- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
1. Dowiedziono naukowo, że przyjmowanie Selegiliny w dawce nie przekraczającej 10mg dziennie powoduje, że działa ona jedynie jako selektywny inhibitor MAO-B (przy wyższych dawkach dziennych zmienia się w groźny dla miksów inhibitor MAO-A). Działanie selektywnego iMAO-B powoduje jedynie wzrost dopaminy (a nie serotoniny). W związku z tym uważa się, że zastosowanie Selegiliny w dawce 5mg dziennie można połączyć z leczeniem antydepresyjnym lekami trzeciej genaracji czyli SSRI - takimi jak np. Fluoksetyna (Prozac) w dawce 20mg dziennie. Cztery dolne linijki artykułu: http://www.biopsychiatry.com/selemort.htm
2. Okazuje się, że podobne interakcje występują między Selegiliną i MDMA. Nie dość, że spożycie obu substancji w (uwaga!) małych ilościach nie wiąże się z wystąpieniem syndromu serotoninowego, to dodatkowo iMAO-B zwiększa potencjał działania Ecstasy i wykazuje działanie neuroprotekcyjne, a w konsekwencji chroni mózg przed uszkodzeniami. Napisałem, że podane substancje powinno się spożywać w małych ilościach, bo samo przedawkowanie MDMA może prowadzić do syndromu serotoninowego.
3. Fluoksetyna także ma długotrwałe działanie neuroprotekcyjne, które niemal całkowicie hamuje neurodegenerację spowodowaną przez MDMA. http://www.mdma.net/protect/prozac.html
Czy ktoś miał styczność z podobnym miksem lub opisanymi przeze mnie połączeniami substancji?
Z tego, co mi wiadomo ;)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
