Bo moim zdaniem to pasożyty społeczne i bandziory, a sam handel narkotykami to jedno z najcięższych przestępstw. Zresztą co się dziwić, skoro większość z nich to członkowie zorganizowanych grup przestępczych - zarzut sam w sobie. Ciężko pracuje, płacę podatki i w sumie gówno z tego mam, a tu jakiś śmieć, pasożyt, który powinien dyndać na szubienicy wozi się, że ma łańcuchy, ciągle zmienia komórkę itp.
Bardzo jestem ciekaw waszego zdania.
Człowiek Honoru pisze: Ciężko pracuje, płacę podatki i w sumie gówno z tego mam, a tu jakiś śmieć, pasożyt, który powinien dyndać na szubienicy wozi się, że ma łańcuchy, ciągle zmienia komórkę itp.
Człowiek Honoru ma rację - dilerzy są źli i niedobrzy. Wolę wspomóc pieniężnie aptekę za paczkę acodinu niż płacić jakiemuś śmieciowi, żeby sobie kupił nowa komórkę. Czasami niestety bez dilera się nie obejdzie - ale mi tam diler niepotrzebny. Wszystko czego potrzebuję mam w ogrodzie, nad jeziorem lub w aptece.
Niestety, jest jeszcze druga sprawa. Człowiek Honoru najwyraźniej uważa, że na tym forum sa tylko i wyłącznie degeneraci narkomani, ktorzy bez "działki" nie wytrzymają ani chwili, a ponadto nie maja już wcale mózgu. A tak, jak mniemam, nie jest.
Więc albo przestaniesz się pan wywyższać nad innych i rozpoczniesz inteligentną dyskusję, albo won.
peace czlowieku bez honoru żal mi ciebie
wujek supra
miedzy nami sa ludzie którzy ćpają od czasu do czasu, tacy ktorzy nie cpaja w ogole i tacy ktorzy cpaja troche czesciej.
Jednak wydaje mi się że człowiek honoru nawet wobec takiego marginesu społeczeństwa jak twierdzi nie moze sie popisac ani swoją wiedzą, ani intelektem nie może nawet sie popisac swoim doświadczeniem życiowym - niczym...
Takie są niestety fakty.
Najbardziej mnie smuci to że ten gościu ma wieksze pranie mózgu zrobione bez używek niż gdyby ćpał największe ścierwo codziennie przez długi czas bo w ogóle brakuje mu logicznego myślenia w ogóle nie wyciąga wniosków i w dodatku pisze to co GDZIEŚ usłyszy + TROCHE WłASNYCH KOLOROWYCH SłóW ZEBY "STRASZNIEJ" WYGLADALO.
Honorowy człowieku, a raczej honorowy dawco mózgu bo juz chyba komuś go dawno podarowałeś.
Nie zauważyłeś że gdyby przynajmniej cannabis został zalegalizowany albo chodźby potraktowany podobnie jak w naprzykład Holandii to ty bys miał mniej probolemów tak samo jak chodżby okazyjni jaracze?
Kupowalibysmy stuff w specjalnych "sklepach' i państwo by zarabiało na tym.
Narazie sprawa wygląda tak że suma-sumarum w 80% zarabiają na tym zoorganizowane grupy przestępcze i dilerzy kupuja sobie ciagle nowe komurki itd - jak sam pisałeś :]
Nie miej do nas pretensji tylko idz opony palić pod sejm :]
Druga sprawa wyglada tak ze gdyby był wolny dostep do tak słabego narko (porownywalnego z fajkami i alkiem) jak mj to zwykli ludzie nie chodziliby do dilera i mieliby trudniejszy dostep do tych narkotykow ktore naprawde moga (ale nie musza) zniszczyc zycia...
DO KOGO MOZESZ MIEC PRETENSJE?
DO SIEBIE, SWOICH ZNAJOMYCH KTORZY MAJA PODOBNE POGLADY I DO NASZEGO SUPER RZąDU.
Byś się troche zainteresował a nie czytał Fakty albo słuchał jakiś idiotów to bys to doskonale wiedział, wystarczy tylko troszeczke twojego zainteresowania...
na szubienicy wozi się, że ma łańcuchy, ciągle zmienia komórkę itp.
albo inaczej: spierdalaj dziadu :)
hehehe
W POLSCE POWINNI WIESZAć ZA MóWIENIE NIEPRAWDY. Może wtedy ludzie by się nauczyli że jak nie wiedzą nic na jakiś temat to się nie powinni wypowiadać...
Nara i pamietaj ze nie robisz zadnej sensjacji.
Ludzie tutaj traca swoj czas u probuja ci cos wytlumaczyc nie dlatego ze chca namowic ciebie do cpania czy robia to dla siebie poprostu 99% ludzi tutaj denerwuje twoja ignorancja i robia dobry uczynek mowiac ci jak jest naprawde albo chodziaz dajac ci szanse na zastanowienie sie racjonalne...
Mnie osobiscie jebie jakie masz zdanie bo jestes dlamnie i tak pionkiem ktory: napierdala cale zycie, placi podatki i gowno z tego ma, twoje zycie jest naprawde szare co widac chodzmy po tym jak sie tutaj probujesz zabawic albo jeszcze gorzej nawrocic nas lub zwrócić naszą uwage...
Jak to się mówi: "Pusty dzwon najgłośniej bije"
Jak nastepnym razem bedziesz miał coś ciekawego do powiedzenia to sie postaraj i napisz to z sensem...
Człowieku honoru i czekają wszyscy az odpiszesz racjonalnie w wątku ktory zalozyles wczesniej...
ehhh za duzo czasu Ci i tak już poswiecilem wiec żegnaj
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
W moim życiu takie wartości jak ład, porządek, dyscplina oraz ideologia są cholernie ważne, a sam staram się postępować według ścisłe określonego kodeksu postępowania.
Zaś co do dilów: doprawdy można ten problem inaczej rozwiązać. Chociażby przez wprowadzenie licencjonowanej legalnej sprzedaży środków psychoaktywnych. W wieku 18 lat możesz zdać egzamin z wiedzy teoretycznej o papierosach, trawce, ecstasy, łagodnych alkoholach (oczywiście każdy z osobna), w wieku 20 lat o mocniejszych środkach i potem jak chcesz czegoś spróbować, idziesz do legalnego punktu sprzedaży i kupujesz. Na pewno całkowicie nie wyeliminowałoby się handlu nielegalnego, ale można by bardzo utrudnić dilom życie:
- Policja nie musiałaby zajmować się zwykłymi użytkownikami, chyba żeby stwierdziła u kogoś środek psychoaktywny i brak licencji. Ergo, miałaby więcej czasu na łapanie dilerów.
- Dile musieliby szukać klienteli głównie wśród tych, którzy nie dorośli jeszcze do egzaminów. Tu przyznaję - niestety.
- Środki sprzedawane w legalnych puntach byłyby dużo tańsze; gdyby dil chciał konkurować z takimi cenami, poszedłby z torbami. :-)
Jestem zwolenniczką takiej właśnie strategii, bo po prostu nie zgadzam się z podstawową zasadą prohibicji: jakoby państwo miało prawo kontrolować naszą świadomość, pewne odczucia miały być nielegalne. Dlaczego wolno legalnie się przymulić alkoholem, a nie wolno legalnie odczuwać euforii albo mieć wizji? Pytam zupełnie poważnie.
[scalam -przyp. teoretyk]
PS. do wszechpolaka: zapewniam, że dla mnie też ideologia jest ważna, tylko ciutkę inna ideologia. ;-) Zaś ład - uważam, że powinien się on opierać na wzajemnym SZACUNKU międzyludzkim, a nie na strachu przed karą. W tym kontekście oczywiście edukacja jest absolutnie najważniejszym resortem w rządzie, tysiąc razy ważniejszym od samolotów wielozadaniowych - ale akurat polityka Ministra Konia (którego miałam wątpliwy zaszczyt poznać osobiście) dąży do czegoś wręcz przeciwnego w stosunku do budowania społeczeństwa otwartego.
Zaś jeżeli chodzi o rewolucję i kontrrewolucję - czy jesteś też kontrrewolucjonistą "rewolucji moralnej" kaczych braci? ;-)
Wracam na forum?...
A co do np. Holandii - tam są limity na palenie i ogólnie ciężko się zajebiście skuć w 3 dupy. Nawet gdyby w Polsce byłaby legalizacja, to wątpie by było to nielimitowane. Więc dilerzy dalej by mogli działać.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.