Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala
W sumie nie pisałbym tego posta ale... wcześniej jakieś 1,5 może 2mg alpry poszło, trochę pregabaliny (myślę, że nawet mniej niż 75mg, dawkuję ciut, ciut bo chcę to gówno odstawić, kolejny raz...) i 60mg peefki i 2,4g piracetamu. No i odrobina buspironu ale to też mikrodawka, mniej niż 2mg.
Panikować już teraz czy zobaczyć co się stanie?
Albo oglądam sobie bezbarwny serial i jestem znudzony, czekając aż nutmeg zacznie wchodzić. Postanawiam losowo włączyć komedie i okazuje się, że to najśmieszniejsza komedia dekady, a każdy mały dialog jest ikoniczny i śmieszny na tyle, że musze dawać pauze i uspokajać śmiech przez kolejne 300 sekund.
Czyli faza gałkowa jest bardzo łatwa do ogarnięcia (szczególnie przy małych dawkach). Można się spizgać i pójść do sklepu, w miare normalnie funkcjonując i nie zapomnieć kupić zbyt wielu zakupów z listy. A trawka? trawka nie pozwoliłaby mi wyjść z domu, bo miałbym za dużą paranoje, że ktoś się połapie + lekkie fobie społeczne i bycie awkward.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
