Więcej informacji: Benzydamina w Narkopedii [H]yperreala
Cała faze przezylam w nocy i caly czas slyszalam jakby moi bliscy gadali o zlych rzeczach. Totalny syf
Gdybym sie nie zmusila do spania to nie wiem czy te 40 godzin bez snu zamieniłoby sie wiecej i co by sie ze mna stało
Pamiętajcie, jak macie slaba psyche i ciezka sytuacje zyciowa to nie bawcie sie w tego dysocjanta
I do them drugs to stop the f-food cravings
~Lana Del Rey "Boarding school"
@stuk
dobrze
27 stycznia 2025GalaktycznyBiznesmen pisze: To nawet nie jest dysocjant tylko deliriant nie wiem czemu na forum jest w kategorii dysocjanty ale trochę szkodliwa jest ta błędna kategoryzacja bo jakiś fan DXM czy kety może się zasugerować i zrobić sobie kuku
Wszędzie pisze o uwolnieniu dopaminy i antagonizmie muskarynowym, ale NMDA nigdzie wspomniane nie jest, to skąd taka kategoria?
Nawet przyjmując, że ignorujemy farmakologię, to i tak z tego co rozumiem cipacz pasuje o wiele bardziej do deliriantów.
Za pierwszym razem jakaś wielka złota ważka wleciała mi na łóżko przede mną, wstałem I próbowałem dziwkę złapać ale zniknęła, ta ważka była serio realistyczna albo za pierwszym razem chodziłem kompletnie po ciemku w domu naglę słyszę butelki po browarach tłuczonę o podłogę, paranoję w chuj miałem myślałem że serio rozwaliłem jakieś butelki potem drugiego dnia zaskoczony byłem że jednak nie rozwaliłem żadnej butelki.
headspace też unikalny, nigdy nie miałem bardziej pojebanych myśli, CEVY też całkiem ciekawe idą w rytm muzyki, raz widziałem ryj Fizza z lola Xd albo byłem w jakieś tęczowej zjeżdżalni tunelowej podobnej jak zjeżdżalnie na basenach.
Pierwsza faza była w sumie zajebista (nie no nie polecam miałem trochę lęk i paranoję w niektórych momentach), potem jak halucynacje były mniejsze to już się w ogóle nie opłacało brać.
Podsumując moim zdaniem w ogóle nie opłaca się benzydaminy brać nawet na pierwszy raz (wysokie ryzyko HPPD) też sama benza po ekstrakcji w kurwę piecze w język, a ta sól to już w ogóle piecze w gardło, jest to takie same gówno jak DXM ale DXM przynajmniej jest introspektywny na 3 plateau bez tolerancji, albo muzyka brzmi bosko na 2 plateau nawet jak obecnie DXM biorę gdzie dawno straciłem magię dexa to muzyka dalej brzmi bosko jednak nie tak bosko jak bez tolerancji.
2026 lip 07, 23:15 / scalono - surv
Dobra trochę przesadziłem, że DXM to gówno ale tyle dexa brałem, że osobiście nienawidzę po prostu. DXM jest przynajmniej zdecydowanie bardziej bezpieczny (jednak daleko od ogólnie najbezpieczniejszej substancji) niż cipacz, chociaż jak zaczynałem go brać to się często o swoje serce bałem, nie byłem w ogóle doświadczony wtedy z czymś innym niż alko.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.