Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 54 • Strona 6 z 6
  • 2302 / 399 / 0
Myślę, że pozytywnych skótkow jest wieciej niż negatywnych, skoro tyle lat trwa moja znajomosc z Mary Jane. Chyba najbardziej lubie ten psychodeliczny wgląd w rzeczywistość. Lubię być na lekkiej fazie, trochę jak surfer, który utrzymuje falę. Są upadki,ale ciągle się wspinam i ciągle mj mnie zaskakuje nowymi falami, myślami, odczuciami, wyglądami. Różne strainy, różne okazje rodzą rozne fazy, nie ma dwóch takich samych tripów. Często mam bardzo wzniosłe fazy dotyczace Boga, kosmosu, relacji międzyludzkich, taoizmu, jungizmu. Pracuje nad tym również na trzeźwo.
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4447 / 709 / 2117
No ja miałem podobnie, do czasu kiedy kilka razy nie trafiłem na gówno. W pierwszej kolejności jak się zaczynało, to znało się pierwsze i tylko takie (czyli pozytywne skutki brania mj) potem jak trafiło się kilka bad tripów, nawet czasem kilka z rzędu, to człowiek nauczył się pokory, kontrolowania i bawienia się tym.

Chyba najlepsze co niesie ze sobą mj, to kontakty międzyludzkie. No bo jakby nie patrzeć, dobrana w dobrych dawkach nawet od dila na mieście jak jest dobra, to fajnie ułatwia gadki i pierdolondo. Ja zawsze na imprezach szczęśliwy, prześmiane i przemelanżowane do cna te imprezy przy ognisku. W pytę fajnie było.

Z minusów, no to łatwo popłynąć. Tak jak mówisz, można stać się surferem ale na stałe. Codziennego brania bym nie widział, dla mnie to za ciężkie by było, a już tak miałem, stąd rezygnacja. Ziółko powinno być dodatkiem, wspomagaczem takim, odmulaczem od rzeczywistości. Codzienne walenie tego, tak jak alko, byłoby chujowe, a bycie więźniem.. no sorki. Bezsensowne.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 37 / 3 / 0
Przez ten post zacząłem się zastanawiać co mi tam w sumie dają konopie, psychoaktywnych efektów już nie czuje za bardzo, ale ciągle kupuje i jaram, jakoś prościej mi się zebrać do wszystkiego i wtedy ruszam do pracy, ale czy to pozytywne efekty czy może po prostu uzależnienie i niemoc funkcjonowania bez brokułów?

Jedyne co mi pomaga w sumie to dziury w pamięci -- zapominam o całym swoim życiu, które jest intensywne i często piękne, ale ma też wiele złych momentów przez co prościej mi po prostu żyć teraźniejszością na bombie aniżeli pamiętać to wszystko. Dziś jestem drugi dzień bez THC i małe flashbacki mojego życia które wracają dobijają, więc poddałem detoks i idę kręcić : <
  • 2302 / 399 / 0
To ciekawe, bo ja po mj wpadam w rozkimy , wyobraźnia super działa, psychodela, różne stany badam z przeszłości , przyszłości etc. Na trzeźwo nie mam tylu retrospekcji, immersji.
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 54 • Strona 6 z 6
Newsy
[img]
Więzienie za 0,11% przekroczenia?

Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.