Z gory zaznaczam ze wyrok niema nic wspolnego z narkotykami.
Zostalem skazany wyrokiem prawomocnym na rok pobytu w ZK, i tu jest moje pytanie.
Czy gdybym chcial pojsc na leczenie, to czy moge zostac zabrany z leczenia przez policje do ZK? Czy jakbym odbyl leczenie to po wyjsciu mam obowiazek stawienia sie w ZK? Czy leczenie moze uchronic mnie przed odbyciem kary w ZK? Wiem ze rok to nie jest tak wiele, ale jestem wjebanym narkomanem i wole odbyc leczenie niz odsiadywac wyrok w ZK.
Prosilbym o odpowiedz ludzi obeznanych z prawem jak ma sie wiezienie do leczenia, czy mozna leczeniem obronic sie przed zamknieciem w ZK.
W tej chwili ukrywam sie przed policja i chcialbym cos temu zaradzic.
Z gory dziekuje.
Najlepiej napisz na forumprawne.org w odpowiednim dziale, pomogą .
So as the shots sing out like a piper, everyones scared of the neighbourhood sniper!
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
