Metoksetamina - dawkowanie

Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 78 Strona 1 z 8
Rejestracja: 2010
  • 2972 / 84 / 0


Oj, ludziska. A jednak.

To co uważamy za bardzo dobrą MXE jest w rzeczywistości jedynie dobra. Oryginalna, najlepsza, rozwala już po 40-50mg (CEVy/wizje i ogólnie bardziej tripowo niż euforycznie), a w okolicach 80-100mg mamy M-Hole. Sprawdzone.

Uważam też, że MXE można podzielić na plateau, brak mi tylko nazw.

I - produktywna stymulacja DARI, słaba dysocjacja (zanika przy regularnym stosowaniu małych dawek)

II - to co wyżej, ale mniej, dochodzi specyficzna dla MXE euforia, średnia dysocjacja, zmienia się nieco odbiór muzyki (na plus - przynajmniej dla mnie), bardzo dobre plateau do czegoś w rodzaju medytacji, wyciszenia

III - to co wyżej, ale znika stymulacja, podkreślony jest 'tripowy' charakter doświadczenia, zmienia się odbiór muzyki z 'euforycznego' na 'kosmiczny' (czy na plus czy na minus tu zdania są bardzo podzielone), kłopoty z błędnikiem (zależy), oceną odległości, silna dysocjacja, wgląd we własne życie, ciekawe rozkminy, dość przyjemne 'uwalenie' - większość lubi leżeć w łóżku. Dochodzą wizje, CEVy, słynne 'latanie', oraz 'trzecie oko'. Klarowność myśli przy muzyce i podróżowaniu powala :) I jeszcze ciekawe znieczulenie ciała (spróbujcie czegoś dotknąć - dziwne uczucie, nie?). Chcę tu także wspomnieć, że mi łatwiej jest osiągnąć 'wizjo-OEVy' - ciężko mi utrzymywać oczy zamknięte, moim sprawdzonym sposobem jest po prostu przykrycie głowy (oczu) czymś czego nie przenika żadne światło. Jest to bardzo wygodna metoda, działa dużo lepiej niż zamykanie oczu na siłę, generalnie same plusy.

Uważam, że ci, którzy walą ogromne dawki, tracą sporą część zabawy, głównie chodzi mi tutaj o drugie plateau. Euforia nie występuje u każdego.

IV - M-Hole - to co wyżej, lecz tracimy poczucie ciała czy tego chcemy czy nie, można spędzić sporo czasu będąc w tej 'dziurze', ciężko (lub niemożliwe) odróżnić rzeczywistość od 'kosmosu' :) , na leżąco można się fajnie pobawić we własnym świecie, tam, w mózgu.

Przy ostatnich dwóch plateau bardzo widoczne jest spowolnienie czasu. W M-Hole można spędzić całe dnie, a gdybyśmy spojrzeli na zegarek, dowiedzielibyśmy się, że minęło zaledwie kilkanaście minut :)

Także w dwóch ostatnich może wystąpić nieprzyjemna pętla dysocjacyjna (nazwa własna %-D), przy której spotęgowany bardzo jest mindfuck, nie wiemy, kim jesteśmy, nie wiemy, co robimy. Wstajesz z łóżka, po czym znowu się kładziesz, nie wiesz czy to było prawdziwe, czy nie - i sytuacja potrafi się powtórzyć do kilkunastu razy, z każdym kolejnym dla mnie było coraz gorzej, aż do czasu gdy się zmobilizowałem i wiedziałem, że muszę z tego jakoś się wydostać.

Powtórzę się z początku posta - czysta MXE to jest hardkor dla kogoś niedoświadczonego w dysocjantach, przy dawce 40mg do 60mg.

Zanieczyszczona jest w porządku, tak długo, jak zanieczyszczeniem jest związek nieaktywny biologicznie, a nie np. tiletamina. Z własnego doświadczenia: tiletamina mimo swoich dysocjacyjnych właściwości powoduje utratę klarowności myśli MXE, często trudno jest w ogóle myśleć czy złożyć sensowne zdanie. Po czystej nie miałem tego problemu. Co ciekawe, tiletamina w dużo mniejszych niż MXE dawkach zaburza widzenie - dużo mocniejsze wrażenie, że coś jest małe albo ogromne w stosunku do otoczenia, lub większe/mniejsze niż zwykle.

Więc jeżeli podczas tripa na MXE czujesz się bardzo ogłupiony (bardziej niż po samej MXE %-D), co więcej, trudniej Ci jest uzyskać wizje/CEVy/OEVy, wglądu w osobowość nie ma, i tak dalej - to albo jest to Twoja reakcja na MXE, albo dostałeś MXE z tiletaminą lub (o zgrozo) tiletaminę. Najłatwiej jest to odkryć po prostu mając dwa różne sorty, ten zanieczyszczony biorąc w tej samej dawce co niezanieczyszczony. Nie wiemy, który jest który, a uważamy, że jakość jest całkiem dobra.

W takim wypadku na solidnego tripa powinno wystarczyć ~80mg, uważam, że każdy pozna różnicę!

Mam nadzieję, że doczekamy się własnego działu dla metoksetaminy, jak dla mnie większość tego posta nadaje się świetnie do FAQ i ogólnych informacji.



MXE jak zawsze na topie - ulubiona :) Ten drag wejdzie na stałe w kanon klasyków gatunku, rzeczy, które po prostu trzeba spróbować :)
Ostatnio zmieniony 20 grudnia 2011 przez Limitbreaker, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2009
  • 1877 / 15 / 0


Jeśli to o czym mówisz to prawda to coś w tym jest czytając jak ludzie walili tutaj po 200 mg byłem wręcz przerażony gdyż 100 mg dawało mi takiego M-Hole'a że zwiększenie tej dawki nie wiem jakby się skończyło.

Amerykański sen, opioidowy koszmar

Wypisywane w Polsce drżącą ręką opioidy, w USA przez co najmniej ostatnie dziesięciolecie leczyły bóle zwyrodnieniowe kręgosłupa, przeciążone kolana, a nawet dolegliwości związane z wyrzynaniem się zębów mądrości. To nie mogło się skończyć dobrze.

Narkotyki szły z Hiszpanii

W ciągu nieco ponad dwóch lat grupa przeprowadziła przez Polskę narkotyki warte ponad 40 milionów złotych. Trzej obywatele Rosji za kratkami czekają już na rozprawę, ale sprawa jest rozwojowa.
Rejestracja: 2010
  • 1527 / 14 / 0


W odniesieniu do świetnego posta Limitbreakera;
http://talk.hyperreal.info/metoksetamin ... l#p1020704
Który mógłby posłużyć jako początek dla tego wątku.
zatem go tu przeniosłem - surveilled

Czy rozróżniacie kolejne poziomy doświadczeń.
Jakie dawki odpowiadają progom.
Czy masa ciała ma wpływ na dawkowanie.

Dawki około 75mg (dzielone na oko wiec mogło być koło 100 nawet, więc nie jestem wiarygodny) dają mi coś w granicach 3 dochodzące do 4 ww. postu. Ważę koło 65 (w święta 68) kg.
Dawki nieokreślone typu trochę zliżę z palca :P przyjemnie odprężają i nadają magicznego klimatu.

Jeśli wątek się utrzyma to zgłaszajcie posty które do niego będą pasowały.
Rejestracja: 2010
  • 335 / / 0


ja do opisu Limitbreakera trochę bym się nie zgodził zwłaszcza przy 3 i 4 plateau. 3 opisałbym jako silną dysocjację gdy nie czuć jeszcze bardzo mocnego pobudzenia, 4 to jeszcze zachowana odrobinę świadomość ogromna dysocjacja niesamowite pobudzenie, potężny absurd dopiero przy dalszych dawkach jest takie ogromne znieczulenie że nie czujesz tego pobudzenia.

I do ok 35 mg
II 35mg-70 mg
III 70-110mg
IV 110-170mg
V ++170mg

tak bym to opisał u siebie u szczytu gdy próbowałem najwyższych dawek, tyle że miałem nieustannie napędzaną tolerkę.
Rejestracja: 2011
  • 17 / / 0


Tutaj możnaby uwzględnić wpływ masy ciała na dawkowanie, może poszczególnym plateu warto przypisać ilość substancji na kg masy ciała, skoro dawkowania są tak rozbieżne.
Rejestracja: 2010
  • 2972 / 84 / 0


Może, ale nie wiem, czy jest to zależne.

Wydaje mi się, że od masy ciała będzie zależeć dawka wymagana do znieczulenia całego ciała, zaś działanie na mózg zależy tylko od samej dawki (czyli masa ciała na to nie wpływa).
Rejestracja: 2009
  • 1613 / 267 / 0


Co za psychopata podał dawkowanie w FAQ?
Dawkowanie powinno obejmować bezpieczne dawki, tak jak w THiKAL czy PHiKAL, a nie kończyć się na 200mg. Zasugerowałem się i przyjąłem 150mg, które mnie zniszczyło.
To nie był trip. To był epizod psychotyczny, zwarcia w mózgu. Losowe uczucia np tarcia, gniecenia, poparzenia, które włączały się w otchłani. Jeszce żebym wiedział, że to trip to może jakoś bym przetrwał ale byłem całkowicie nieświadomy. Czarna plama, terror psychiczny, rozpierdol.
Minęły dwa tygodnie od tego tripu a jeszcze czuje się przez niego rozjebany na kawałki
i jak sobie go przypomnę to aż mnie dreszcze przechodzą.
Weźcie się kurwa ogarnijcie z podawaniem tych dawek. Bo w końcu ktoś się przekręci albo w najlepszym przypadku wyląduje w szpitalu albo na detoksie.

Fizycznie również czułem się straszliwie zatruty, wymiotowałem z 5 razy. Brzuch bolał mnie jeszczez 30 godzin po tripie.

idn

Rejestracja: 2006
  • 586 / 4 / 0


przecież masz napisane, że dla początkujących 50 mg, a 100 mg to jest "mocno". jak nie znasz substancji, to nie skacze się od razu na dawkę podpisaną "zajebiście mocno", to jest wiedza powszechna niezależna od substancji czy jakiegokolwiek konkretnego FAQ. dla mnie jedyna wina jest Twoja.

nota bene, od 200 nikt się nie przekręci, najwyżej film mu się urwie. MXE jest dość trudno przedawkować, podobnie jak ketaminę, najwyżej się człowiek zwyczajnie uśpi na parę godzin. zresztą, ta dawka 200 mg jest odpowiednio podpisana i raczej nikt o zdrowych zmysłach się o nią nie pokusi. a jak weźmie i tak, to znaczy, że sobie na to zasłużył, tak jak i Ty.
Rejestracja: 2011
  • 19 / / 0


Zauważyłem, że istnieje taka opinia na temat MXE, że jest to substancja silniejsza od ketaminy, w związku z czym jest łatwo wziąć za dużo czy przedawkować, co o tym porównaniu myślicie?
Rejestracja: 2012
  • 4843 / 236 / 0


Nigdy nie należy kierować się informacjami z FAQ, są to tylko uśrednione dane starające się zobrazować ogólny profil działania. Dawkowanie dobiera się indywidualnie i tutaj można zapytać kto startuje z górnego pułapu mając do czynienia z substancją aktywną już przy podaniu kilku mg (z treści postu można wywnioskować zerowy stopień znajomości z materiałem). Przynajmniej MXE prawdopodobnie masz już z głowy i patrząc z perspektywy czasu, tym lepiej dla Ciebie..
Posty: 78 Strona 1 z 8
Wróć do „Arylcykloheksaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Dukken i 1 gość