Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
  • 8 / / 0
Witam. Rodzice uważają mnie za ćpuna ponieważ znaleźli u mnie pare razy puste woreczki strunowe, czasami zauważyli po oczach... Mam 20 lat, chce się dowiedzieć jakie mam prawa czy mogą mnie wysłać do monaru, wywalić z domu, bo jak narazie tym mnie straszą ( nie mówiąc o odcieciu kieszonkowego) .
  • 2372 / 57 / 0
Do przymusowego wysłania na terapię zamkniętą jest potrzebny wyrok sądu (a do tego muszą Cię podjebać na Policję, która musi u Ciebie znaleźć jakiś śmiercionosny towar w postaci suszu marihuaniny). Z domu mogą wyjebać, ale fizycznie - prawnie jesteś zameldowany, a żeby Cię wymeldować musisz się na to zgodzić (lol; o ile się nie mylę. Jesli tak - popraw mnie ktoś).
Jesteś prawnie dorosły i nic nie mogą sami zrobić. Muszą użyć aparatu represji.
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
  • 2878 / 21 / 0
Nie ma problemu, żeby rodzice załatwili dla Ciebie wyrok sądu na przymusowe leczenie. Nie ważne, że tylko palisz marihuanę, ale mogę podrzucić strzykawki, lufki lub jakieś leki na receptę i zadzwonić po policję. Wtedy już masz prawie zagwarantowany ośrodek, jeśli to dobrze rozegrają i się postarają.
Ustawowo nie jesteś ograniczony w swojej zdolności prawnej, ale trafiając do MONARu po wyroku sądu będziesz w niej ograniczony. Wywalić Cię z domu nie mogą, bo mają obowiązek Ci pomagać do 26 roku życia, a za tym kryje się m.in. możliwość mieszkania z jednym z rodziców (lub obojgiem).
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 8 / / 0
Rodzice napewno nie podłożyli by strzykawek itp oni po prostu nie mogą zrozumieć tego ze mam prawie 21 lat i chce palić marihuane bo lubie ją palić, zresztą nie bede tutaj tego tlumaczył. Oni są pewni ze nie biore nic innego ponieważ na codzień stwarzam pozory grzecznego normalnego chłopaka ktory ze wszystkim sobie radzi. Grozą mi monarem albo wywaleniem z domu. Nie boje sie ze z tego powodu wezmą mnie do monaru, nierzeczywiste.
idontknow pisze:
Nie ma problemu, żeby rodzice załatwili dla Ciebie wyrok sądu na przymusowe leczenie. Nie ważne, że tylko palisz marihuanę, ale mogę podrzucić strzykawki, lufki lub jakieś leki na receptę i zadzwonić po policję. Wtedy już masz prawie zagwarantowany ośrodek, jeśli to dobrze rozegrają i się postarają.
Ustawowo nie jesteś ograniczony w swojej zdolności prawnej, ale trafiając do MONARu po wyroku sądu będziesz w niej ograniczony. Wywalić Cię z domu nie mogą, bo mają obowiązek Ci pomagać do 26 roku życia, a za tym kryje się m.in. możliwość mieszkania z jednym z rodziców (lub obojgiem).
Możesz mi powiedzieć skąd wiesz ze mają prawo pomagać mi do 26 roku życia ?
  • 2878 / 21 / 0
Kodeks rodzinny i opiekuńczy pisze:
Art. 133.
§ 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie [lub znajduje się w niedostatku - przyp. idk], chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.
§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.


Art. 91.
§ 1. Dziecko, które ma dochody z własnej pracy, powinno przyczyniać się do pokrywania kosztów utrzymania rodziny, jeżeli mieszka u rodziców.
§ 2. Dziecko, które pozostaje na utrzymaniu rodziców i mieszka u nich, jest obowiązane pomagać im we wspólnym gospodarstwie.

Art. 100.
§ 1. Sąd opiekuńczy i inne organy władzy publicznej są obowiązane udzielać pomocy rodzicom, jeżeli jest ona potrzebna do należytego wykonywania władzy rodzicielskiej. W szczególności każde z rodziców może zwrócić się do sądu opiekuńczego o odebranie dziecka od osoby nieuprawnionej, a także zwrócić się do sądu opiekuńczego lub innego właściwego organu władzy publicznej o zapewnienie dziecku pieczy zastępczej.
Ustawa o wspieraniu i systemie pieczy zastępczej pisze:
Art. 146. 1. Pomoc na kontynuowanie nauki przyznaje się osobie usamodzielnianej, jeżeli kontynuuje naukę:
1) w szkole;
2) w zakładzie kształcenia nauczycieli;
3) w uczelni;
4) na kursach, jeśli ich ukończenie jest zgodne z indywidualnym programem usamodzielnienia;
5) u pracodawcy w celu przygotowania zawodowego.
2. Wysokość pomocy, o której mowa w ust. 1, wynosi nie mniej niż 500 zł miesięcznie.
3. Pomoc, o której mowa w ust. 1, przyznaje się na czas nauki, nie dłużej jednak niż do ukończenia przez
osobę usamodzielnianą 25. roku życia
.
Wybacz, 25, a nie 26 - pamięć już szwankuje.

Jednakże:
Ustawa o wspieraniu i systemie pieczy zastępczej pisze:
Art. 151. 1. Przyznanie oraz odmowa przyznania pomocy dla osoby usamodzielnianej na kontynuowanie nauki, na usamodzielnienie oraz na zagospodarowanie następuje w drodze decyzji.
2. ...
3. Decyzję zmienia się lub uchyla, jeżeli osoba usamodzielniana marnotrawi przyznane świadczenia.
Pod klauzulę "marnotrawi przyznane świadczenia" sąd podpina to, że wydajesz na narkotyki.
Generalnie Twoi rodzice, mimo obowiązku pomocy, są tutaj na wygranej pozycji. Tym bardziej, jeśli się nie kontynuujesz nauki lub nie pomagasz im w prowadzeniu gospodarstwa domowego, tj. nie wynosisz śmieci, nie sprzątasz itp.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 506 / 12 / 0
Tylko autor nawet nie napisał czy uczęszcza do jakiejś szkoły.
  • 2878 / 21 / 0
Nic praktycznie nie napisał, a jest tu wiele czynników decydujących, jednak mój post ma się odnosić także do innych ludzi z podobnym pytaniem w przyszłości, dlatego ująłem tak szeroko ten temat. Teraz niech sobie poczyta i sam wywnioskuje.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych

Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.

[img]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA

Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.

[img]
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą

Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.