W ostatnich dniach przyszło mi wezwanie na komende. Podejrzewam, że sprawa dotyczy złapanego nie dawno dilera z którym od czasu do czasu miałem kontakt.
Moje pytanie:
Czy jeśli policja posiada tylko i wyłącznie rejestr rozmów przez telefon, z których nie da się jasno stwierdzić czy byłem u niego nabywcą
"- Cześć
- cześć
- Gdzie jesteś?
- tam i tam...
- mogę podjechać?
- spoko
- to zaraz bede"
W których nigdy nie padało stwierdzenie marihuana, zioło itp, jest w stanie postawić mi zarzut składania fałszywych zeznań?
No chyba, że diler się rozpruł i wykopał dołek pod sobą zeznając, że od niego kupowałem... w co wątpie, bo to mądry chłop ;)
Proszę o pomoc!
Nie dostaniesz fałszywych zeznań bo nawet jak jesteś świadkiem, a twoje zeznania mogą doprowadzić do postawienia tobie zarzutów (a przeciez kupowałeś od niego temat) to możesz kłamać (bez konsekwencji prawnych), a także używać formułki: "uchylam się od odpowiedzi na to pytanie".
Poczytaj chyba jest grzieś więcej informacji w temacie: orzeczenia, a na pewno w duckduckgo.
Mr.LaTacha pisze:na 90% mają tylko rejestr połączeń tj wiedzą że dzwoniłeś do niego/on do ciebie, w dniu X, o godzinie Y i nie mają treści rozmów.\
Rejestr połaczeń maja na 95% lub wiecej w każdym przypadku.
Mr.LaTacha pisze:Nie dostaniesz fałszywych zeznań bo nawet jak jesteś świadkiem, a twoje zeznania mogą doprowadzić do postawienia tobie zarzutów (a przeciez kupowałeś od niego temat) to możesz kłamać (bez konsekwencji prawnych), a także używać formułki: "uchylam się od odpowiedzi na to pytanie".
Na policji i w prokuraturze i w sądzie. jesli zarzuty dotyczą tylko Ciebie lub twojej bliskej rodziny ( rodziców rodzeństwa małżonka) Możesz kłamć bez konsekwencji prawnych.
Na policji i w prokuraturze broń sie jak możesz nie pamiętam nie wiem itp w sadzie będzie trochę inaczej gdyż będziesz ziwedział co kto zeznał i wtedy warto sie przyznawać, jeśli nie masz wyboru.
"Jeśli złapią cie za rękę mów że to nie twoja." - to powiedzenie ma w sobie trochę prawdy w szczególności na policji i w prokuraturze.
Jeśli to diler i wpadł z jakąś grupą ( czyt. ktoś go wjebał) w ramach jej rozpracowywania, a nie z przypadku, na 99% mają treści rozmów niestety. :(
Rejestr połaczeń maja na 95% lub wiecej w każdym przypadku.
Dlaczego?
Jeżeli nasze założenie będzie prawdziwe, a będzie tak w większości przypadków (i to dużej większości) to jesteśmy od razu do przodu - mniejszy stres, mniejsze szanse że psy nas rozmiękczą jakimiś farmazonami i że nie powiemy niczego głupiego.
Jeżeli okaże się, że jednak mają treści rozmów telefonicznych i sms to:
1. Nic się nie stało - możemy kłamać co jest w pełni normalnym zachowaniem i wręcz sędziowie dziwnie patrzą jak ktoś nie broni własnej dupy jak jest oskarżonym.
2. Podejrzewam, że 80% ludzi z tego forum nie rozmawia przez tel. na temat dragów w sposób bezpośredni. Jeżeli ktoś się trzyma tej zasady to dobra jego.
Na policji i w prokuraturze i w sądzie. jesli zarzuty dotyczą tylko Ciebie lub twojej bliskej rodziny ( rodziców rodzeństwa małżonka) Możesz kłamć bez konsekwencji prawnych.
1. Oskarżony może kłamać
2. Świadek może odmówić odpowiedzi na dane pytanie jeżeli zeznanie mogłoby obciążyć kogoś z jego rodziny (bliskiej)
2. Świadek może zeznawać nieprawdę (lub nie odpowiadać na pytanie) jeżeli jest przekonany iż udzielenie odpowiedzi/złożenie zeznań na dany temat mogłoby doprowadzić do postawienia mu zarzutów.
Mr.LaTacha pisze: 2. Świadek może zeznawać nieprawdę (lub nie odpowiadać na pytanie) jeżeli jest przekonany iż udzielenie odpowiedzi/złożenie zeznań na dany temat mogłoby doprowadzić do postawienia mu zarzutów.
WildMonkey-Sverige pisze:Zdaje się, że świadkowi przysługuje jedynie prawo do uchylenia się od pytań które mogłyby narazić jego lub inne osoby wskazane w ustawie na odpowiedzialność prawną. Co nie oznacza, że świadek może kłamać. Co więcej przepis ten nie zwalnia świadka od składania zeznań , a jedynie odpowiedzi na niektóre pytania. Co gorsza powołując się na ten przepis niejako przyznajemy się do winy.Mr.LaTacha pisze: 2. Świadek może zeznawać nieprawdę (lub nie odpowiadać na pytanie) jeżeli jest przekonany iż udzielenie odpowiedzi/złożenie zeznań na dany temat mogłoby doprowadzić do postawienia mu zarzutów.
Zapoznaj się z uchwałami SN np z 26 kwietnia i 20 września 2007.
Fragment jednego z artykułów do której linki podałem niżej:
W polskim prawie obowiązuje przejęta z prawa rzymskiego zasada, że nie można nikogo zmuszać do dostarczania dowodów przeciwko sobie - stąd wniosek łódzkiego sądu.
SN rozpatrywał już wcześniej podobne sprawy i także tym razem odpowiedział, że w myśl tej rzymskiej zasady sprawca przestępstwa, który jednak jest przesłuchiwany w śledztwie jako świadek, a nie podejrzany, może w tym przesłuchaniu zeznać nieprawdę, korzystając w ten sposób z prawa do obrony przed spodziewanym zarzutem.
Ciekawe artykuły na ten temat:
http://jacekczabanski.salon24.pl/26085, ... o-klamstwa
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 05671.html
WildMonkey-Sverige pisze:ciekawe artykuły, dzięki, też szukałem ale dokopałem się do mniej naprowadzających bezpośrednio na problem. Z praktyki wygląda to tak, że jeśli kłamiemy jako świadek i dzięki zeznaniom nie ponosimy odpowiedzialności karnej za popełniony czyn to kłamstwo się nam upiecze bo kłamstwo zostaje uznane za prawdę. Jeśli natomiast kłamiemy, ale dzięki innym okolicznościom i tak są nam postawione zarzuty to nie odpowiadamy za kłamstwo ponieważ jesteśmy traktowani już jako podejrzany. W każdym bądź razie jest to dość ciekawa i niejednoznaczna część kpk. Jak widać kłamstwo popłaca hehe
1. Kłamiesz, żeby uratować własną dupę <---- masz prawo (uogólniając)
2. Kłamiesz, żeby uratować dupę członka rodziny <--- masz prawo (uogólniając)
Chodzi o to, że teoretycznie powinno się powiedzieć: "Uchylam się od udzielenia odpowiedzi na zadane pytanie", ale w praktyce jest to często równoznaczne z przyznaniem się do winy stąd domyślam się, że sąd najwyższy uznał zeznawanie nieprawdy jako możliwą formę obrony.
Napiszę co i jak po przesłuchaniu :)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.