Opioidy RC, Novel Opioids - luźne dywagacje. Ryzyko, szkodliwość, śmiertelność, zdrowie, uzależnienie

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 18 Strona 1 z 2
Rejestracja: 2010
  • 1969 / 38 / 0


Data założenia: 7 marca 2017.

Opioidy RC, Novel Opioids - luźne dywagacje. Ryzyko, szkodliwość, śmiertelność, zdrowie, uzależnienie


Temat do luźniejszej dyskusji na temat nowo pojawiających się opioidów z grupy RC. Dyskusja na temat ryzyka, śmiertelności, szkodliwość, zdrowia, uzależnienia, skutków ubocznych itp.

Nie dyskutujemy w tym temacie na temat właściwego działania substancji, od tego są odpowiednie wątki.
Rejestracja: 2015
  • 714 / 64 / 0


A dlaczego osoby takie jak ja sobie hulaja w zasadzie od wprowadzenia tego gowna na rynek? KNOW YOUR SOURCE. Skoro przebadales jeden sort proba uczuleniowa i stopniowym zwiekszaniem dawki i efekty jakich doznajesz pokrywaja sie z opisem substancji, to znaczy ze sort jest bezpieczny. Dodatkowo caly czas zaopatruje sie u jednego vendora, nie baczac na cene (bo liczy sie bezpieczenstwo) i caly czas otrzymuje ten sam material. Tak powinien robic kazdy, a nie cebula zobaczy ze ktos ma 10zl taniej za gieta i bierze ten szit nie baczac na to co moze dostac.
Oczywiscie, przy opio a szczegolnie RC nie ma zartow.... ale jesli ktos chce to bez problemu moze bezpiecznie z tych substancji korzystac.


Scalono
z 06 mar 2017, 09:20
| 13 |



Dzis na dziendobry postanowilem zarzucic najwieksza jak do tej pory dawke: 60mg sniff, x tolerka po 1 dniu. Efekt to bardzo silne noddy, pikawa w normie (135/80/80 - biore wenlafaksyne), silna anaglezja. Euforii nie ma co sie spodxiewac, ta wystepuje przy pierwszych 3-4 kreskach po ~3 dniowej przerwie . Mocno rozjezdzaja sie oczy, aby skupic na czyms wzrok, musze zamknac jedna patrzałkje.
@edit Generalnie stan niezbyt przyjemny :c
Ostatnio zmieniony 07 marca 2017 przez Thirteen, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Przeniesiono

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Legalny rynek marihuany wzrośnie w ciągu sześciu lat nawet … 15-krotnie, spodziewa się Euromonitor

Tak wielki wzrost będzie możliwy dzięki temu, że marihuana może trafić do napojów, żywności, a nawet.. produktów luksusowych.
Rejestracja: 2010
  • 3309 / 6 / 0


05 marca 2017EKSUDIPRODZEKTU pisze:
Jezeli ktos jest na tyle durny zeby zabic sie substancja, o ktorej mamy obecnie wystarczajaco duzo informacji aby wykorzystywac ja bezpiecznie, to poprostu taki koniec byl tej osobie przeznaczony. Selekcja naturalna, oczyszczanie spoleczenstwa przez samoistna likwidacje jednostek toksycznych.
A ja sobie życzę oczyszczenia ze społeczeństwa jednostek, które wierzą naiwnie, że decyzje podejmujemy samodzielnie. I że błędy postrzegania jak...
05 marca 2017Uroboros pisze:
"a, zamiawiam ze strony z rc, legalne, więc tylko tak na sprawdzenie, to przecież nie heroina"
...to domena idiotów. Nie, każdy popełnia błędy, każdy jest ofiarą manipulacji. Przed jedną się obroni, przed drugą nie. Ty przykładowo uwierzyłeś w to, że jesteś w stanie sam decydować, a tu dupa, bo dałeś się nabrać.

Zresztą nikt nie broni Ci wierzyć w to, że marketing nie działa, ale nie rozumiem czemu jechać po osobie, która chce innych ostrzec. I proponuję poczytać więcej o selekcji naturalnej, nim zacznie się nią szafować, bo śmierć z powodu przedawkowania nie ma z nią nic wspólnego. Chyba że dałeś się porwać modzie na słowa o selekcji, o niezłomny.
Rejestracja: 2015
  • 714 / 64 / 0


06 marca 2017angor animi pisze:
...
Brzmisz jak obronca ucisnionych (na umysle) poprzez brak stygmatyzacji nieodpowiedzialnego uzywania substancji psychoaktywnych, dodatkowo chroniac bezmyslnie dzialajace ofiary wlasnych poczynan bezpodstawnymi argumentami o przypadkowosci przedawkowan.
Prosze cie, potrafisz sobie wyobrazic "przypadkowe przedawkowanie"? Owszem, mozemy za przyklad podac historie odkrycia etorfiny, gdzie grupa naukowcow, koniec koncow z wlasnej winy (nieprzestrzeganie zasad bezpieczenstwa pracy) zapadla w spiaczke po zazyciu kawy wymieszanej lyzeczka, na ktorej znajdowaly sie mikro ilosci etorfiny. Ale to odnosnie hiperaktywnych zwiazkow trujacych dla organizmu czlowieka, a nie substancji w miare bezpiecznie uzywanych w celach rekreacyjnych.
Zakladam, ze wiekszosc zgonow przy udziale tytulowego zwiazku, spowodowana byla bezmyslnym i nieodpowiedzialnym połączeniom przynajmniej dwoch depresantow - zazwyczaj benzodiazepina + opioid. Takiego dzialania nie mozna nazwac przypadkowym, gdyz pacjent, przynajmniej ten swiadomy swoich poczynan, wie czym moze skonczyc sie taka zabawa. Oczywiscie mozemy podciagnac tutaj osoby ubezwlasnowolnione, czy niesamodzielne, chore psychicznie aby uznac twoja hipoteze przypadkowosci przedawkowan jako rozwojowa, lecz wiemy iz ludzie konczacy swoj zywot w tak durny sposob, z reguly sa poczytalni.
Prawda jest NIESTETY taka, ze to podstawowe zwierzece instynkty, ktorymi kieruje sie osoba uzalezniona. sa odpowiedzialne za bezmyslne zachowanie. Dotyczy sie to juz nie ludzi, tylko zwierzat, ktore pragna przyjemnosci bez wzgledu na wszystko. Taka zachlanna zabawa z opioidami przypomina mi troche jedna z metod oceny skutecznosci badanego w eksperymentach zwiazku pod wzgledem przynoszenia przyjemnosci, tzw. "forced swim test". Narkomana na takim rollercoasterze wciaz podwyzszanych, sypanych na oko dawek mozna porownac do szczurow przechodzacych wyzej wspomniany test - mimo tego iz zaczynaja sie topic (w tym przypadku oddychac), to nie zwracaja na to uwagi ze wzgledu na stan ekstazy i wzmozonej przyjemnosci jaki doswiadczaja.

Wspomniales rowniez o braku mozliwosci samodzielnego podejmowania decyzji... Nie wiem, do jakich sytuacji odnosi sie to stwierdzenie, bo istnieja takie aspekty zycia, w ktorych rzeczywiscie nie mamy nic do powiedzenia, ale jesli mamy to samo zdanie uznac za prawde przy dawkowaniu i przyjmowaniu narkotykow to... no sorry ale wychodzi z tego kocopol jakich malo.
Prosta sprawa - to my wybieramy zrodlo, material ktory kupujemy, to na nas lezy obowiazek przeprowadzenia teoretycznego researchu w literaturze, proby uczuleniowej i dalsze okreslenie bezpiecznych granic wykorzystania rekreacyjnego badanej substancji. Jezeli to wszystko zrobimy i jestesmy pewni ze wiemy o zwiazku wystarczajaco duzo zeby moc sie z nim bawic, to przedawkowanie nie bedzie nigdy kwestia przypadku, i odpowiedzialnosc za swoja smierc taki cpak moze obarczac tylko i wylacznie siebie. To samo jest przy braku wiedzy - nie dowiedzialem sie co biore, ale szaleje - ryzykuje wiec zycie i zdrowie calkowicie bedac tego swiadomym.
Jezeli taki cpak poleci grubo, i dzialajac na granicy swiadomosci sypnie sobie za duzo, to wtedy rowniez nie jest to zaden przypadek, a wspomniana selekcja naturalna - osobnik wykonczyl sie sam podazajac za zwierzecym instynktem...
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 477 / 70 / 0


Ja bym chciał tylko wspomnieć, że ogólnopojęty rozwój medycyny zlikwidował tzw selekcję naturalną.
Rejestracja: 2015
  • 714 / 64 / 0


A wiec zeby byc scislym, to podany przeze mnie termin - selekcja naturalna - obierzcie sobie w cudzyslow, bowiem uzylem go w charakterze metafory do umierania nieprzygotowanych ludzi bez interwencji zewnetrznej, ktorzy dzialaja wbrew powszechnie panujacym zasadom i tym samym sa za swoja smierc odpowiedzialni. Cos jak wymieranie gatunkow ktore nie przystosowuja sie do zmian srodowiskowych, co termin selekcja naturalna obejmuje.
Qmasz?
Rejestracja: 2010
  • 2523 / 203 / 0


Seken pierdolisz głupoty - selekcja naturalna wciąz istnieje tyle ze w zmienionych przez człowieka warunkach. Ktoś jest idiotą nie potrafiącym obslugiwac narkotyków i ginie - brak adaptacji konczący się wyeliminowaniem osobnika.
Userzy U-47700 mają statystycznie mniejszą szansę na zapłodnienie samicy, a już zdrowej samicy ktora donosi ciążę w ogóle. Jak to nie jest dobór naturalny to twoja mame została ulepiona bezpośrednio z gliny, rękoma mojego doskonale zaadaptowanego tate %-D
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 477 / 70 / 0


Seken pierdolisz głupoty - selekcja naturalna wciąz istnieje tyle ze w zmienionych przez człowieka warunkach
"Według najnowszych dostępnych danych, w 2013 r. na skutek przedawkowania leków bądź narkotyków zmarło w USA 46 471 osób, w wypadkach samochodowych 35 369 osób, a na skutek użycia broni – 33 636 osób."
Sugerujesz, że wypadki samochodowe są również wynikiem "selekcji naturalnej XXI wieku"? %-D
Ktoś jest idiotą nie potrafiącym obsługiwać narkotyków i ginie - brak adaptacji kończący się wyeliminowaniem osobnika.
Samo wyeliminowanie osobnika ma się tyle do selekcji naturalnej co Ty do doktora nauk medycznych. Rzecz tkwi w tym, że każdy umiera prędzej czy później, żeby selekcja naturalna miała prawo istnieć dany osobnik musi umrzeć przed okresem reprodukcji, co z tego że jakiś ćpun umrze na skutek przedawkowania uli mając "na koncie" trójkę dzieci, każde z inna kobietą?
Drugą sprawą jest fakt, iż skala zgonów musiałaby być na tyle duża, że hipotetyczny gen (na potrzeby tej dyskusji) mający odzwierciedlenie w popędzie człowieka do dragów zostałby wyparty z "puli genowej".
Userzy U-47700 mają statystycznie mniejszą szansę na zapłodnienie samicy, a już zdrowej samicy ktora donosi ciążę w ogóle.
Mój prezes je mięso, a ja kapustę – czyli statystycznie obaj jemy gołąbki.
Jak to nie jest dobór naturalny to twoja mame została ulepiona bezpośrednio z gliny, rękoma mojego doskonale zaadaptowanego tate %-D
To pozostawię bez komentarza.
Zanim zaczniesz mi wytykać pisanie głupot może najpierw zapoznaj się z tematem misiu? Odsyłam do literatury:
http://www.nauka.uj.edu.pl/aktualnosci/ ... /135130073
http://ziemianarozdrozu.pl/dl/kryzys_przyszlosci.pdf
Jeżeli jesteś zainteresowany polecam również książkę Dawkinsa pt. "Samolubny Gen".
Ostatnio zmieniony 07 marca 2017 przez Thirteen, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Przeniesiono.
Rejestracja: 2016
  • 109 / 2 / 0


Hm. Nie wiem, czy jako osoba którą po U-47coś powieźli mam prawo wypowiadać się w tym wątku, ale że mnie korci to napiszę. Jestem książkowym przykładem, moja przygoda z opio zaczęła się od b-fenta przez dość dziwny zbieg okoliczności. Później była hera, ale jestem przekonana, że gdyby nie fent, nigdy bym do dilera nie poszła, a jakbym poszła, to nic u niego nie kupiła. Jakby nie spojrzeć, nie każdy może kupić hel od osoby której patrzy prosto w oczy, a RCeki już każde dziecko i każdy idiota, wystarczy umieć kliknąć myszką, nie trzeba włóczyć się po dziwnych dzielnicach i klatkach i trząść gaciami na widok pierwszego lepszego mundurowego.
Kolejna sprawa to łatwość z jaką RC opio można przedawkować, każdy chyba wie, niech tylko ci się łapa zatrzęsie przy sypaniu kreski. A później na SOR, cytuję: "dzwoniliśmy po oddziałach toksykologii trzech miast, proszę pani, żeby się dowiedzieć czym się to leczy, bo nie wiemy co to za syntetyk".

Nie chcę mówić o selekcji naturalnej i generalizować, bo są ludzie świetnie dający sobie radę w życiu, a ściągający na siebie uzależnienie. Zresztą, grzać idę. Narkotyki same się nie wyćpają.
Rejestracja: 2010
  • 120 / 19 / 0


Ja wczoraj przyjąłem 30mg i skończyło się na moment ciśnieniem 180/nie pamiętam/130. Prawie umarłem. Nie wiem jak się z tym czuję.
Posty: 18 Strona 1 z 2
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 58 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości