Rapeé i Sananga

Napój o działaniu psychodelicznym, zawierający DMT – sposoby przyrządzania, opisy rytuałów, rady i wątpliwości.
Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 43 Strona 3 z 5
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 371 / 94 / 16


11 sierpnia 2017gringo pisze:
23 lipca 2017polytoxic pisze:
Normalne😉.
Rape towarzyszy mi podczas kazdej sajko podrozy. Takze podczas ,, tripu,, na mj🙂.
Świetnie się składa, bo mi również Rapee tak przypadło w gusta, że już od 4 lat przepuściłem przez nozdrza coś koło 700g %-D Średnio tak 15g na miesiąc. Nie wyobrażam sobie żadnej podróży bez Rapee, zwłaszcza na Ajałasce. Piękna medycyna. Moje ulubione Croa i Kaxinawa.
A Sananga to jest chili do oka - pali 20 minut. Jak ktoś lubi hardcor to polecam sobie zapodać na psychodeliku :gun:
Siemanko!

Rzeczywiście sporo ci poszło.
Jak ze śluzówkami? No, i oczywiście jak tolerka, bo w moim przypadku pare lat temu, podczas odstawiania fajek, przerobiłem uncję Tsune w kilka tygodni i powiem, że po tygodniu działanie mocno straciło na jakości. Nie odczuwałem tego efektu wyczyszczenia głowy i ogólnie raczej wszystko przerodziło się w impulsywne dmuchanie dla samego uderzenia w zatoki...wiesz ocb ;-). Jak to wygląda w twoim przypadku?

Na dzień dzisejszy jestem mocno ogarnięty z tymi rzeczami i naprawdę potrzebuję odpowiedmiego momentu, aby użyć rape na trzezwo. Co innego podczas przygotowania do tripu i w trakcie,
Podzielam twoje zdanie związane z fajnym działaniem podczas aya, Pomaga skoncentrować sie przed wypiciem i tak samo działa dobrze podczas cięższych chwil w trakcie tripu. Minimalne ilości momentalnie odpychają cały chaos na bok i mam chwilkę wytchnienia. Nie wiem, czy jest to wywołane bólem, który odwraca uwagę czy co, ale mocno, mocno spowalnia intensywność wywaru. Z resztą to się tyczy wszystkich sajko, ale z caapi wydaje się być most sacred feeling ime :-D ,

Miałem kontakt z dwoma rodzajami sanange. Jako pierwszą przyjąłem w Peru, chwile po sesji kambo, a drugą miałem z Holandii od Giovanniego Latanzzi.
Ta pierwsza paliła jak sam skurw... Co najlepsze, odpaliła mi ciekawe ceevy gdy siedziałęm na kiblu, poskładany żabą. Druga była taka sobie i po kilku dniach miałem problemy z ostrością widzenia. Ogólnie czułem podobny efekt jak przy rape, ale holenderska, chałupnicza wersja nie przypadła mi do gustu, Była robiona przez typa w holandii, który niby był uczony przez indian, ale nie czułem tej mocy jak przy pierwszym razie, Możliwe, że wiele różnych czynników miało na to wpływ, ale osobiście preferuję amazońską wersję.
Mam namiary na oryginalą Yawanawa, także spróbuję za jakiś czas.

Pozdrawiam.
Rejestracja: 2007
  • 1239 / 20 / 0


12 sierpnia 2017polytoxic pisze:

Jak ze śluzówkami? No, i oczywiście jak tolerka, bo w moim przypadku pare lat temu, podczas odstawiania fajek, przerobiłem uncję Tsune w kilka tygodni i powiem, że po tygodniu działanie mocno straciło na jakości. Nie odczuwałem tego efektu wyczyszczenia głowy i ogólnie raczej wszystko przerodziło się w impulsywne dmuchanie dla samego uderzenia w zatoki...wiesz ocb ;-). Jak to wygląda w twoim przypadku?

Na dzień dzisejszy jestem mocno ogarnięty z tymi rzeczami i naprawdę potrzebuję odpowiedmiego momentu, aby użyć rape na trzezwo.
Wbrew obiegowej opinii śluzówki trzymają się całkiem dobrze, wystarczy zrobić Jala neti i problem znika. Aktualnie Rapee używam max 1 raz w ciągu dnia i skłaniam się ku dłuższym przerwom. Czasem bezproblemowo robiłem tydzień pauzy i nie było efektów odstawienia ani uzależnienia, a weź to zrób z fajkami to szaleństwo pierwszego stopnia ;-) Dodam, że fajek nie palę już dłuższy czas, może z 2 lata będą, nie wiem, nie liczę. Dobrze mi bez tego i Rapee nie wywołuje nawet myśli w tym kierunku. Te 700g policzyłem średnio, bo widzę ile mi znika w miesiącu, ale liczyć trzeba tutaj sporadyczne przerwy i późniejsze nadrabianie na sajko, albo Ajałasce, tam to idzie wiadrami ;]
Przerwy rzeczywiście wskazane, by odbudować trochę na jakości, ale dobre mocne Croa radzi sobie i z tym.
12 sierpnia 2017polytoxic pisze:
Podzielam twoje zdanie związane z fajnym działaniem podczas aya, Pomaga skoncentrować sie przed wypiciem i tak samo działa dobrze podczas cięższych chwil w trakcie tripu. Minimalne ilości momentalnie odpychają cały chaos na bok i mam chwilkę wytchnienia. Nie wiem, czy jest to wywołane bólem, który odwraca uwagę czy co, ale mocno, mocno spowalnia intensywność wywaru. Z resztą to się tyczy wszystkich sajko, ale z caapi wydaje się być most sacred feeling ime :-D ,
Fakt, ale zależy też od Rapee, jedne pomogą odetchnąć, a drugie wyjebią w kosmos i padasz z wrażenia. Przynajmniej ja tak kilka razy się zdziwiłem.
12 sierpnia 2017polytoxic pisze:
Co najlepsze, odpaliła mi ciekawe ceevy gdy siedziałęm na kiblu, poskładany żabą.
Dobre jest Kambo gdy Aja jeszcze działa i do tego Rapee ;]

Pozdro!

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Czy Włodzimierz Czarzasty ma problem z marihuaną?

Krótki felieton zza kulis autorstwa Macieja Kowalskiego.
Rejestracja: 2017
  • 4 / / 0


Hej, może mi ktoś wyjaśnić dlaczego do przyjmowania rape służy ta wymyślna, droga rurka, w którą trzeba dmuchnąć? To nie można tego wciągnąć jak zwykłego proszku? Gdzie on ma się znaleźć, że zassanie tego nosem nie wystarczy?
Rejestracja: 2007
  • 1239 / 20 / 0


Gdy wciągasz Rapee jak tabakę, to potrafi ona polecieć do płuc i robi się wówczas nieprzyjemnie. Tabaka jest bardziej wilgotna, a Rapee bardzo wysuszone. Przy zastosowaniu rurki (tepi albo kuripe) leci sobie głęboko do zatok i je oczyszcza. Rurkę można zrobić sobie samemu, docinasz dwa kawałki bambusa, kleisz, a dla wzmocnienia połączenia stosujesz modelinę Fimo, którą rzeźbisz sobie jak chcesz i utwardzasz w piekarniku. Koszt max 20zł.
Rejestracja: 2017
  • 4 / / 0


Dzięki gringo za wyjaśnienie. A możesz przybliżyć co się dzieje jak to się dostanie do płuc?
A jeśli przyjmujemy repe przez rurkę prostą, w którą dmucha ktoś inny to jakie są zasady, żeby nie dostało się to do płuc? Bo rozumiem, że samodzielne dmuchanie w tę zakrzywioną rurkę powoduje samoczynną blokadę przed wdychaniem tego.
Rejestracja: 2016
  • 356 / 12 / 0


[mention]gringo[/mention]
Jakie rape z tego sklepu co mi podałeś polecasz dla amatora ? Dodam ze z psychodelikami mam duże doświadczenie jeśli ma to jakieś znaczenie przy rape :) Croa będzie za mocna na początek ?
Rejestracja: 2007
  • 1239 / 20 / 0


Doświadczenie swoją drogą, zawsze jakieś znaczenie ma, jak przy pierwszym razie z każdą substancją, tak z Rapee będzie podobnie. Z oferty sklepu polecam Nukini Sansara na pierwszy raz, ale aktualnie jest niedostępna. W tym sklepie Rapee schodzi jak świeże bułeczki. Zostały mocne Yawanawa i Croa. Z tych dwóch polecam jednak Croa, jest naprawdę wyborna ;] Zawsze możesz posypać mniej. Objętościowo pół ziarenka grochu na każdą dziurkę powinno być ok.
Yawanawa też lubię, ale jest dla mnie trochę jak wapno, bardziej wysusza śluzówkę i jest pikantniejsze :-)
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 371 / 94 / 16


14 sierpnia 2017sandomierz pisze:
Hej, może mi ktoś wyjaśnić dlaczego do przyjmowania rape służy ta wymyślna, droga rurka, w którą trzeba dmuchnąć? To nie można tego wciągnąć jak zwykłego proszku? Gdzie on ma się znaleźć, że zassanie tego nosem nie wystarczy?
Troche od ezoterycznej / spirytualnej strony.

Rurki, szczegoln Tepi sluza do wdmuchiwania przez osobe, ktora ma odpowiednie przeszkolenie przez co moze przetransferowac energie, ktora jest w stanie oczyszcic aure przyjmujacego. Jest bardzo wazne, aby wdmuchujacy kierowal sie najczystszymi intencjami przez co blogoslawienstwo tytoniu moglo zamanifestowac - tyton, przez indian jest nazywany pozywieniem na dluchow. Jednym slowem stanowi nosnik energi, i stad intencja tak samo jak ,, podajacy ,, sa tak waznym czynnikiem podczas sesji.

Rape przyjmuje sie od podania w lewa dziure, ktora symbolizuje smierc, a nastepnie w prawa, oznaczajaca odrodzenie.

Zauwazylem, ze lekkie napinanie przepony podczas transu powoduje wzmocnienie i wydluzenie dzialania. Spowolniony oddech i zamkniete oczy sa takze wskazane, wrecz niezbedne.
Rejestracja: 2017
  • 4 / / 0


A jak często można repe w ogóle przyjmować bez negatywnego wpływu na zdrowie? Bo jak rozumiem to jest głównie tytoń, który w formie tabaki też ponoć szkodzi i słyszałem, że nałogowo przyjmowany może powodować raka. No i jak to ze wszystkim, w nadmiarze to i woda zaszkodzi.
Czy ta rurka do przyjmowania musi koniecznie być z bambusa? Bo na razie dysponuję jedynie plastikową słomką do napojów, która ma możliwość wygięcia przegubu tak, że byłoby to takie prowizoryczne kuripe, ale też nie jestem pewien czy średnica takiej prostej słomki nie jest do tego za mała. Proszę o instrukcję, żeby sobie krzywdy nie zrobić.
Rejestracja: 2007
  • 1239 / 20 / 0


[mention]sandomierz[/mention]
A możesz przybliżyć co się dzieje jak to się dostanie do płuc?
Pojawi się kaszel.
A jeśli przyjmujemy repe przez rurkę prostą, w którą dmucha ktoś inny to jakie są zasady, żeby nie dostało się to do płuc?
Trzeba umieścić koniec rurki w nosie i nie oddychać, żeby nie zaaplikować Rapee w oko, osobie po drugiej stronie.
Bo rozumiem, że samodzielne dmuchanie w tę zakrzywioną rurkę powoduje samoczynną blokadę przed wdychaniem tego.
:old:
A jak często można repe w ogóle przyjmować bez negatywnego wpływu na zdrowie?
Tak często jak tylko nos na to pozwoli ;-) Chcesz to używać jak papiersosy, co godzinę? Zapchasz sobie zatoki, stracisz cały urok i pewnie się uzależnisz.
Bo jak rozumiem to jest głównie tytoń, który w formie tabaki też ponoć szkodzi i słyszałem, że nałogowo przyjmowany może powodować raka. No i jak to ze wszystkim, w nadmiarze to i woda zaszkodzi.
Jak nadużywasz to szkodzi, ale nie tak mocno jak palenie papierosów. Używam Rappe już długo i żyję.
Czy ta rurka do przyjmowania musi koniecznie być z bambusa? Bo na razie dysponuję jedynie plastikową słomką do napojów, która ma możliwość wygięcia przegubu tak, że byłoby to takie prowizoryczne kuripe, ale też nie jestem pewien czy średnica takiej prostej słomki nie jest do tego za mała.
Przeważnie robi się z bambusa, bo jest najtańszym i szeroko dostępnym materiałem. Słomkę to sobie do drinków zostaw, za mała średnica.
Posty: 43 Strona 3 z 5
Wróć do „Ayahuaska”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości