Dostałem niedawno zawiadomienie, że z prokuratury do sądu wpłynął akt oskarżenia dotyczący mojej sprawy - zatrzymano u mnie 2 rośliny, które bez żadnych dopalaczy, żyły sobie na parapecie chełpiąc jedynie wodę i promienie słońca.
Pytanie moje brzmi: jak przygotować się na taką sprawę? Czy ktoś bronił się przed taką pierdołą?
Nigdy nie miałem problemów z 'prawem' i to będzie moja pierwsza akcja.
W związku z tym, że planuję wypierdolić z tego kraju, bardzo zależałoby mi na braku jakiejkolwiek kary za ten haniebny czyn.
Na roślinach nie było owoców, więc podejrzewam, że w takich warunkach rozrostu zawartość thc była niewielka. Ogólnie zastanawiam się czy powołanie się na fakt znikomej szkodliwości społecznej czynu będzie wystarczające, aby uciec od kary.
[Trudno uwierzyć, że stanę przed sądem za 2 parapetówy, poszło na to już mnóstwo czasu policji, teraz prokuratury, później sądu, a wszystko za hajs podatników...porycie]
Pozdro!
Po pierwsze standardowo: rośliny na własny użytek
Nie nie lepiej bo zrobi z siebie durnia. Sąd powie ok, dobra, dobra i przypierdoli mu zawiasy. Tam nie siedzą idioci tylko normalni ludzie i to nie oni są winni temu prawu tylko politycy.
Powiedz po prostu że na własny użytek. Miałem już przypał z roślinkami, nawet pożartowałem z sędziną trochę. Ale dostałem 10h prac społecznych bo byłem już karany. Jeżeli jesteś czysty to nic ci nie zagraża. W 99,9 % umorzenie sprawy, jak będziesz się normalnie zachowywał a nie jak małpa. Życzę wygranej sprawy
Życie to najlepszy narkotyk...
Pojebany kraj. Dziękuję. Do widzenia. Można zamknąć temat.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
