Dział zawierający fachową wymianę zdań na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
Regulamin forum
Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
ODPOWIEDZ
Posty: 2 • Strona 1 z 1
  • 12 / / 0
Witam serdecznie, czytalem ostatnio ksiazke w ktorej natknalem sie na ww. badanie i jego wyniki pozwalaja na bardzo obiecujacy dobor dalszej farmakoterapii a czasem nawet tylko suplementacji. Badanie to bije na glowe tomografie i rezonans, pokazuje ktore obszary sa w naszym mozgu nadczynne, a ktore niedoczynne i jak jest napisane w pewnych miejscach jest on nieco zdeformowany i sa tak zwany dziury ;D jest to bardzo precyzyjne badanie, dosyc rozpowszechnione juz miedzy innymi w USA i dzieki niemu z powodzeniem dobiera sie leki zamiast tak jak u nas bawic sie w chybil trafil. Koszt takiego badania waha sie w granicach 500-700zl z tego co sie orientuje. Mozna probowac z NFZ, ale sami wiecie jak wyglada sytuacja i jakie sa szanse na skierowanie. Tak czy inaczej mysle ze warto bo to koszt raptem kilku wizyt lekarskich plus przewaznie nie do konca dobrze dobrane leki.. i teraz pytanie. Niby wszystko slicznie pieknie ale sam do konca nie wiem gdzie mozna wykonac takie badanie. Cos slyszalem, ze robi sie je w m.in. w Gdansku i druga sprawa ciezko jest znalezc specjaliste, ktory moglby wysnuc odpowiednie wnioski na podstawie samych wynikow (mam na mysli zrobienie opisu i zasugerowanie leczenia) Czy ktos cos slyszal na ten temat?? z gory dzieki za odpowiedz pozdrawiam
  • 2 / 1 / 0
Też o tym myślałem, ale boję się wyniku,:D Kiedyś na pewno wykonam to badanie. Jest jeszcze coś takiego. Co to rezonansów nie są one aż tak nie wiarygodne. fMRI mam na myśli-funkcjonalny rezonans magnetyczny. Dużo zależy od konkretnego rezometru- najlepszy w Polsce mają w Instytucie Biologii Doświadczalnej PAN, badania prowadzi dr. [cenzura]. Dzwoniłem do niego, ale odmówił zasłaniając się tym, że nie jest Dr. medycyny. Ogólnie sympatyczny gość, wiadomo, że gdyby każdemu chętnemu robił badania to nie miałby czasu na własne projekty.
Uwaga! Użytkownik Endriu207 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 2 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA

Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.