Dostałem niedawno zawiadomienie, że z prokuratury do sądu wpłynął akt oskarżenia dotyczący mojej sprawy - zatrzymano u mnie 2 rośliny, które bez żadnych dopalaczy, żyły sobie na parapecie chełpiąc jedynie wodę i promienie słońca.
Pytanie moje brzmi: jak przygotować się na taką sprawę? Czy ktoś bronił się przed taką pierdołą?
Nigdy nie miałem problemów z 'prawem' i to będzie moja pierwsza akcja.
W związku z tym, że planuję wypierdolić z tego kraju, bardzo zależałoby mi na braku jakiejkolwiek kary za ten haniebny czyn.
Na roślinach nie było owoców, więc podejrzewam, że w takich warunkach rozrostu zawartość thc była niewielka. Ogólnie zastanawiam się czy powołanie się na fakt znikomej szkodliwości społecznej czynu będzie wystarczające, aby uciec od kary.
[Trudno uwierzyć, że stanę przed sądem za 2 parapetówy, poszło na to już mnóstwo czasu policji, teraz prokuratury, później sądu, a wszystko za hajs podatników...porycie]
Pozdro!
Po pierwsze standardowo: rośliny na własny użytek
Nie nie lepiej bo zrobi z siebie durnia. Sąd powie ok, dobra, dobra i przypierdoli mu zawiasy. Tam nie siedzą idioci tylko normalni ludzie i to nie oni są winni temu prawu tylko politycy.
Powiedz po prostu że na własny użytek. Miałem już przypał z roślinkami, nawet pożartowałem z sędziną trochę. Ale dostałem 10h prac społecznych bo byłem już karany. Jeżeli jesteś czysty to nic ci nie zagraża. W 99,9 % umorzenie sprawy, jak będziesz się normalnie zachowywał a nie jak małpa. Życzę wygranej sprawy
Życie to najlepszy narkotyk...
Pojebany kraj. Dziękuję. Do widzenia. Można zamknąć temat.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
