Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
przepisow nie ma nigdzie w sieci, tym bardziej watpie zeby ktos mial jakies praktycznie sprawdzone przepisy :) bo tak naprawde to nie wiadomo na 100% czy wogole beda dzialac :D
Można by zrobic tak: zalać jakieś 50-100g suszu alkoholem (np spirytusem lub jakimś bibrem własnej roboty). Zostawić na noc, później usunąć susz. Natomiast alkohol rozcieńczyć wodą lub jakimś sokiem aby wytrącił się salvinorin. Pić można by było tylko poprostu malutkimi ilościami tak żeby jak najdłużej miało kontakt z wnętrzem naszego dzioba :D . A gdyby całość zagęścić (np dodając miodu) to osadzałoby się w gardle tak, że Salvinorin powoli dostawałby się do organizmu :) Niezapominajmy, że Mazatekowie w orginale robili właśnie napój, tyle, że nie z alkoholem ale z własnej śliny :) Tak czy siak warto spróbować :)
Ciekawe. Nie wpadłem wcześniej na pomysł robienia nalewek z Salvi :)
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Konopie wygrywają z opioidami w badaniach klinicznych
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.