Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 28 • Strona 1 z 3
  • 78 / / 0
Dużo mówi się o wpływie substancji psychoaktywnych na zachowanie i wygląd zewnętrzny. Mniej popularne, choć istotne są rozważania jak zmienia się światopogląd człowieka zażywającego narkotyki. Zazwyczaj oprócz osób 'wtajemniczonych' nikt nie wie o Twoim zainteresowaniu. Czy temat dragów poruszony nagle w pracy, podczas rozmowy z kimś, w radiu, telewizji i innych sytuacjach nie powoduje Twojej reakcji? Czy potrafisz zachować zimną krew gdy ktoś z rodziny, kolega, szef ni z gruszki ni z pietruszki zapyta nagle 'ciągle mówi się o tabletkach ekstazy, nie wiesz co to jest'? Co wtedy powiesz? Czy będziesz skrępowany, powiesz 'nie wiem' a może spokojnie i rzeczowo wyjaśnisz? Może tak sytuacja miała już miejsce i zaszokowałeś kogoś swoją niespotykaną tolerancją wobec 'złych' narkotyków.
Uwaga! Użytkownik _Dummy_ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 883 / 10 / 0
W sumie raczej nie miewam takich sytuacji w których mógłbym być skrępowany - to musiałby być ktoś z pracy. No a tak to nie mam powodu, żeby nie dzielić się swoją wiedzą, tak na luzie. Z drugiej strony oczywiście nie mówię każdemu, że lubię wciągać amfetaminę i jeść kwasy. Nie mniej fakt, że lubię nie sprawia, że pomijanie tego jednego faktu powodowałoby dyskomfort, :)
Gdyby ktoś mnie zapytał co to jest ecstasy dostałby całkiem rzeczową odpowiedź. xD
Ostatnio zmieniony 04 lutego 2012 przez Elwis, łącznie zmieniany 2 razy.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 2362 / 30 / 0
Ludzie są zaskoczeni moją wiedzą dot złych narkotyków. I dziwnie czasem patrzą na mnie jako wroga alkoholu. Niektórzy potrafią dodać jedno do drugiego ale nie dzielą się tym z innymi, część wie o moich zainteresowaniach. W sumie to za bardzo się z tym nie kryłem bo i po co. Im więcej tajemnic tym więcej haków na ciebie mają. A skoro wszyscy o czymś wiedzą to nie mogą ci zagrozić. Tym bardziej że mało kto byłby w stanie cokolwiek udowodnić :D
BS
  • 2878 / 21 / 0
Wyciągam z kieszeni zawiniątko i odkrywam wszystkie tajemnice.

A tak szczerze, to jakoś nie mam nigdy ochoty tłumaczyć spokojnie i powoli i rzeczowo, tylko nie wtrącam się w temat i daję mu przeminąć. To też zależy od moich chęci, bo nieraz zdarzyło się na odwrót - zaangażować.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 78 / / 0
Zdarzyło mi się zwrócić uwagę znajomemu, który stwierdził 'nie jestem idiotą żeby brać narkotyki' że kieliszek wódki wypity przed momentem (byliśmy na imprezie) był wypełniony narkotykiem po brzegi. Ogólna konsternacja, dziwne spojrzenia :-) Wyjaśniłem że, narkotyk to substancja psychoaktywna, że etanol także jest taką substancją itd, co zostało skwitowane ogólnym 'ale to nie to samo', zostałem też zapytany czego już próbowałem. Bo skoro wiem, to na pewno coś biorę lub brałem. Coś w tym jest, nie wypaliłbym ot tak z tym narkotykiem gdyby temat w ogóle mnie nie dotyczył.
Uwaga! Użytkownik _Dummy_ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 600 / 4 / 0
Przysłuchuję się dyskusji i jeśli stwierdzę że można ciekawie pogadać, albo pokłócić się to ok wtrącam swoje 3 grosze, ale jeśli uznam że powiem co wiem i jak myślę a parę osób skwituje to przerażonym spojrzeniem "to on ćpa?" i skrzywionym ryjem, oraz szybko zmieni się temat rozmowy to nic nie mówię, ale np miałem takie akcje że pierwszego dnia w nowej pracy jarałem i gadałem o grzybach i kwasie z nowym współpracownikiem a później przy szefie jaraliśmy i jeszcze gadaliśmy z nim co sądzi o marihuanie. Jeśli bd przysłowiowo przyparty do muru a nie będę chciał się wypowiadać to np mówię że parę razy zapaliłem i tak się moja historia skończyła :-D
Doświadczenie to to co osiągasz, kiedy nie osiągasz tego czego się spodziewałeś
  • 133 / 2 / 0
@up
Również przysłuchuje się dyskusji i jeżeli wyczuję ,że mogę się wtrącić bez konsekwencji krzywych spojrzeń i komentarzy to wypowiadam się chętnie i otwarcie.
  • 2877 / 100 / 0
Mialem podobne sytuacje wiele razy. Wejście w nowe środowisko (zawodowe, uczelniane, nowi znajomi) i mamy świeży start. Nigdy taki temat nie wychodzi ode mnie, bacznie ludzi obserwuje, zwracam uwagę na słownictwo które stosują (np jaraczy rozpoznać to nic trudnego, większość z nich sprzedaje się jak na talerzu). Sam raczej stronię od wysokoprocentowego alkoholu, co budzi ogólne zdziwienie, ale piwkiem nie pogardzę, więc też nie jest to taka wielka kontrowersja.
Gdy już ze stadka wypatrzę kilka prawdopodobnych celów mogacych ewentualnie coś w temacie ogarniać przy okazji nawiązuję jakąś luźną rozmowę. Bywa, że ktoś wyskakuje od razu z tekstem "Stary ale się wczoraj zjarałem ja pierdole, ej jarasz? A idziesz na bata?" (hehe szybki kurs zapoznawczy w 5 minut i pół piwa), bywa, że rozpracowanie i analiza jednostki zajmuje mi więcej czasu. alkohol jest tutaj często sprzyjający - szczególnie, jeżeli ktoś nie mówi o swoich ulubionych narkołykach świeżo poznanym ludziom. Ale jeżeli jest w temacie prędzej czy później wyciągnę z niego prawdę :)

Sam zapytany byłem kilkakrotnie o jakieś prozaiczne lub pół-prozaiczne kwestie związane z dragami, przez osoby które nie miały prawa się domyślać w żaden sposób czym się zajmuję w czasie wolnym. Moja odpowiedź zależała od mojej wcześniejszej oceny tej osoby. Jezeli wydawała się ogarnięta, względnie tolerancyjna wygłaszałem własną opinię, maksymalnie rzeczową i merytoryczną. Jednakże, jeżeli rozmówca nie budził mojego zaufania to zbywałem go z niczym.
Miałem też zasadę, że nie sprzedaję się z dragami w miejscu pracy : nawet jeżeli wyczaję kogoś w temacie, to staram się zbyt szybko nie obnażyć ze swoim hobby, bo taka osoba może nam nieźle burdelu narobić. Chociaż ostatnio zasadę tę złamałem, ale intuicja podpowiadała, że świeża pracowniczka (przejarana jak smok, dziurska we łbie jak kratery) raczej przypałów robić nie będzie.
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 1456 / 19 / 0
Podobnie jak inni, gdy widzę że ktoś nie jest z góry wrogo nastawiony do używek innych niż alkohol i chociaż trochę zainteresowany tematem to lubię wtedy porozmawiać otwarcie o swoich doświadczeniach z tym związanych. Ale też bez przesady, nie będę od razu mówić co, kiedy i ile, tylko że po prostu mnie temat interesuje, a reszta pewnie wyjdzie jakoś sama kiedyś.
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1290 / 7 / 0
No ja miałem ciekawą sytuację w październiku, gdy rozpoczął się rok akademicki, a ja jeszcze dorabiałem weekendami w magazynie, w którym przepracowałem całe wakacje. Gadam sobie z kolesiem z pracy, który ponad 50 lat to ma na pewno o tym jak to z rokiem się integrowaliśmy, o melanżach, a ten stary alkoholowy zawodnik mówi mi, żebym się nie uzależnił od alkoholu. Ja na to: że mi to nie grozi. Później wystrzelił z tekstem: żebym tego gówna, narkotyków nie ruszał. Ja uśmieszek na twarzy, a on, że już pewnie próbowałem. Szybka odpowiedź, że nie ma sensu o tym rozmawiać.
Mój rok, nie wiem czemu jest bardzo wprawiony w narkotyki, jedna panna była uzależniona od mefa i innych stymulantów, kolejna lubiła DXM i jakieś leki przeciwbólowe, ale jest jeden taki, który grzyby uważa za mistrzostwo. To ja się pytam jaką fazkę miał, jakie wizualki itp. Jak go wysłuchałem doszedłem do wniosku, że grzyby to on chyba tylko na zdjęciu widział, bo sam grzybki jadłem i coś tam o nich wiem, a chłopak bardzo lubi się przechwalać.
Było jeszcze trochę sytuacji, ale to w gronach preferujących jedynie alko, to nawet nie chciało mi się wypowiadać, tylko słuchałem i ścinałem pompę, co ci ludzie o tym wiedzą.
ODPOWIEDZ
Posty: 28 • Strona 1 z 3
Newsy
[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Rekordowe przejęcie kokainy. Narkotyki ukryte w soli

Hiszpańska policja przechwyciła na Atlantyku kontenerowiec z ładunkiem 9994 kilogramów kokainy ukrytej w soli. To rekordowa ilość przejęta na morzach. Operacja zorganizowana przez służby z kilku krajów zaowocowała także aresztowaniem 13 osób.

[img]
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami

Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.