Oto pomysly.
1.Wrzucam go baniaka owoce(winogrono) + dodaje matke drozdzowa,kwasek cytrynow, cukier + konopie(topy albo liscie cale w THC.Po jakims tam czasie z cukru zrobi sie alkochol.Pytanie brzmi czy ten alkochol wchlonie THC z lisci albo topow?
2.Produkcja wina z samych topow.Czy jest to mozliwe bez uzycia owocow?Skladniki tak jak wyzej tylko bez winogrona.
3.Wudka z topow.Ide na bazar kupuje sobie literke spirolu i zalewam tym topy/wysuszone liscie.Po paru dniach odsaczam.Czy tak przygotowany alkochol bedzie mial w sobie wlasciwosci trawy.Niby THC rozpuszcza sie w alko ale jesli sie myle w jakims punkcie albo ktos to juz robil i wie lepiej to prosze o sprostowania.
4.Wuda z oleju haszyszowego.Olej jesli dobrze rozumuje bendzie sie unosil po powierzchni alko(tak mi sie wydaje) dlatego ten kto dostanie pierwsza banie wpierdoli wszystko.Jak to zmieszac(jesli wogule trzeba)
5.Czy ma to jakies znaczenie czy liscie/topy sa wyszuszone czy nie?
Prosze o jakies konkretne info bo ciezko jest znalesc na necie cos odnosnie tego tematu.Jesli nie macie pojecia albo chcecie tylko nabic posta to prosze nie piszcie.
Link dla ludzi chcacych sie cos nauczyc o alko
http://www.multimex.cc.pl/przepisy.html#rodzynki
linki dla ludzi chcacych nauczyc sie tajemnej sztuki produkcji zajebistych specyfikow ;)
http://old.wino.org.pl
i http://wino.org.pl/forum
Inny wątek na temat alkoholu i konopi pisze:rysiekzklanu pisze: Siemanizacja!
Pamietam ze ktos na starym forum pisal, ze robil z ojcem wino z ganji. Jak jest tu obecny, niech opowie o efektach.
Widzialem tez ze na winiarskim forum Króólic pisal o swoich zamiarach produkcji takiego trunku, ale wielu tamtejszych uzytkownikow to stare pryki i nie wiedza co jest w zyciu wazne :)
Mozesz tutaj napisac czy cos nastawiles, bo jestem ciekawy efektow.
spodizewam sie ze beda bardizej alkoholowe niz konopne, ale chetnie poswiecilbym troche ziolka zeby zrobic jakies ciekawe winko o cuudoooooownym aromacie :)
Jesli nie z samego ziola, to moze zastosowac je jako dodatek, np. do wina z ryżu ? Ono jest wrecz stworzone do eksperymentow i stanowi niejako baze, do ktorej mozna dodawac chyba wszystkiego :)
p0zdroCinek pisze:Red red wine - you will fill so fine ;)
Pedzilem takiego specyfika.
Wrzucilem meskiego do 5L gasiora, dodalem drozdze, sok ze zmiksowanych sliwek i cukier
- w proporcjach kierowalem sie tylko intuicja ;)
Czekalem miesiac i spijalismy ze znajomymi.
Efekty?
Robote robi.
Trudno cos wiecej powiedziec bo wszystko zalezy (ile wypijesz, ile zielonego poswiecisz itp.)
Poprostu sprawdz to.
"Dwa tygodnie stoi, a potem sie doji!"
Jakakolwiek informacja na jej temat mile widziana.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
No tylko właśnie ile zioła na ile % tak żeby efekt był po paru kielonach.
Litrowy słoik nabijasz tak prawie na max liściami (za mało miałem topów na takie zabawy) - zalewasz spiryrtusem. Stoi z tydzień. Spirol łapie ciemny zielony kolor. Odcedzasz, liście wyrzucasz. Z tego spirytusu to odlewasz tak gdzieś z pół flaszki 0,7. Następnie robisz wywarek z 40 - 50 grzybów (łysiczek oczywiście), dolewasz do spirytusu. No i zostaje tylko uzupełnić jakąś wodą czy czymś. Jest tu duże pole do popisu. Można wody plus jakieś przyprawy typu: cynamon, gałka, goździk. I w ten sposób powstaje ziołóweczka.
Działanie jest niesamowite. Grzyby tracą tak jakby swoje właściwości lękowe (bad tripowe) przez konope.
Polecałbym najlepiej liczyć 20 - 25 sztuk na łepka. Nie więcej. W końcu też w nalewce będzie alko.
0,7 40% - 50% na dwie osoby to miom zdaniem w sam raz.
Czujesz alko, grzyby, stafik - jednym zdaniem trójfazówka:)
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?