Rapeé i Sananga

Napój o działaniu psychodelicznym, zawierający DMT – sposoby przyrządzania, opisy rytuałów, rady i wątpliwości.
Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 46 Strona 5 z 5
Rejestracja: 2017
  • 44 / 7 / 0

Kiedyś na transach jakaś dziewczyna poczęstowała mnie tym. Opisała to jako coś co równoważy czakry, oczyszcza aurę, itp. Wchodził jej 4-HO-MET, więc pomyślałem że ma jakiś ciekawy, egzotyczny psychodelik.

Po uderzeniu dawki poczułem ciarki, rozjaśnił mi się umysł i poczułem ogólne pobudzenie. Może nawet coś tam wizualnie się działo, jakby podświetlone kontury, ale nic psychodelicznego lub ciekawego. Po prostu, nagłe uderzenie jakiegoś stymulanta. Jaka myśl mi się pojawiła w pierwszej sekundzie? tytoń!

Doskonale znałem ten stan. Nie wiedziałem co to jest, ale brałem wcześniej tabakę i jarałem tytoń. Jeśli chodzi o sam specyfik, to zdecydowanie jest to tylko i wyłącznie mocny strzał tytoniu. A to, że w jednej książce ("Pharmakodynamis", Dale Pendell) przeczytałem iż niektórzy Indianie korzystali z zabójczo (dosłownie) wysokich dawek nikotyny by wprowadzić się w stan pełen wizji i halucynacji, to inna sprawa.

Nie zrozumcie mnie źle, z każdym stanem świadomości można jakoś pracować, zgłębiać go, wykorzystywać, itp. Nie mniej jest to tylko i wyłącznie nikotyna, jeśli ktoś pyta o działanie psychoaktywne. Reszta, to już wyobraźnia - a mocy tej, wcale nie podważam.
Rejestracja: 2016
  • 2745 / 501 / 7

14 września 2018Halcyon pisze:
Kiedyś na transach jakaś dziewczyna poczęstowała mnie tym. Opisała to jako coś co równoważy czakry, oczyszcza aurę, itp.
To był znak, że czas uciekać :scared:
Also o ile dobrze pamiętam to nikotyna strzępi aurę %-D

Ehh, sajkoszamani...

Koniec z karami za posiadanie. Polska Sieć Polityki Narkotykowej domaga się reform

Wojna z narkotykami nie działa, a wręcz szkodzi. Karanie użytkowników substancji psychoaktywnych nie rozwiązuje kwestii nadużywania narkotyków, skazuje ich na marginalizację oraz pogłębia problemy społeczne i zdrowotne – pisze Polska Sieć Polityki Narkotykowej 26 czerwca 2020, w Międzynarodowy Dzień Solidarności z Osobami Uzależnionymi od Narkotyków.

Narkobiznes mimo pandemii

Podwoiła się liczba narkotyków, które w minionym półroczu CBŚP odebrało grupom przestępczym. Operacji było mniej, za to spektakularne.

Xu

Rejestracja: 2018
  • 3 / / 0

19 lipca 2016pokora pisze:
Jak w temacie. Interesują mnie wasze odczucia psychiczne i fizyczne po zażyciu Rapeé i Sananga. A dokładniej chciałbym sie dowiedzieć:
Czy po zażyciu tabaki nie czuliście bólu w skroniach i z tylu głowy?
Czy odczuwaliście ból w miejscach, w które bolały was wcześniej, ale potem przestały i poczuliście w nich ból od nowa po Rapeé (np. w mięśniach pleców po przebytej rekonwalescencji) ?
Czy nastąpiła poprawa w miejscach, które was rozbolały po Rapeé?
Czy otrzymaliście odpowiedzi na konkretne pytania, które można zadać podczas zażywania Rapeé?
Przede wszystkim powiedzcie mi czy rzeczywiście uwolniliście sie od negatywnych myśli i na jak długo? Czy na czas działania tabaki czy na dłuzej?
Czy ktoś z was zażywał Rapeé: Kaxinawa i Murici ? Czy Maurici rozluźniło wasze mięśnie i zrelaksowało ciało?

Jak sie czuliście po Sanandze?
Brałam rapee caapi, Macambo Passionflower i Guayusa. Z tych 3 efekty miałam tylko po Passionflower. Dobry relaks i totalny tumiwisizm ale Passionflower jest inhibitorem MAO więc jego działanie było fajne. Zaczynałam od dawki ziarnka grochu a później leciały większe kreski i jak dla mnie to zwyczajna tabaka. Mój znajomy brał to tak samo i identycznie się czuł.

1. Nie nie czułam, co jedyne czułam podwyższone ciśnienie.
2. Nie zwróciłam uwagi.
3. Nie zwróciłam uwagi.
4. Niestety nie, zero czegokolwiek.
5. Po rapee Pasionflower tak ale na czas działania tabaki.
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 14 / 2 / 0

Ktoś wie coś na temat dawkowania?
Rejestracja: 2020
  • 3 / / 0

Kupiłem sobie sanange ale po kilku razach stwierdziłem że to nie to, strasznie pieką oczy :/
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 14 / 2 / 0

Ja Sanangi chyba bym nie użyła. Jakoś kojarzy mi się z bezpośrednim wsypaniem małej ilości pieprzu do oka :p
W niedalekiej przyszłości może uda mi się zdobyć rapee żeby samemu doświadczyć działania tego specyfiku. Dam znać co i jak, chociaż nie spodziewam się jakiegoś ekstra działania. Zobaczymy :pacman:
Posty: 46 Strona 5 z 5
Wróć do „Ayahuaska”
Na czacie siedzi 1332 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość