Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 24 • Strona 1 z 3
  • 21 / / 0
Witam szanowną społeczność. Ostatniej nocy w moim życiu nastąpił dość istotny przełom i choć nie nie mam wieletnich doświadczeń z substancjami psychoaktywnymi to cieszę sie, że nastąpiło to teraz, wcześniej niż pózniej. Otóż od pewnego czasu wpadłem w lekomanię i narkomanię. Choć wielokrotnie się do tego przyznawałem to bagatelizowałem ten fakt przed samym sobą. Wczorajsza wielogodzinna rozmowa z koleżanką, która jest w podobnej sytuacji uświadomiła mi wiele skutków zażywania substancji psychoaktywnych w moim życiu i zrozumiałem, ze w ten sposób nie da się żyć nieważne jak bardzo bym tego chciał. Postanowiliśmy z tym skończyć jednak rozstanie z syntetycznym szczęściem i przyjemnością nie przychodzi łatwo. Postanowiliśmy zrobić wspólnego mega tripa życia, ostatnią, niezapomnianą podróż. Chciałbym was drodzy forumowicze poprosić o pomoc w wybraniu odpowiedniej sybstancji tudzież mixu.

Oto nasze doświadczenia.
Ja: pierwsza mj w wieku 15-16 lat, od tamtej pory zażywana sporadycznie, maksymalnie kilka razy w miesiącu, od ostatniego roku zażywana znacznie cześciej. amfetamina, niegdyś pojedyncza próba, od kilku miesięcy zażywana co jakiś czas, średnio 2-3 razy w miesiącu. Beta-ketony, przede wszystkim 3MMC, choć pózniej to i sam nie wiem co dostawaliśmy bo efekty były rożne, metylokatynon kilka razu w życiu, ostatnio coraz cześciej, wpadanie w kilkudniowe ciągi, masakryczne zjazdy, wycieńczenia organizmu. Opioidy, głownie kodeina, 2 paczki thiocodinu niegdyś będące sposobem na szczęście dziś kojarzące sie z ogromnym nienasyceniem efektu, tramadol w niższych dawkach bo miałem tylko mieszanki z paracetamolem. Ostatnio sam podliczyłem dni i ku mojemu własnemu zdziwieniu okazało sie ze wpierdalam te gowna praktycznie codziennie. Pojedyncza przygoda z 5MAPB. Benzodiazepiny kradzione z apteczki rodziców, sporadycznie, rożne odmiany. MDMA kilka razy w życiu, najlepsze doznania ze wszystkich. I w końcu osławiony DXM, najpierw 15, potem 25 i tak w końcu do 45 tabletek (80 kg masy ciała). Zażywany w ostatnim czasie coraz cześciej, głownie psychodeliczne i dysocjacyjnie. Bardzo pozytywne wrażenia.
Koleżanka: trawka od czasu do czasu, DXM codziennie 10-15 tab. Jest przerażona tym co deks zrobił w jej głowie, jak wyprał ją z emocji i wyniszczył zdolność zapamiętywania. Więcej jej grzechow nie było mi dane poznać ale na pewno ich historia nie jest bogatsza od mojej.

Poszukuje mieszanki euforyczno-empatogennie-psychodelicznej. Pragnienie złączenia z natura, rozpłynięcia sie w przyjemności, ciepłe, utopienie w błogostanie, odnalezienie miłości we wszystkim dookoła. Miłe widziane do tego efekty halucynogenne i psychodeliczne.

Proszę was o podzielenie sie swoimi własnymi doświadczeniami i w miarę możliwości zasugerowanie odpowiedniego środka na nasz ostatni trip. Po nim obiecaliśmy sobie nie nawiedzać więcej biednych aptekarek. Dla dobra nas samych. Dziękuje i pozdrawiam.
  • 241 / 6 / 0
2CB lub 4-HO-MiPT, pierwsze kolorowe i radosne, drugie wizualne, ale trochę mroczne. Ewentualnie 2cP bo działa o wiele dłużej niż 2cb :D
Możecie wziąć też małą dawkę kwasa i pójść w plener, aczkolwiek dla mnie to nie byłoby fajne pożegnanie, wolę coś bardziej wizualnego.
Uwaga! Użytkownik Dewiantka jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 266 / 44 / 0
Spoiler:
Candy/hippie flip.
Uwaga! Użytkownik 94x9jg5zxB8L nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1107 / 52 / 0
Jebłem jak to przeczytałem. Naiwni jesteście w chuj i to nie będzie wasz ostatni trip ;)
Chuj na kaczych łapach
  • 569 / 20 / 0
Syberek tez tak pomyślałem jak to przeczytałem
Uwaga! Użytkownik Sideswipe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 744 / 29 / 0
Bromo-DragonFLY

Długo, miło i kolorowo... 2-3 mg będzie akurat jak na ostatni trip w życiu.
Spoiler:
Maybe the Chinese were using second class citizens as guinea pigs for the initial human trials of their new drugs.
Kwiecień plecień co przeplata trochę kwasa, trochę lata
  • 539 / 35 / 0
Podbijam Syberka. Jeżeli chcesz skończyć z ćpaniem to zrób to teraz, w tej chwili i po prostu do tego nie wracaj, albo chociaż staraj się nie wracać. A skoro planujesz "ostatni trip" to znaczy, że wcale nie chcesz z tym skończyć i ostatnich tripów będziesz miał tyle co pożegnalnych koncertów Pidżamy Porno
  • 21 / / 0
Syberek pisze:
Jebłem jak to przeczytałem. Naiwni jesteście w chuj i to nie będzie wasz ostatni trip ;)
Cóż, skoro tak uważasz, spoko. Ale nie oceniaj z góry ludzi, których nie znasz i nigdy nie poznałeś. Jak chce się napierdalać przez całe życie rozrywkę serwowaną przez dragi to nic do tego nie mam, ale sam nigdy nie wyobrażałem sobie aby tak wyglądało moje własne życie. Spróbowałem, okłamałem siebie, że spróbuje "tylko raz" i się wjebałem tak czy siak. Nie, nie mam mocnej psychiki, silnej woli, aby móc przestać w każdym momencie. Jeżeli ty tak masz, to zazdroszczę. Dla mnie rezygnacja z czegoś i uwolnienie od nałogu zawsze wymagało dużego impulsu, motywacji, praktycznie nigdy nie potrafiłem tego zrobić dla siebie, tylko zawsze dla kogoś, na kim mi bardzo zależało. Dopiero niedawno zrozumiałem jakie bujdy sobie serwowałem usprawiedliwiając się przed samym sobą, że to co robię wcale nie jest złe, że daleko mi do mega ćpania itd. Ale ćpun to ćpun, większy czy mniejszy. Nie chcę nim być, ale nie przestanę dopóki nie zerwę z tym na zawsze. Znam siebie na tyle, aby wiedzieć, że u mnie motyw ze "sporadycznym zażywaniem narkotyków" nie zadziała, bo najpierw były sporadyczne wypady, potem sporadyczne weekendy, a potem nie wiedzieć czemu trzymałem 40 pustych opakowań leków na kaszel w szafce i wpierdalałem je od poniedziałku do piątku. Psychodeliki to fajna zabawa, ale ryzykowna. Spróbowałem, odkryłem, ciężko mi się z nimi żegnać, ale nie wyobrażam sobie żreć to przez całe życie, a bajka w stylu "przecież kiedyś przestane, teraz jestem młody" jest myślę dużo bardziej naiwna niż cały ten topic.

Pozdrawiam i bez spiny.
  • 495 / 22 / 0
Metaamfetamina :) - dziki seks, pelen chorych pomysl i zboczonych akcji o ktorych na trzezto bys nawet nie pomyslal, ze cie kreca :D
A tak na powaznie to jakikolwiek psychodelik, najlepiej w polaczeniu z jakims empatogenem, jak MDMA. Raz mialem okazje tripowac solo ze znajoma po jakims nbomie (juz nie pamietam ktorym) i bylo naprawde fantastyczne doswiadczenie, uczucie polaczenia sie z partnerka nie tylko cielesnie ale duchowo itd. generalnie zajebiste uczucie, szczegolnie ze doswiadczylem tego z bardzo dobra przyjaciolka, a nie z jakas randomowa dupencja.
  • 1957 / 230 / 0
Jesteście masochistami? Im bardziej ta wasza rzekomo "ostatnia" podróż będzie "niezapomniana (słowo - klucz)" i fascynująca, tym bardziej będziecie chcieli ją powtórzyć. Tak działają narkotyki. Nie wiem co tam sobie z koleżanką wykliniliście, ale gdzieś w tym wszystkim jest błąd. Chcesz rzucić narkotyki i w tym celu zarejestrowałeś się na forum o dragach i zamierzasz połączyć wszystko ze wszystkim :nuts: . To tak jakby jakaś spasła dziewczyna chciała przejść na dietę, ale bezpośrednio przed tym zarejestrowała się na forum dla koneserów i chciała zjeść coś tak smacznego, żeby wspomnienie tego smaku mogło ją dręczyć przez cały okres głodowania. Wszak twój pomysł jest głupszy, ale mój przykład może Ci zobrazuję jakoś twoją naiwność i absurdalność twojego pomysłu.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 24 • Strona 1 z 3
Newsy
[img]
CBŚP rozbiło międzynarodową grupę produkującą marihuanę

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali pięciu obywateli Serbii i zlikwidowali dwie profesjonalne plantacje konopi innych niż włókniste. Zabezpieczono ponad pół tysiąca roślin oraz 55 kilogramów gotowego suszu. Sprawa ma charakter międzynarodowy.

[img]
Trump uznał fentanyl za broń masowego rażenia. „Używają go, by zabijać Amerykanów”

Prezydent USA Donald Trump podpisał w poniedziałek rozporządzenie uznające fentanyl za broń masowego rażenia. W uzasadnieniu stwierdził, że „wrogowie USA używają go, by zabijać Amerykanów”. Oświadczył zarazem, że rozważa złagodzenie federalnych restrykcji obejmujących marihuanę.

[img]
USA: Donald Trump usunie marihuanę z listy najcięższych narkotyków?

Stało się to, o czym spekulowano od miesięcy. Donald Trump, mimo oporu konserwatywnego skrzydła własnej partii, ma sfinalizować proces reklasyfikacji marihuany. Konopie mają trafić z surowego Wykazu I (gdzie są traktowane na równi z heroiną) do łagodniejszego Wykazu III substancji kontrolowanych.