Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala
1. Modyfikacja drogi podania (np. 4-AcO-DMT iv - do 2h)
2. Tryptaminy niepodstawione (np. fumaran DMT donosowo - 20 minut)
3. Pharmahuaska z moklo - 3-3,5h
Poza tym - u każdego czasy trwania się trochę różnią, zwłaszcza przy nbome - u mnie b-c-i-d nbome to koło 4h działania takiego typowo psychodelicznego natomiast są ludzie, którzy tripują po tym nawet ponad 12h.
#mops
Jednakże warto uwzględnić tu relaks przy odpowiednich nagraniach ułatwiających osiągnięcie rozluźnienia fizycznego czy psychicznego. Link, który zamieszczę wykazuje dość dużą skuteczność placebo w stosunku do barbituranów - co dla ćpuna wydaje się zabawnym.
Aha- w moim przypadku wykluczę synt kanna.
http://www.mp.pl/artykuly/15319
Czy 3-MeO-PCP wywołuje tolerancję krzyżową z fenkami/tryptaminami?
Dzisiaj chcę przyjąć 3-MeO-PCP, a w sobotę 5-meo-mipt lub nbomy/2c-x, będzie osłabione działanie?
Mam jakieś dziwne 25c. 1mg mimo tripu na b 4 dni wcześniej mnie tak daleko wysłało ze ledwo ogarnąłem. Po c zawsze miałem zawsze inny charakter wizuali bardziej taki ze się wszystko rozlewało i pływało + kolory a tutaj były one takie mocno wzorzyste jak po 25b. Ale ich moc mnie naprawdę przerastała i zaatakowały tak nagle ze nie potrafiłem przyjść spowrotem z papierosa. Szedłem dosłownie po ścianach i dźwięki też mocno wykręcone. 40mg hometa mnie tak nie robilo i zauważyłem ze te kartony muszę długo trzymać w japie bo dop po 40 minutach robią się gorzkie a wizuale zaatakowaly dop po 1h40min czyli długo od aplikacji kartona. Prędzej te same wypluwane po 30-40min i dawaly taki sobie efekt czyli trochę kolorków, falowania, empatii i tyle a dop po tym czasie czułem gorzkość. Myślałem ze to nadruk daje ten posmak ale nie zmyl się nic a nic wiec to musiała być substancja i dop po tak długim czasie zacząłem odczuwać podrażnienie dziąsła. Kilka kartonów wyplułem po pól godzinie i trip był taki sobie ale nigdy nie miałem takich wizuali po 25c. Jakbym nie wiedzial że to c to bym myślał prędzej że to b
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
