pentyloindolo-3-karboksylan 8-chinoliny
http://en.wikipedia.org/wiki/QUPIC
PB-22 na zagranicznych forach jest opisywany jako jeden z ciekawszych na rynku :cheesy: Pozostaje przetestować ;-)
Powód: dodano strukturę, nazwę systematyczną i link do Wikipedii
tak wygląda wiązanie
przekleiłem wzór do pierwszego postu - surv
LSD, hera, koka i hasz – podziel się z kolegami czym masz”
Obejrzyj hyperreal.at/pelna-legalizacja na HyperTubie!
Za jakiś czas sprawdze, bo na razie obczaje BB-22 i 2NE1.
1) jest podobny do akb 48 (nie wiem w czym jest podobny )
2) jest bardziej aktywny niż większość tego typu syntetyków na rynku (czyli chyba jak normalnie robię maczane na 20 g to mam zrobić na 30? )
3) faza ma trwać ok 1,5 h, szczyt fazy trwa ok 10 -15 min peak trwa chwile (pisał to człowiek z minimalną tolerancją )
4) 5f-pb-22 jest mocniejsze i dużo łatwiej przedawkować a po przedawkowaniu są następujące objawy : nudność i pocenie. I w zwykłej wersji nie fluidowej są dużo mniej nie przyjemne skutki uboczne i szybciej mijają. ja tam bym wolał pb-22
5 ) podobno bardzo fajnie sie łączy z ur-144.
ogólnie to fajnie się zapowiada ale co z tego wyjdzie to ja nie wiem :)
Ta faza a'la dysocjacja trwała - szacunkowo - 30, może 40 minut (nie patrzyłem na zegarek :/ ), by ustąpić dobremu samopoczuciu i energii do działania. Co zastanawiające, odczuwalne niechęć do muzyki - normalnie, jadąc komunikacją miejską cały czas stopą wybijam rytmy. Po spaleniu PB-22, w ogóle nie miałem na to ochoty i miałem wrażenie, że to głupie. Być może to jakieś echo tego lęku społecznego.
Mam teraz ze sobą woreczek z PB-22 w kieszeni marynarki, drugi test za ~2h - tym razem z mniejszą dawką.
Najważniejszy w tym wszystkim jest, moim zdaniem, fakt, że estry kwasu N-alkiloindolo-3-karboksylowego działają jako kannabinoidy i to całkiem wydajnie. Co to w praktyce oznacza? Odsyłam do linka z mojego poprzedniego posta tutaj. ;)
LSD, hera, koka i hasz – podziel się z kolegami czym masz”
Obejrzyj hyperreal.at/pelna-legalizacja na HyperTubie!
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
