Przyśniło mi się, że mam kolegę, który regularnie zaopatrywał się przez bota na Telegramie w paczki zakopane w ziemi, dokonał ponad 50 transakcji wpłacając środki przelewem BLIK. Koledze zbrzydło zażywanie, nie jest już w posiadaniu żadnych substancji. Ponadto kolega leczy się w poradni psychologicznej I teraz pytanie: co mu grozi w wypadku, gdy vendor zostanie złapany? Jakie są szanse, że dotrą akurat do niego? Jak się bronić? Czy może zrobić coś już teraz, by zminimalizować swoje ryzyko konsekwencji? Z góry dziękuję za szybkie odpowiedzi.
Terapia może być okolicznością łagodzącą, bo jakby nie było kolega nie zamawiał żeby sprzedawać, tylko aby czuć się lepiej.
Kurde, że też nikt się nie czepia lekarzy, którzy masowo chorych wpierdalają w opioidy ;/ często nieświadomych pacjentów.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.