Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Napewno jest to ciut przyjemniejsze, mam mniej zahamowań i oporów, no i bardziej dokładnie do tego podchodzę.
Kurwa, DXM i seks. Można mieć w głowie Interstellar na żywo podczas trzymania się mocno za łóżko, żeby nie wyjebało z kapci, a wam w głowach takie przyziemne sprawy jak ruchanie.
Jebać to się można jak zwierzęta po ketonach i tu zdecydowanie jest o czym gadać, ale nie po środkach, które sprawiają, że własny fiut zdecydowanie lepiej sprawdziłby się jako drążek sterowniczy podczas dokowania do Statku-Matki.
.
Tylko nie mowcie o tym nikomu .
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
It's not going to be fun.
Chciałbym umówić się z kobietą i walić ją aż dojdzie kilka razy a ja dalej będę twardy i będę mógł.
Ja myślę że 20 mg viagry powinno styknąć?
Mogę do tego dodać 1 ml GBL ? I jasne, że nie wszystko na raz.
Dzięki
It's not going to be fun.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
