Gdyby ktoś mnie zapytał co to jest ecstasy dostałby całkiem rzeczową odpowiedź. xD
x = x
A tak szczerze, to jakoś nie mam nigdy ochoty tłumaczyć spokojnie i powoli i rzeczowo, tylko nie wtrącam się w temat i daję mu przeminąć. To też zależy od moich chęci, bo nieraz zdarzyło się na odwrót - zaangażować.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Również przysłuchuje się dyskusji i jeżeli wyczuję ,że mogę się wtrącić bez konsekwencji krzywych spojrzeń i komentarzy to wypowiadam się chętnie i otwarcie.
Gdy już ze stadka wypatrzę kilka prawdopodobnych celów mogacych ewentualnie coś w temacie ogarniać przy okazji nawiązuję jakąś luźną rozmowę. Bywa, że ktoś wyskakuje od razu z tekstem "Stary ale się wczoraj zjarałem ja pierdole, ej jarasz? A idziesz na bata?" (hehe szybki kurs zapoznawczy w 5 minut i pół piwa), bywa, że rozpracowanie i analiza jednostki zajmuje mi więcej czasu. alkohol jest tutaj często sprzyjający - szczególnie, jeżeli ktoś nie mówi o swoich ulubionych narkołykach świeżo poznanym ludziom. Ale jeżeli jest w temacie prędzej czy później wyciągnę z niego prawdę :)
Sam zapytany byłem kilkakrotnie o jakieś prozaiczne lub pół-prozaiczne kwestie związane z dragami, przez osoby które nie miały prawa się domyślać w żaden sposób czym się zajmuję w czasie wolnym. Moja odpowiedź zależała od mojej wcześniejszej oceny tej osoby. Jezeli wydawała się ogarnięta, względnie tolerancyjna wygłaszałem własną opinię, maksymalnie rzeczową i merytoryczną. Jednakże, jeżeli rozmówca nie budził mojego zaufania to zbywałem go z niczym.
Miałem też zasadę, że nie sprzedaję się z dragami w miejscu pracy : nawet jeżeli wyczaję kogoś w temacie, to staram się zbyt szybko nie obnażyć ze swoim hobby, bo taka osoba może nam nieźle burdelu narobić. Chociaż ostatnio zasadę tę złamałem, ale intuicja podpowiadała, że świeża pracowniczka (przejarana jak smok, dziurska we łbie jak kratery) raczej przypałów robić nie będzie.
Po dzisiejszym robię przerwę
Mój rok, nie wiem czemu jest bardzo wprawiony w narkotyki, jedna panna była uzależniona od mefa i innych stymulantów, kolejna lubiła DXM i jakieś leki przeciwbólowe, ale jest jeden taki, który grzyby uważa za mistrzostwo. To ja się pytam jaką fazkę miał, jakie wizualki itp. Jak go wysłuchałem doszedłem do wniosku, że grzyby to on chyba tylko na zdjęciu widział, bo sam grzybki jadłem i coś tam o nich wiem, a chłopak bardzo lubi się przechwalać.
Było jeszcze trochę sytuacji, ale to w gronach preferujących jedynie alko, to nawet nie chciało mi się wypowiadać, tylko słuchałem i ścinałem pompę, co ci ludzie o tym wiedzą.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
