5-[2-(etylamino)propylo]benzofuran
http://en.wikipedia.org/wiki/5-EAPB
- surv
IUPAC: 1-(benzofuran-5-yl)-N-ethylpropan-2-amine
CAS#: N/A
Molecular Formula: C13H17NO
Pojawilo sie w UK, owa substancja ma rzekomo omijac ban nalozony na serie APB...
"5-EAPB is not included in the recent APB ban as They simply covered the APBs and N-methyl derivatives. EAPB is the N-ethyl derivative, and not even implicitly, never mind explicitly, covered by the TCDO."
"entactogenic amphetamine which is structurally related to 5-MAPB and 5-APB"
Jakies wnioski, domysly...?? Moze juz doswiadczenia...??
Pisac, opisywac, opowiadac...
Powód: Zmiana nazwy tematu.
Dla mieszkancow pl szkoda zachodu przy cenie ponad 200zl/g
Moze jak u nas APB pobanuja to warto bedzie wrocic
2 dzien zejscie amf i na sucho rowniez 100mg i nizle potrzesalo. Jak dla mnie dobra artelnatywa do slabch, nieznanych kolek
Kolejnym testem było 240mg w jednej dawce kilka tygodni później. Wejście nastąpiło dużo szybciej niż poprzednio (sądzę, że to zasługa noopept'u, którego nie przyjmowałem podczas pierwszego lotu) Bardzo, bardzo delikatne zmiany w percepcji, chęć do rozmowy i otwartość utrzymywały się na niewiele większym poziomie niż za pierwszym testem. Przy czym nasilenie skutków ubocznych było większe, oczy dostawały bzika od dizzing'u. Ciężko było się skupić na czymkolwiek. Odbiór muzyki pozostał raczej na trzeźwym poziomie. I znów, po ok. czterech godzinach zostałem sam na sam ze zmęczeniem i stymulacją w pigułce. :) Z jakiegoś powodu nogi były dużo spokojniejsze niż za pierwszym razem, i znowu moja teoria z dupy, że być może to dzięki noopept'owi. Ostatecznie po 20mg zolpidemu udało mi się chyba nad ranem zasnąć. Sen był bardzo płytki, jakbym cały czas pozostawał na poziomie hipnagogów. Jadłowstręt i niechęć do płynów utrzymywały się do ok. 15:00 następnego dnia, ale kilka bananów przez gardło się przecisnęło. O 19:00 zwała już konkretnie w odwrocie, przy czym dołożyłem większych starań co do profilaktyki.
Dodam, że subsancję zażywałem prawdopodobnie bez jakiejkolwiek tolerancji, w międzyczasie odbyłem dwie podróże z AL-LAD'em.
Generalnie kupiłem tą substancję pierwszy, i ostatni raz. Moim zdaniem efekty zdecydowanie nie są warte tych zjazdów. Że o cenie nie wspomnę...
:)
scalono - 02
Proszę o scalenie, z tej haski o piątce aż mimo pracy jutro polecialo dla pupila 180mg drogą do noskowa, pupil twierdzi że zjada literki jak czyta ale bawi sie jak na weselu
:)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.