Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 27 • Strona 3 z 3
  • 1079 / 126 / 3
Zakaplsowałem na refermentację zobaczymy co będzie dalej.

--------------------------

No i wyszło mi ok 30 butelek piwka na początku nietypowy posmak ale potem okazało się że dość podobny piw niepasteryzowanych.

Woltaż słabszy niż u zwykłych piw ale jestem zadowolony że się nie zjebało.

Scalono. taurinnn
  • 12765 / 2468 / 0
Znasz parametry? Tzn Blg i mniej więcej alk?
Jaki posmak mają piwa niepasteryzowane? (serio nie wiem :)) Może miałeś na myśli niefiltrowane? Wtedy osad drożdżowy faktycznie wnosi różne smaki.
  • 1079 / 126 / 3
Parametrów nie znałem. Z posmakiem jest jak piszesz taki drożdżowy trochę.
  • 494 / 134 / 0
O, nie zauważyłem tego tematu wcześniej, a z 2 lata temu był to mój konik, miałem mega fazę na krafty, a poźniej doszło piwowarstwo. Sam proces nie sprawiał mi jakiejś wielkiej przyjemności, ale uwielbiałem tworzyć swoje receptury w BeerSmithie i robić na tej podstawie piwa; nigdy nie zrobiłem nic bazując na cudzych recepturach. Mam 42 warki za sobą, ale już się w to nie bawię, zajmowało to za dużo czasu i było momentami męczące. Z sukcesów pochwalę się, że zająłem pierwsze miejsce w kategorii lager wiedeński na Mistrzostwach Polski, ale to nie moje piwo zostało grand championem. Osiągnięcie tym bardziej fajne, że to dolniak, a do osiągnięcia odpowiedniej temperatury fermentacji trzeba się było napocić ;)
PW - pamiętaj o privnote.com
WickrMe m0rningzolpi
mail little.liar@hush.ai

w przypadku kontaktu mailowego bądź przez Wickr - proszę o przedstawienie się nickiem z [H] w pierwszej wiadomości
  • 12765 / 2468 / 0
Zgadza się, Lagery są dużo trudniejsze w warzeniu. Swoją drogą ciekawy styl wybrałeś i mało popularny.
Piłem raz dobrego czerwonego, ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć, co to było. Na pewno nie Odsiecz Wiedeńska z Pinty, ani tym bardziej Książęce.

Pamiętacie może Ciechana Grand Prix (AIPA) na podstawie receptury jednego grand championa z 8 lat wstecz? Od tamtej pory nie piłem lepszego piwa w tym stylu (klasyczna AIPA). Ciechan sam sobie strzelił w kolano przemianowując to piwo na APIA i zmieniając recepturę. Mieli sztosa, a zrobili gówno. Nie pamiętam już, o co się rozeszło (pewnie o kasę i nazwisko piwowara na etykiecie).
Aktualnie tylko ich Porter jest wart uwagi, a kiedyś właściwie każde piwo było ekstra.
  • 494 / 134 / 0
Wybrałem ten styl właśnie dlatego, że u nas go nie ma i sam byłem ciekaw, co z tego wyjdzie, a opis stylu wydawał mi się bardzo ciekawy. Odsiecz Wiedeńska pojawiła się po tym, jak uwarzyłem swojego lagera. Mega się ucieszyłem, że napiję się "swojego" stylu, ale... no. To nie tak ma smakować.

Kurde, aż mi wróciła ochota kupić sobie w piwnym sklepie jakiegoś de Molena za 40zł :D. Mój ulubiony browar, w dodatku z pięknymi etykietami. No ale nie o tym jest ten temat.
PW - pamiętaj o privnote.com
WickrMe m0rningzolpi
mail little.liar@hush.ai

w przypadku kontaktu mailowego bądź przez Wickr - proszę o przedstawienie się nickiem z [H] w pierwszej wiadomości
  • 16 / 2 / 0
Jeśli chodzi o produkcję piwa, za sobą mam już wiele warek, ponad 500 litrów co najmniej. Jakoś przy drugiej albo trzeciej warce stwierdziłem że teraz robię ze słodów a nie z brewkitów jak wcześniej, że to takie lepsze i bardziej domowe. Ale w pewnym momencie zrobiłem znowu z brewkitu i zauważyłem, że w zasadzie jeśli chodzi o jakość i smak piwa różnica jest naprawdę minimalna między koncentratem słodowym i brewkitem a słodem wysładzanym samemu z ziarna przez kilka godzin. W przypadku słodu trzeba też się sporo namęczyć, gotować kilka godzin i utrzymywać temperaturę na stałym poziomie (przekroczy się o kilka stopni i zamiast beta amylazy zacznie działać alfa amylaza, lub na odwrót, przez co piwo może być zbyt słodkie i za mało alkoholowe, lub na odwrót i będzie bardzo wytrawne i z wysoką zawartością alko. Po prostu jeden enzym produkuje cukry fenremntowalne, z których robi się alkohol, a drugi cukry niefermentowalne z których wiele gatunków piwa bierze lekko słodki posmak. Jeżeli robicie na raz standardową ilość w garze, czyli 25-30 litrów, temperatura na dnie może różnić się od temperatury na powierzchni, przez co dla domowych piwowarów ciężko jest uzyskać dokładny profil piwa i stosunek cukrów fermentowalnych i niefermentowalnych) W przypadku koncentratów słodowych nie trzeba się tym przejmować, kupujemy dwie puszki, jedną brewkitu i drugą z dedykowanym do niego ekstraktem za łącznie 100 zł, z już skoncentrowaną brzeczką o idealnej proporcji cukrów fermentowalnych i niefermentowalnych dla danego gatunku piwa, rozcieńczamy we wrzącej wodzie i mamy 25 litrów ŚWIETNEGO piwa. W przypadku takich puszek ryzyko zepsucia czegokolwiek jest naprawdę bardzo małe, trwa to dużo szybciej i ze wszystkim mniej roboty. Podsumowując, jeżeli nie ważyliście nigdy piwa i chcecie zacząć to warzcie z koncentratów z puszek, piwo z nich jest naprawdę dobre, a wysładzając samemu i robiąc piwo z "ziarna" bardzo prawdopodobne jest to że się zrazicie i wam nie wyjdzie.
ODPOWIEDZ
Posty: 27 • Strona 3 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.