Pozyskiwanie CBD.

Szczególny dział, poświęcony wyczerpującym opracowaniom danych kwestii.

Moderator: Konopia

Posty: 12 Strona 1 z 2
Rejestracja: 2019
  • 3 / / 0

Witam,
dostałam pewną rozkmine od mojego przyszłego szefa, który prowadzi browar restauracyjny.
A mianowicie w sierpniu planujemy robić piwo z dodatkiem CBD do smaku. Mamy możliwość uprawy własnych konopi lub kupna kwiatów. Problem polega na tym, że CBD to olej a olej w wodzie się nie rozpuści, a stężenie alkoholu w piwie jest zbyt niskie na rozpuszczenie oleju.
W internecie do kupna jest dostępny proszek z kwiatów konopi z określoną zawartością CBD. Nie jest to głupie rozwiązanie jednak z chęcią chciałabym się zagłębić w temat pozyskiwania CBD z kwiatów.
Jakie znacie sposoby jej wydobycia? Maceracja wodą? Ekstrakcja etanolem (potrzebuję oleju spożywczego) ? Co proponujecie za rozwiązanie w tej kwestii ? Oraz czy znacie sposoby określenia stężenia CBD w oleju?
Studiuje chemię żywności więc sprawy laboratoryjne ogarniam i sprzęt mam powiedzieć jaki będę potrzebowała do tej zabawy i go dostanę. Próbowałam szukać coś w internecie i na forum jednak nie jestem w stanie znaleźć odpowiedzi na moje pytania.
Kto wie, jeżeli wyjdzie z tego coś ciekawego to może zrobię z tego magisterkę :liść:
Pozdrawiam i z góry dziękuję :*
Rejestracja: 2014
  • 9571 / 1851 / 0

CBD dla smaku? Jesteś pewny, że o to właśnie Wam się rozchodzi? Piwa o smaku konopi nie warzy się dodając do niego CBD.

Wyprowadzić noworodka z nałogu. Tak leczy się dzieci kobiet uzależnionych

Dzieci przechodzące przez proces odstawienia opioidów płaczą w charakterystyczny sposób. Jest to krótkie, udręczone, przeraźliwe zawodzenie powtarzające się w kółko. Odbija się ono echem na oddziale noworodkowym szpitala Cabell Huntington w Huntington w Zachodniej Wirginii. Od szóstej rano przebywa na nim tygodniowa dziewczynka, niepocieszona. O dziesiątej Sara Murray, kierowniczka pielęgniarek na tym oddziale o łagodnym głosie i rzeczowym podejściu, wzdycha. "To może być frustrujący dzień" - mówi

Unia chce traktować produkty z CBD jak żywność, nie jak narkotyki

Po kilku miesiącach przerwy Komisja Europejska wznowiła prace nad zaklasyfikowaniem produktów zawierających kannabidiol (CBD) jako „nowej żywności” a nie – jak dotychczas zapowiadano – środków odurzających.
Rejestracja: 2019
  • 3 / / 0

Takie dostałam informacje od szefa, temat jest dla mnie kompletnie obcy więc stwierdziłam, że tu uzyskam jakieś informacje. Znasz sposób warzenia piwa konopnego lub masz jakąś literaturę ?

-----------------

Zawsze można rozpatrzeć to w ten sposób, że chmiel należy do rodziny konopiowatych. W tym momencie w piwowarstwie nie używa się już szyszek chmielu tylko ekstraktu z niego, olejów i pelletów ponieważ są one wydajniejsze i mają intensywniejszy smak dzięki czemu możemy użyć go mniej. Olej z konopi z tego co mi wiadomo jest również gorzki czyli można go zastosować w zamian lub w połączeniu z chmielem aby nadać charakterystyczny smak. Są to oczywiście tylko moje domniemania. W internecie znalazłam piwo konopne o takim składzie: woda, słód morawski, žatecki chmiel, drożdże browarniane, słód jęczmienny, konopie siewne. Ze składu wnioskuję jednak że dodany został proszek z kwiatów lub wodny wyciąg (?). I tak chcemy dodać konopie tylko dla smaku.

Scalono. taurinnn
Rejestracja: 2014
  • 219 / 26 / 0

Za charakterystyczny smak i zapach konopi odpowiadają terpeny a nie CBD %-D

Pomieszaj kwiaty konopi razem z chmielem i powinno być git :)


Jak komuś zależy na leczniczym działaniu CBD to sobie kupi olejek albo będzie waporyzował susz więc piwo CBD nie ma większego sensu.
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 838 / 221 / 0

Na załączonym obrazku - ekstrakt z konopii siewnej uzyskany domowym sposobem
IMG_20200209_195239.jpg
- 31.33 % CBD
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 838 / 221 / 0

Na zdjęciu

75 ml
28,5 % CBD
4,73 % THC
1,6 % CBC

W procesie użyłem 15 ml oleju z nasion więc "surowego" wyszłoby , proporcjonalnie licząc

60 ml
34,2 CBD
5,67 THC
1,92 CBC
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2019
  • 280 / 48 / 0

Również bawię się w olejki
Stosuje alkohol 85% i mocniejszy
Suszone zioło oddzielone topy od reszty, wszystkie łodygi usunięte. Całość w słoikach przez 2 miesiące leżakowały
Kwiaty zamrożone do -18°C i przelane tak samo zamrożonym alkoholem
Powtala nalewka 1.5l kolor lekko zielonkawy, kuzyn wpadł i wychlał całość. Padł na ryj i twierdził że dobrze faza zioła przebija się przez alko. Zużyłem 4 słoiki po 1L każdy, alko ok 3 litrów
Podejście nr. 2 po 2 miesiącach
Zioło z poprzedniego podejścia zawierało dużą ilość alko do wyciągnięcia. Zalałem je ponownie alko i odsączylem ile się dało, brak prasy trochę boli. Wyciskałem ręcznie.
Urobek to ok 2L nalewki, kolor mocny brąz, nieprzeźroczysty
Dobrze przecedziłem i do garka
Temperatura badana na bieżąco, nie przekroczyłem 80°C. Parowanie ponad godzinę, trochę śmierdziało w chacie
Gdy temp zaczęła rosnąć, zostało niecałe 200ml płynu
Wylałem na szkło żaroodporne i do piekarnika, temp do 80°C, pod stałą kontrolą na termometrze
Zostało na końcu ok 20ml olejku, taki jak kolega pokazał wyżej
W tej postaci biorę jedną kroplę, efekt: uspokojenie, motywacja do robienia czegoś, brane przez snem usypia.
Od zawsze miałem problemy ze snem a taka mała kropelka pod język i po 20 minutach gdy się położę, zasypiam w kilka minut. Coś w stylu odcięcia, Żona jest zła bo chrapie gdy tylko zamknę oczy.
Kropla rozsmarowana na papierosa dziala motywująco, pierwsze dni czułem że nie mogę usiedzieć na dupie i robiłem wszystko co zaległe
Podejście nr. 3
Przez sitka przesialem material roślinny w którym było wszystko prócz łodyg. Z ok 80g wyszło troszkę zielonego pyłku. Całe przesiewanie zajęło mi 6 godzin. Otrzymałem haszysz satiwowy, czystość słaba jak na hasz
Przelałem mrożonym alkoholem, filtracja i otrzymałem nalewkę, kolor piękny szmaragdowy czyli dość czysty Zielony Smok, lecz nie jest to produkt obrabiany termicznie
Pytanie do osób znajacych temat lepiej odemnie:
Zielonego Smoka grzać czy poczekać aż procesy zajdą same w alkoholu? Nie chce go popsuć :)
Czy popełniłem gdzieś błąd przy produkcji i co byście doradzili na następną zabawę?
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 838 / 221 / 0

07 grudnia 2020AbsintionOpium pisze:
Podejście nr. 3
Przez sitka przesialem material roślinny w którym było wszystko prócz łodyg. Z ok 80g wyszło troszkę zielonego pyłku. Całe przesiewanie zajęło mi 6 godzin. Otrzymałem haszysz satiwowy, czystość słaba jak na hasz
Przelałem mrożonym alkoholem, filtracja i otrzymałem nalewkę, kolor piękny szmaragdowy czyli dość czysty Zielony Smok, lecz nie jest to produkt obrabiany termicznie
Pytanie do osób znajacych temat lepiej odemnie:
Zielonego Smoka grzać czy poczekać aż procesy zajdą same w alkoholu? Nie chce go popsuć :)
Czy popełniłem gdzieś błąd przy produkcji i co byście doradzili na następną zabawę?
Rozumiem że materiału wcześniej nie dekarboksylowałeś ?
Nigdzie nie spotkałem się z informacją żeby sam alkohol powodował dekarboksylacje.Trzeba temperatury.Podczas kilkugodzinnego odparowania tego zielonego smoka do ekstraktu na pewno by się zdekarboksylowały formy kwasowe.
Rejestracja: 2019
  • 280 / 48 / 0

Zrobiłem co zaproponowałeś. Buteleczka wygrzewana przez ok 6 godzin w kąpieli wodnej.
Po kilku kieliszkach mojego słynnego bimbru, wpadłem na pomysł mierzenia temperatury nie wody lecz samej nalewki. Odkręciłem korek i włożyłem termometr, połowa nalewki wystrzeliła jak gejzer, ochlapało ścianę, kuchenkę i mnie. Wszystko zaczęło się palić :D
Pierwszy pożar za mną :D
Nalewka zmieniła kolor ze szmaragdowego na lekki brąz. Siłę działania poznam jak doczyszczę kuchnię i nalewka ostygnie.
Doprowadził ktoś z Was do pożaru podczas zabawy ?
Mam z tego bekę
Życie to jazda :) jak mawiał mój sąsiad
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 838 / 221 / 0

@AbsintionOpium
Czuję się trochę winny - wczoraj chodziła mi po głowie myśl aby napisać parę słów na temat ewentualnego podgrzewania butli z alkoholem i możliwej bomby, ale nie sądziłem że obawa ciałem się stanie ;)
Nie, nigdy nie doprowadziłem do pożaru.alkohol , a mowa o dziesiątkach litrów ,odparowuję w odpowiednich warunkach.Nie w zamkniętym pomieszczeniu, urządzenia pracujące są tak podłączone do prądu że mogę je z odległości odpiąć a wiernym moim towarzyszem jest gaśnica samochodowa.
Posty: 12 Strona 1 z 2
Wróć do „Kompendium”
Na czacie siedzi 1930 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości