Poszedłem zrealizować receptę, aptekarka - powiedziała że recepta sfałszowana, a pod nr kontaktowym rzekomo przypisanym do lekarza, jest jakas inna osoba. Poszła zatem na policje. Dostałem wezwanie. Potwierdziłem, ze recepta pochodzi od lekarza. Lekarz przekazał, że się z nim kontaktowała policja.
Zastanawiam się co w tej sytuacji możę się jeszcze stać. Czy mogę mieć jakieś problemy? Fake adres zamieszkania był podany, całkiem inne województwo. Tam mnie pierwotnie szukali, ale nie znaleźli.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
@Up kieruję do autora postu. Daj znać, ciekaw jestem.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Możesz się trochę tłumaczyć ale jeśli całe tło czyli historia choroby była prawdziwa i zasadn, lekarz działał zgodnie ze sztuką i w dobrej wierze.
A po chuj żeś lecial w chuja z adresem?... Jeśli "twoje powody" były dyktowane złymi intencjami albo miały prowadzić do matactwa lub zacierania dowodów - uważaj żeby ktoś nie wywlekl gorszych rzeczy.
"Rutyna to rzecz zgubna "
Co do lecenia w chuja z adresem nawet nie poruszam tematu, bo to pakowanie się z miny na minę. Pytanie jednak brzmi - jakim cudem skoro lecepta była od lekarza, a on napisał, że była.. to była sfałszowana? Lekarz przecież przekazał, że kontaktowała się z nim policja itp, itd.
Więc? Bo tylko tego nie mogę zrozumieć.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.

