Koleś #1
Znam tylko z opowiadań dawnej znajomej. Koleś na trzeźwo był "złoty chłopak" - miły, wesoły, dobry dla dziewczyny, praktycznie bez wad. Niestety jak się zjarał, tracił nad sobą panowanie. Wyzywał swą dziewczynę od szmat, rzucał się do ludzi, raz chyba nawet ową laskę pobił.
Koleś #2
Tego już znam osobiście, więc mogę więcej powiedzieć. Jego rodzice mieli jakiś konflikt krwi, czy coś, w trudnym dzieciństwie stwierdzono u niego ADHD, którego leczenie szybko zostało przerwane. Palił od ładnych paru (coś koło 8) lat, gdy pierwszy raz mu odpierdoliło po bace. Kiedy pierwszy raz mu odjebało, darł się jak pojebany, stał na torach przed tramwajem i odskoczył w ostatniej chwili, po czym wlazł na dach wagonu (jedyne, co zrobił logicznego przez całą bombę, to schylił się gwałtownie, kiedy motorniczy mu krzyknął, że go prąd pierdolnie). Potem ciągnął z pustej lufki na środku ulicy zatrzymywał samochody, kłócił się z ludźmi, nie reagował, gdy ktoś chciał zadzwonić na psy, twierdził, że gadał ze ś.p. babcią i że ona żyje, rozjebał telefon, gdy ktoś do niego dzwonił, kiedy ktoś spytał go o drogę do centrum Krk, wsiadł do samochodu, wziął dziecko kierowcy na kolana i instruował. Gdy kierowca go z lękiem poprosił, żeby wysiadł, koleś mając wkręt, że est dobrym papieżem, pobłogosławił go i wysiadł. Dotarłszy do domu, zaczął znęcać się nad matką (fizycznie i psychicznie, mniejsza o szczegóły). Jakoś się wyrwała, zadzwoniła od sąsiadki na psy (myślcie o mnie, co chcecie, ale akurat tu za reakcję estem wdzięczny policji, zwłaszcza że obeszło się bez konsekwencji). Na komendzie myślał, że tajniaki to mafia, chciał chyba nawet z nimi interesy robić. Ostatecznie odholowali go do psychiatryka. Całe odjebanie trwało kilka ładnych godzin. Potem nie miał przez pewien czas takich krzywych jazd, czuł je, ale powstrzymywał, do czasu, aż się zjarał po kilku browarach. Wtedy trochę mnie poszarpał, przewrócił, przez kilka sekund nawet dusił. Otrzeźwiał momentalnie, kiedy znalazł się w okolicy jego ojciec.
Powiedzcie mi, co to kurwa est i skąd to się bierze? Znacie takie przypadki?
iiisǝʎ ʞɔnɟ
http://SDPower.tk
A poważnie, to nie wiem.... czekam na odp. innych.
Edit:
I to raczej nie po "zatrutym ziole", bo sam paliłem ten sam towar, pomiędzy tymi wydarzeniami minęło zdaje się kilka miesięcy. Ponadto oba przypadki w różnych miastach. Ja bym stawiał na te ADHD lub jakąś inną ukrytą chorobę w połączeniu z przejaraniem.
iiisǝʎ ʞɔnɟ
http://SDPower.tk
Ester pisze:Ja bym stawiał na te ADHD lub jakąś inną ukrytą chorobę w połączeniu z przejaraniem.
And to see you now and help me on
You know they like to knock me down
But I don't stay down for very long
"olej spidy, bracie, ratuj zycie i jedz kwasy!"
Ester pisze: Jego rodzice mieli jakiś konflikt krwi, czy coś, w trudnym dzieciństwie stwierdzono u niego ADHD, którego leczenie szybko zostało przerwane.
Nie znam żadnych przypadków o których piszesz , jednak mj to bardzo osobista używka według mnie , koleżka mógł dostać jakiś fleszbek z dzieciństwa będąc pod wpływem trawkiialko , czasem rożne 'schizy' u rożnych osób się zdarzają.
Ja swojego czasu gdy doooożo paliłem miałem psychozy nieprzyjemne i fobie , po pewnym czasie stało się to normą i psychozy po trawie były już dla nie "normalne" ale nigdy nawet przez myśl nie przeszły mi opcje o których piszesz po trawie już prędzej po wódce :rolleyes: .
Stawiam na opcje mocna psychoza w połączeniu z adhd pewnie też nerwica.
@jolunia999
Nie, to nie było w świętym mieście.
@hamah
Nie pierwsze jarania, pisałem, że typ bakał od ładnych paru lat (i dosyć często). Btw. mnie na pierwszej bombie zaczęło kurewsko gryźć powietrze w krtań, ale wiedziałem, że to wkręt, więc poczekałem tylko (nie, nie wstrzymałem oddechu
@ByćOszustwem
Właśnie, zapomniałem wspomnieć o nerwicy, przynajmniej w przeszłości.
@HunT
Może masz rację, może chodziło o mixy z alkoholem, ale stawiałbym jednak na mix z zaburzeniami mentalnymi, wspomaganym zazwyczaj alkoholem.
Przypomniało mi się, że ktoś na forum opisywał podobne wydarzenie, tyle że na zjeździe po DXM i uznał, że został wcieleniem któregoś apostoła, zaczął rozdawać kasę i wartościowe przedmioty... Myślę, że to coś podobnego, tylko u jednego ujawniła się tłumiona agresja,a u drugiego... wiara?
iiisǝʎ ʞɔnɟ
http://SDPower.tk
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.