22 maja 2021zduszonyszept pisze: nonpersonalna, spokojnie. Ja zaczęłam od dawki 12,5, potem 25 mg. Od dziś jestem na 50-tce. To co opisujesz, to są skutki uboczne, które warto przeczekać. Również miałam duszności, kłucie serca, nieregularne bicie. Po jakimś czasie na dawce 25 mg się skończyło, ale jestem nastawiona na to, że teraz, przy przejściu na 50 mg znowu się to pojawi. Robiłam nawet test na covid z tego powodu, bo dodatkowo miałam gorączkę, bóle mięśni i stawów, drżenia, pękający ból głowy i koszmarne wycieńczenie. Oczywiście test wyszedł negatywny. Radzę spróbować nie panikować i w miarę możliwości odpoczywać przy rozpoczynaniu brania leków. :)
Nic nie wkręcam sobie, naprawdę, byłam bardzo dobrze nastawiona na leczenie sertraliną. Od kilku lat mam jakieś zaburzenia rytmu serca, które ja,psychiatra i kardiolog po wykonaniu EKG,zaliczył do objawów nerwicy. Jednak to co mnie ostatnio spotkało po sertralinie, nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego. Spokojny dzień skonczyl się wieczorem zaburzeniem serca, czego skutkiem był ogromny lęk trwający cała noc. Co prawda dwa razy mi się to zdarzyło, ale o dwa za dużo. Idę do kardiologa dam znać co się dzieje.
sertralina rozkurwia hormony, ze sprawnością seksualną możesz się żegnać, ale na zaburzenia psychosomatyczne pomaga. tylko szkoda, ze przez uboki np. ten jeden wymieniony przeze mnie potem dochodzą kolejne problemy.
Na pamięć potrafi wjechać. 1,5+ roku brania dochodzi się do momentu, kiedy masz dość nie czucia żadnych silniejszych emocji.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
No więc zarzuciłem GBL żeby ten problem załatwić.
Widzę że alkohol jest odradzany przy sertralinie pytanie czy własnej GBL nie będzie kolidował z tym lekiem?
Dodatkowo czytając o profilu działania sertraliny to gdzieś wyczytałem, że ona w dawce od 150 mg też smyra dopamine. To chyba by oznaczało, że jakbym brał taką dawke to może libido by wróciło skoro dopamina by do serotoniny doszła? Na razie biore 50 mg więc i tak na razie nie moge bez zgody psycha brać więcej, bo i też wtedy zapas szybko sie skończy i znów bede musiał za wcześnie do niego lecieć. No ale jeśli to by pomogło to dobrze wiedzieć. Ma ktoś jakieś doświadczenia z tym?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
