Sam jak brałem alfe, miałem okresy podwyższonego nastroju mimo braku zażywania czegokolwiek. Zastanawiam się, czy był to zbieg okoliczności, czy też jakaś prawidłowość.
Idąc torem pseudologiki, narkotyki powinny na stałe podwyższać poziom dopaminy? A może się mylę? W takim razie jakim cudem bupropion działa długofalowo?
Narkotyki takie jak stymulanty gwałcą poziom neuroprzekaźników, zwiększając ich poziom gwałtownie i doprowadzają do gwałtownych reakcji zwrotnych, czyli zjazdów, dołów. Jak zwał tak zwał, każdy ćpun wie o co chodzi.
Im częściej ćpasz tym częściej wprowadzasz mózg w huśtawkę nastrojów aż w końcu kompletnie destabilizujesz jego pracę wchodząc w błędne koło. Musisz się wtedy leczyć tym co stopniowo hamuje rozpieprzone receptory. Musisz brać benzo, próbować antydepresantów i jeszcze uważać aby w nie się nie wrąbać bo niestety to są też narkotyki. Buproprion działa długofalowo bo wszystko dzieje się powoli, powoli podwyższa i powoli opada, a w tym czasie można nauczyć się żyć inaczej, dlatego podstawą do leków jest psychoterapia która uczy myśleć inaczej i żyć inaczej, bez wspomagania.
Dlatego właśnie, w ogóle nie warto ćpać bo nastrój się spierdoli być może do końca życia.
Szkody spowodowane długotrwałym ćpaniem są nieodwracalne. Można właśnie powiedzieć że długofalowe. Każdy to wie kto był na detoksie i widział ludzkie wraki.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Drugie pytanie, czym były spowodowane moje okresy podwyższonego nastroju podczas brania alfy? Np. nie brałem przez tydzień, bo czułem się dobrze.
Z tym że stosowanie wynalazków typu alfa to ryzyko którego nie da się przewidzieć. Jako że sam żarłem alfę do dziś się zastanawiam czy za rok nie dostanę parkinsona w efekcie. Bo to jest możliwe. W przypadku RC, wszystko jest możliwe. Możesz mieć schizofrenię, intensywną padaczkę, nowotwory, podwyższone ciśnienie, patologiczne zmiany pracy mózgu lub któregoś ze zniszczonych narządów.
Tego nikt nie wie co będzie, bo nikt tego nie badał.
thalchemist pisze:Drugie pytanie, czym były spowodowane moje okresy podwyższonego nastroju podczas brania alfy? Np. nie brałem przez tydzień, bo czułem się dobrze.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Efekty będą takie - ludzie Cię okradną, wyśmieją, wykorzystają, zajebią i zwierzęta zjedzą. A najprędzej sam się zajebiesz jak Amy Winehouse. No niestety, większość ludzkości jest trzeźwa i działa na instynkcie.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Ja też przeżywałem podobne sytuacje niewytłumaczalne. W drugiej liceum( 18 latek ) na imprezie kulturalnie zapaliłem lola z marihuaną ( tak na 100% była to marihuana, sam na własne oczy widziałem te krzaki, bez żadnych domieszek ), no i marihuana ile działa? 2-4 h, w zależności od odmiany. Mnie natomiast złapał trip na 2 tygodnie i jakby 'zawiesiła mi się euforia po zapaleniu". Różne rzeczy wtedy robiłem, trochę to przypominało trans, wszystko szybko i wszystko na raz. Zapomniałem o szkole z dnia na dzień
Nie byłem wstanie przestać się cieszyć, wszystko mi się podobało i wydawało takie niezwykłe. Jakbym zrozumiał sens życia a mój żywot był szczególnie ważny a to wszystko co przeżyłem miało wyjątkowe znaczenie dla rozwoju świata. Kształty przedmiotów były jakieś specjalne, kolory bardzo szoczyste i jaskrawe momentami, jakbym dostrzegł energię potencjalną i kinetyczną wszystkiego w otoczeniu. Chodziłem po ulicy i zaczepiałem ludzi mówiąc każdemu dzień dobry
Autorze powiem dosadnie w ten sposób, żryj tą wenele i oczekuj na kolejną fazę życia
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
