Homocykliczne substancje psychoaktywne, oddziałujące agonistycznie na układ serotoninowy w mózgu.
Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 135 • Strona 2 z 14
  • 418 / 1 / 0
jak mam to jem co tydzień, dwa. Kurwa mać kocham ten kolorowy świat %-D mógłbym być cały czas na bombie
Aa, a, kotków sześć,
Nieskończoność w szklance mieść.
  • 57 / / 0
Myślę że jak ktoś wyczekuję z zegarkiem tylko kiedy zejdzie tolerancja żeby móc znowu zarzucić, to trochę podpada pod uzależnienie. Slyszałem już gadanie ludzi dla których świat psychodelików jest bardziej realny niż na trzeźwo, i w sumie nie mam wątpliwości że są oni uzależnieni, dlatego na pewno da się, pytanie tylko jak ciężko?
  • 1444 / 76 / 0
Sądzę, że nie jest to stricte uzależnienie od samych psychodelików, co raczej silne poszukiwanie doznań/sensation seeking. Ja od małego musiałem wszystkiego spróbować, dotknąć, powąchać, sprawdzić i nadal cały czas szukam wrażeń. Psychodeliki to jeden z najłatwiejszych - i jednocześnie relatywnie bezpieczny (w stosunku np. do sportów ekstremalnych) sposób na niepowtarzalne i intensywne przeżycia.
LSD - Piękna i Bestia
  • 1444 / 76 / 0
nieobgryzampaznokci pisze:
3 dniowy ciąg 2c-p do nosowo
To musieliśmy mieć jakieś inne 2C-P, dla mnie wciągnięcie tej żrącej substancji do nosa było tragiczne. Nigdy w życiu tak bardzo nie żałowałem, że coś wziąłem. Nie będę się rozpisywał na temat tego jak mój organizm starał się ją wyrzucić wszystkimi możliwymi drogami jednocześnie, ale po prostu ktoś kto czułby to co ja i chciał to powtórzyć, byłby hardcore'owym masochistą.
Pomijając kwestię, że nie wiem jak po kilkunastu-dwudziestukilku godzinach ciężkiej bani, po których jesteś tak wymęczony, można chcieć to powtarzać.
LSD - Piękna i Bestia
  • 343 / 6 / 0
Nie no, ja pierdolę :cheesy:. Trzeba być niekonsekwentnym debilem, aby uzależnić się od psychodelików. Niech każdy sobie używa jak chce, ale nie rozumiem jak można tak marnować ich potencjał, aby napierdalać je co kilka dni dla zabicia nudy. Nie twierdzę, że trzeba podchodzić do każdej degustacji jak do jakiegoś sakramentu, ale kurwa nie szkoda Wam mózgów? Zajebane głupki, nie szkoda Wam magii, której dożywotnio się pozbawiacie, sprawiając, że stan po psychodelikach Wam powszednieje? Nie mówiąc, o mocnym hppd i igraniu ze zdrowiem psychicznym. Psychodeliki stają się potencjalnie niebezpieczne w rękach idiotów i niektórzy się o tym przekonali. Sam nie zawsze używałem tych środków z głową, ale to co niektórzy ostatnio dopierdalają, to jest debilizm po całości.

Często tacy ludzie z własnej głupoty robią sobie krzywdę, lądują w szpitalu np. po przedawkowaniu (albo u psychiatry), robi się z tego wielkie halo i kolejne substancje trafiają na listę do delegalizacji. Niedługo mają polecieć wszystkie lepsze nbomy oraz homet z acodmt i znowu będzie sraniomiałczenie, że wredne chuje z rządu zakazują Wam substancji.
  • 2652 / 387 / 0
Tu nie chodzi nawet o bycie konsekwentnym, czy nie. Są osoby, u których psychodeliki przy pierwszym zażyciu wywołują takie emocje, że pragną one doznawać tego stanu bez przerwy, całkowicie zatracając znaną nam rzeczywistości. To co prawda skrajne przypadki, ale zdarzają się osoby, które codziennie biorą halucynogeny bez oporów i jest to ich sposób na życie. Był bodajże film dokumentalny na national geographic, któryś z odcinków o dziewczynie, która nałogowo przyjmowała LSD. Jest kupe teorii, które mówią o tym jakoby nie było to możliwe, o tym, że LSD nie uzależnia psychicznie. Nie zgadzam się z tym, bo wiem, że są takie osoby. Co więcej - są na tym forum.

Domyślam się, że taka osoba już na stałe ma w głowie myśl, że jest portalem między dwoma światami. Tłumaczenie jej, że wszystko to jest urojeniem, że nie ma istot wyższych, z którymi podobno utrzymuje kontakt jest bezowocne. Uzależnienie od psychodelików, to przywracanie swojej psychiki do wczesnego dzieciństwa. Człowiek jest jak małe dziecko żyjące w swoim kolorowym świecie, złudzeniu że wszystko jest dobre i zawsze takie będzie.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1444 / 76 / 0
Zjemtwepachy pisze:
ja pierdolę (...)Trzeba być niekonsekwentnym debilem (...) kurwa nie szkoda Wam mózgów? Zajebane głupki(...) Psychodeliki stają się potencjalnie niebezpieczne w rękach idiotów (...)to co niektórzy ostatnio dopierdalają, to jest debilizm po całości.
Zgadzam się w dużej części z Tobą, ale nie wiem o co się spinasz. Skoro
Zjemtwepachy pisze:
Niech każdy sobie używa jak chce
to bądź
Zjemtwepachy pisze:
konsekwentny
Wszyscy mamy wolną wolę i jeżeli ktoś sobie chce zrobić krzywdę, to i tak zrobi. Też się wkurzam jak czytam kolejne posty kozaczków, którzy się przechwalają (zwykle podwojonymi) dawkami, jakby to było picie alkoholu w gimnazjum. Zrobił się z tego sport i w końcu ktoś w tych igrzyskach śmierci odpadnie.
Mimo tego wszystkiego uważam, że jeżeli ktoś po prostu ma nudne życie i nie umie sobie zorganizować innych rozrywek - to lepiej, żeby wrzucał raz w tygodniu psychodelik, niż się niszczył ketonami, które moim zdaniem długofalowo potrafią jeszcze bardziej poryć czerep.
LSD - Piękna i Bestia
  • 190 / 2 / 0
Scone pisze:
Zrobił się z tego sport i w końcu ktoś w tych igrzyskach śmierci odpadnie.
W Polsce zmarla na pewno jedna (a moze i kilka) osob z powodu przedawkowania ktoregos z NBOMe.
  • 1444 / 76 / 0
Wiem, że już są ofiary, ale to mi pasowało do koncepcji :)
Inaczej nie brzmiało by tak fajnie i złowieszczo :D
Poza tym gdybym napisał w trybie przeszłym o jakichś nieznanych ćpunach - to myślę, że mniej by to dotarło do tych młotów, bo nie dotyczyłoby ich osobiście.
LSD - Piękna i Bestia
  • 161 / / 0
Myślę, że to nie tylko kwestia "Sportu i igrzysk". Są raporty śmierci po NBOMe przy teoretycznie małych dawkach i normalnym stosowaniu (na świecie, np na Erowidzie jest jeden raport gdzie człowiek zmarł po dwóch kartonach - pozostałym tripującym nic się nie stało, wczęsniej brali razem z bratem po trzy z tej samej partii i było OK; Przyczyna śmierci - prawdopodobnie arytmia, 25B). Niski indeks terapeutyczny plus kto wie jakie niepoznane zagrożenia. Myślę, że warto mieć tego świadomość.
THE EDGE, there is no honest way to explain it because the only people who really know where it is are the ones who have gone over.
ODPOWIEDZ
Posty: 135 • Strona 2 z 14
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.