Powód: poprawiono błąd w tytule wątku
Pamiętaj człowieku młody- NIE ĆPAJ Z POWODU MODY
A i sory za błąd w tytule - jeśli ktoś może to niech poprawi
Do tego sporo witamin rozpuszczalnych w tłuszczach weź (wit. A, D, E, K) no ewentualnie tabsy Omega 3 (Olimpu najlepiej takiej firmy).
I najważniejsze - DIETA WĄTROBOWA. I nie panikuj marskości na 99% nie masz a nadwyrężenie wątroby czy lekkie jej stłuszczenie się regeneruje.
Jak Ci się troche powiększyła wątroba i czujesz tam po prawej stronie dyskomfort możesz wziąć Nospe.
Zdrówka :)
I już po, lekarz powiedział iż tylko jedno badanie wyszło źle, spojrzał mi w oczy jak spytałem o co chodzi powiedział że o nic i dał mi skierowanie na USG jamy brzusznej. Tylko nie mogę rozszyfrować co napisał w rozpoznaniu. No i powiedział że jak będę miał wyniki mam koniecznie do niego przyjść bo jest ich ciekawy.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
