- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Złotko, takiego szczęścia o jakim piszesz, nie osiągniesz biorąc narkotyki. Chyba, że psychodeliki z jakimś naprawdę doświadczonym osobnikiem, który pokierowałby twoja podróżą w taki sposób, ze znalazłabyś źródło swoich leków Ogólnie to dość ciężka sprawa, a w twoim stanie także dość ryzykowna. Ogólnie mam do takich metod mieszane uczucia...
Jeżeli masz chujowego psychiatrę, to go zmień, potrzebujesz terapii, żadne leki cię nie wyleczą, nawet jeśli pomogą na pewien czas, to kiedy je odstawisz najprawdopodobniej wszystkie problemy wrócą, jeżeli jeszcze do tego dodasz narkotyki (amfetamina, olaboga :scared: ) to po odstawieniu będzie jeszcze gorzej. Możesz też zapisać się do psychologa, ale jakiegoś dobrego, który będzie potrafił wyciągnąć wnioski z tego co do niego mówisz i którego powołaniem będzie pomaganie ludziom a nie zbijanie kasy.
myśl do zapamiętania: Zmiany, które szybko następują, zwykle bywają krótkotrwałe; o wiele trwalsze są efekty powolnego rozwoju.
o kurwa rozpierdolilo mnie to hahaha nie no masakra. Idz do psychiatry :)
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.