Więcej informacji: Efedryna w Narkopedii [H]yperreala, Pseudoefedryna w Narkopedii [H]yperreala
Ja bym rozbił na jebany pyl i wymieszał z woda / sokiem.Jak masz zdrowe serducho to z kofeina.
Wrzuć polowe tego co masz i powinno Ciebie lekko wyjebać na orbitę, ale nie oczekuj fazy jak po typowych stymulantach.
P.S. Nie radze przesadzać, bo faza będzie zjebana...w sensie, że ogromna tachykardia, nie mile pobudzenie ''agresywne'' - tak to nazwę.
Ta tachykardia mnie nieco przeraża, bo nie mam za mocnego serca. XD Ale raczej jutro trochę zarzucę.
Straszny stan. po co to cpac?
"Rutyna to rzecz zgubna "
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
24 stycznia 2021Hahamefek pisze: Doszly do mnie sluchy ze pefka dziala bardzo zle na serce na tyle ze mozna trafic do szpitala...
Cała paczka sudafedu i alkohol.
Będzie to mój pierwszy raz z pseudoefedryną, mała impreza, potrzeb stymulacji.
Ciężko będzie się uchronić od picia, więc nasuwa mi się pytanie. Czy 3-4 kieliszki mogą mi zaszkodzić? Nie będę miała możliwości nie tykania się alkoholu, bo to mogłoby wzbudzić jeszcze większe podejrzenia (źrenice to już wystarczający powód, aby ktoś zasugerował mi że może coś wziąłem).
Dodam także, że ciągle biorę kodeine w dużych dawkach, która jak wszyscy wiemy spowalnia akcje serca. kodę ostatni raz wziąłem wczoraj (450mg) i nie planuję do soboty, czy ona może mieć jakiś wpływ na moje przeżycia po pseudoefedrynie?
Fuzja - 909
13 września 2009greycatus pisze: moim zdaniem pseudoefedryna nie jest zadnym shitem, po prostu niektorym nie jest potrzebna albo jej dzialanie nie spelnia oczekiwan
zaczne od tego, ze jestem wielkim koneserem amfetaminy
lubie spedzac z nia wieczory i noce w lokalach, lubie przygody sam na sam, lubie dzielic sie nia z zaufanymi ludzmi, wreszcie lubie kiedy ona wie, ze ja to nie ja i pcha mnie w kierunku rzeczy, ktore robie z wielkim przekonaniem o slusznosci mojego innego ja
w prostych slowach lubie w glowie burdel i rozpaczliwe proby uchwycenia sie czegos
czegos co wylowi jedna mysl, z mysli ktore sa czesto zbyt krotkie zeby dotrzec do swiadomosci
najczesciej chwytam sie spraw pozornie plytkich, tak plytkich ze tworza poczucie bezmyslenia
moje spotkania z amfetamina sprowadzaja sie wlasnie do lawirowania miedzy odczuciami innych a niechetnym chwytaniem sie swoich lekow(strachow), pragnien i innych nienazwanych przezemnie uczuc
stymulanty dzialaja na mnie zle
czesto nie lubie siebie, czesto agresje skupiam na sobie, czesto zaglebiam sie w przyczynach moich niedoskonalosci
lubuje sie w badtripach
nigdy nie zajaralem sie alkoholem (moim pierwszym drugiem) wlasnie z powodu absolutnego wykluczenia zlych doznan w trakcie trwania upojenia
aby nie byc samotnym zwiazalem sie z marihuana, ktora zapalilem w wieku lat dwunastu
pierwszy raz byl moja pierwsza zupelna ucieczka od otaczajacego swiata
bylem w zupelnie innym miejscu, miejscu ktore bylo znane pewnej grupie osob z mojej szkoly (wypelniajacej mi okolo 70% zycia po odjeciu snu, z owczesnego punktu widzenia bezproduktywnego przerywnika)
marihuana jest dziewczyna zwiewna i plochliwa
jak kazda prawdziwa kobieta ona takze lagodzi obyczaje jednak nie jest dziwka, ktora klejac sie do swojego misia szepcze mu do ucha uspokajajaca mantre
jest niesamowita kobieta, staje sie kochanka, konczy pokazujac ci ze jest dla wszystkich
jestem swierzak dlatego podjalem probe przedstawienia sie jednak wroce natychmiast do tematu pseudoefedryny
jest niedziela, pseudoefedryne bralem okolo pieciu razy i dziwnym trafem zawsze byl to ostatni dzien tygodnia (niedziela aby nie wprowadzac zamieszania)
jak normalny, uczciwy, pracujacy Polak zakonczylem swoja tygodniowa panszczyzne (pracowanie ku chwale wlasciciela spolki cywilnej mimo wszystko zakrawa na panszczyzne bo chlopami sa ludzie, ktorzy nie potrafili zalozyc wlasnej, jak w przypadku mego pana doskonale prosperujacej spolki) w piatek, ktory spedzilem glownie na sluchaniu opowiesci osobistych oraz historii z miasta gdyz spedzilem piatek w towarzystwie kolegi, ktory jest swoim czlowiekiem(jak to sie mowi na miescie podobno) z racji tego, ze znamy sie kilka lat (slownie dwanascie) i przez te kilka lat wydal sie czlowiekiem szczerym w stosunku do mnie)
nawijam o calym weekendzie z racji proby zaprezentowania seetingu
na szczescie historia jest krotka gdyz cala sobote spedzilem ogladajac serial Pitbull
naprawde nie wiem nic o ludziach stad dlatego w tym momoncie chcialbym sie przywitac
i przedstawic wszystkim moja opinie na ktora niewatpliwie wplyw mialy wczesniejsze posty:
pseudoefedryna jest bardzo przyjemna substancja, ktora polecam w dawce dobrych tabletek na katar
720mg na kolejny niedzielny dzien kiedy lato juz dawno sie przelamalo, kiedy kolejne dwa wolne dni zmarnowales na planowanie rewolucji - tak nazywam marzenia, ktore jesli by sie spelnily, spowodowalyby rewolucje w moim swiecie - i bezplodne rozmyslania sprowadzajace cie na bezrybie suszy gdzie nawet reka weza nie wyciagnie cie z suchego bagna
ogolnie mowiac pseudoefedryna jest doskonala dla mnie, osoby uzaleznionej od ucieczki
siedemset dwadziescia mg, ok. dwa i pol litra piwa i swiat na dobre kilka godzin staje sie wyrazniejszy
niemoc przeplatana z odwaga i juz bliskie przeczucie powrotu do swojej osoby robiacej swoje od poniedzialku do piatku
ziola pod dostatkiem w bezpiecznej odleglosci, piwa pelne polki w sympatycznym sklepie, tylko ja trafiam potrzebe kontaktu niemozliwa do spelnienia
zadna sztuczna towarzyszka nie bedzie szanowana
30 czerwca 2021Mefistofeles1945 pisze: Fajny post wygrzebane sprzed lat tak pseudoefka jest fajna cirrus 6 tabs Pol litra coli i git
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
