SSRI a depersonalizacja/derealizacja

Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia

Moderator: Leki

Posty: 48 Strona 3 z 5

 

Rejestracja: 2005
  • 693 / / 0

gynoid pisze:
aree1987 pisze:
Próbowałaś się rozpłakać? ;)
Próbowałam się nie popłakać i mi nie wyszło.
Nie czuję się jakoś niezdrowo i wiecznie szczęśliwa. Może i odbija mi czasem, ale naprawdę - nie czuję się jak naćpana.
Może zły przykład podałem. Ale mimo wszystko szczególnie te negatywne emocje ciężej nam odczuwać, bardziej wszystko możemy kontrolować. I nie wiem jak w Twoim wypadku, ale ja dzięki temu mogę w miarę normalnie funkcjonować. No i też nie czuję się już jak naćpany, przeszło w ciągu kilku dni. :P

 

Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 685 / 5 / 0

No wlasnie, i o to chodzi wlasnie w SSRI :)

Czas zrozumieć, że Unia Europejska jest lata świetlne za Kanadą w kwestii marihuany

Legalizacja sprawiła, że kraj stał się z dnia na dzień oazą dla rozwijającego się przemysłu konopnego, który szybko skierował wzrok na rynek międzynarodowy. Jednak podbój Europy okazał się dla Kanadyjczyków o wiele większym problemem, niż się tego spodziewano, gdyż legalnego rynku w UE na dziś dzień po prostu nie ma!

Pies wywęszył narkotyki warte ponad milion dolarów

Policyjny pies zaczął szczekać przy ciężarówce zaparkowanej obok autostrady w Lewisville w USA. Okazało się, że w samochodzie znajdowała się metamfetamina o wartości ponad 1,2 miliona dolarów. O jednym z największych przechwytów narkotyków w historii wydziału poinformowano w mediach społecznościowych.

 

Rejestracja: 2007
  • 909 / 7 / 0

[quote="aree1987"]
Może zły przykład podałem. Ale mimo wszystko szczególnie te negatywne emocje ciężej nam odczuwać, bardziej wszystko możemy kontrolować. I nie wiem jak w Twoim wypadku, ale ja dzięki temu mogę w miarę normalnie funkcjonować. No i też nie czuję się już jak naćpany, przeszło w ciągu kilku dni. ]

Po antydepresantach (zwłaszcza po tianeptynie) stałam się dużo, dużo wrażliwsza i potrafiłam popłakać się czytając książkę - nawet nie jakieś wzruszające czy smutne fragmenty, tylko takie zwykłe :huh:
Oprócz tego byłam po niej bardzo drażliwa (raz stojąc w kolejce marudziłam, narzekałam i wkurwiałam się do tego stopnia, że stojący przede mną koleś poszedł do innej, dłuższej kolejki, bo chyba nie mógł mnie już słuchać...).
Teraz po sertralinie mam wrażenie, że jestem trzeźwiejsza niż normalnie. Tylko pierwszego dnia czułam po niej taki irracjonalny lęk i pustkę w głowie. Teraz jest ok.
O ile nie denerwują mnie tacy panowie jak ten powyżej.

 

Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 66 / / 0

albo nie pójde do pracy na kilka dni i nie wiem czy mam się tym martwić czy też nie, bo sam nie wiem czy jest to fikcja, czy rzeczywistość.. Prawde mówiąc bardzo mnie to boli .. Chociaż raz w życiu chciałbym się poczuć tak normalnie jak każdy człowiek, lecz nie potrafie.. Życie jest dla mnie jak sen.. Nie wiem co dobre a co złe.
no to kurwa źle? mi sie podoba, wole być w takim stanie i nie przejmować się niczym niż męczyć się z deprechą, wkońcu moge się cieszyć życiem. Po chuj miałbym się zamartwiać że naprzykład nie było mnie przez pare dni na zajęciach czy w pracy? przed terapią w takich sytuacjach to już chodził zmulony i myślał cały czas o tym. Ogólnie to jestem zaskoczony że się tak zajebiście niczym nie przejmuje, na problemy patrze teraz jak coś mniejszego odemnie i kłade lache na nie.

 

Rejestracja: 2009
  • 70 / / 0

Ja marzę o tym, żeby pozbyć się ego, a tu ktoś narzeka z tego powodu. Pozbycie się tej "maski" tak naprawdę pozwala odbierać świat takim, jaki jest, nie przez pryzmat naszego wychowania, społeczeństwa i setek innych czynników, które nas uformowały. Po paro tak miałem. Bardzo poprawiła mi się percepcja, zacząłem dostrzegać rzeczy, na które wcześniej nie zwracałem uwagi. Wszystkie zmysły pozbawione tego "brudu". Niestety, paroksetyna zadziałała za dobrze, może przeze mnie, bo za szybko i niepotrzebnie zwiększyłem dawkę, a może tak czy siak spowodowałaby u mnie manię, tylko z opóźnionym zapłonem. Tego nie wiem. Wiem, że jak po odstawieniu przestała działać (jakiś miesiąc), to wróciło jeszcze gorsze samopoczucie, jak przed rozpoczęciem leczenia. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś wezmę SSRI (ze względów bezpieczeństwa), ale jakaś część mnie chce, bo przecież było tak fajnie, a teraz jest tak z dupy.

 

Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 66 / / 0

a jak długo brałes? spowodawały u ciebie manie? :rolleyes:

 

Rejestracja: 2009
  • 70 / / 0

Pisałem w innym wątku. Miesiąc nic nie działała, tylko pogorszyła mocno sprawę i potem w ciągu tygodnia po podniesieniu dawki stopniowo w kosmos.

 

Rejestracja: 2007
  • 1444 / 2 / 0

Przeciez to jest normalne ze tak moze byc! SSRI odstawia sie super powoli jak ktos robi inaczej to o co narzeka? Erowid np. chyba podaje schematy jak. Fluoksetyne odstawia sie zmniejszajac dawke o 2,5mg NA DZIEN co 10 dni, a to najslabszy srodek!

 

sem

Rejestracja: 2008
  • 844 / 43 / 0

Ja po wszystkich antydepresantach a brałem anafranil,effectin i paromerck tylko śpie,nic mi sie nie chce,jestem smutny,nie gole sie,nic mnie nie obchodzi,przypominaja mi sie rzeczy które nie miały miejsca,ale to tylko czasem,nie mam poczucia humoru i nie umiem sie wkurzyć i jestem taki jakby za szybą ogólnie. A brałęm je(bo jutro wezme ostatnia dawke paroksetyny) bo znacznie zmniejszają mi leki,oraz natrętne i obsesyjne myśli.

 

Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 685 / 5 / 0

No i tu swietny przyklad jak roznie dzialaja te leki na poszczegolny organizm. Ja po paroksetynie za chuj nie potrafilbym byc smutny w poczatkach jej brania (teraz mi sie czasem udaje), po prostu kurwa nie bylo takiego uczucia. W ogole do wszystkich emocji bylem bardzo zdystansowany. Calkiem inaczej niz po benzo (chociaz tu duzego doswiadczenia nie mam). Z czasem to przeszlo.
Posty: 48 Strona 3 z 5
Wróć do „Antydepresanty”
Na czacie siedzi 804 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: WrakCzlowieka i 5 gości