Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 21 • Strona 3 z 3
  • 13 / 1 / 0
17 października 2019Adm pisze:
Jak tak mialem kiedys jak jaralem raz na miesiac,albo rzadziej.Efekty byly mocne,nawet za bardzo,lacznie z urwanym filmem nie raz.
Dokładnie, miałam podobnie na początku, może bez psychodelicznych efektów, ale działanie było bardzo mocno odczuwalne, później tolerancja wzrosła tak, że nie czułam jej prawie w ogóle i musiałam szukać mocnych indic. Zauważyłam, że u mnie wystarczy dzień przerwy i redukcja częstotliwości palenia, a efekty działania mj czuć już nieco mocniej. Szczególnie, gdy np napiję się do tego lampki wina, które wzmacnia działanie THC, puszczają lęki, nie jestem nerwowa i staje się stabilniejsza emocjonalnie.
ODPOWIEDZ
Posty: 21 • Strona 3 z 3
Newsy
[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.