze, że jestem obecnie bezrobotny.
Wawi112 pisze:
Rzucam kurwami i tysiącami chujów w stronę budzika
+100

[ external image ]
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2881 / 302 / 0
W pełni się zgadzam SRTN, dupę myć trzeba!
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
  • 101 / 4 / 0
Ja podobnie jak Wawi, a w poniedziałek to dopiero mnie chuj strzela.
  • 1957 / 230 / 0
Dobrze, że wszyscy mają chociaż 'chłopak' w profilu. Zdarzało mi się rozmawiać często z dziewczynami o takich intymnych sprawach jak sranie, i one też tak jak wy, srają rano ;/
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 173 / 8 / 0
Budzik zawsze mam nastawiony na jakąś nieludzką godzinę - wiem, że nawet drzemki raz po raz włączane nic nie dają. Budzę się godzinę później. Nie lubię tego - rano zawsze każda kość boli. Zwlekam się z łóżka, po ścianach idę do łazienki. W międzyczasie nastawiam wodę.

Truję się. Chwila dla mnie.

Odpalam papierosa, pije kawę. Na siłę oddaje mocz. Myje twarz, pije kawę. Uczłowieczam się i wychodzę na ten ponury jak pizda świat.
A little water clears us of this deed. How easy is it, then!
  • 37 / / 0
kibel => łazienka => dobre śniadanie => jogurt naturalny z otrębami + yerba mate raz - przygotowanie do walki z codziennością 1000%%%%%
Uwaga! Użytkownik quelitedeschizoide nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 1 z 8
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176

20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.