Oksymorfon

Dział poświęcony niesklasyfikowanym wyżej substancjom, których struktura zawiera w całości cząsteczkę morfiny – dihydrokodeina, etylomorfina, hydromorfon, oksykodon i inne.

Moderator: Opioidy

Posty: 84 Strona 5 z 9

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik zbanowany
  • 477 / 2 / 0


tez jestem za legalizacja, a monar to patologia i powinien byc zakazany. Kotanski byl dobry na bezdomnych i alkoholikow, ale heroinistow traktowal jak psow. Przed 10 laty dzwonilem do niego, to klamal jak pies, a po kilku minutach rzucil sluchawka, ma szczescie, ze nigdy nie spotkalosmy sie w publicznym miejscu, bo wtedy jego mit by ciut mniej swiecil

 

Rejestracja: 2006
  • 121 / 1 / 0


Fiesta pisze:
tez jestem za legalizacja, a monar to patologia i powinien byc zakazany. Kotanski byl dobry na bezdomnych i alkoholikow, ale heroinistow traktowal jak psow. Przed 10 laty dzwonilem do niego, to klamal jak pies, a po kilku minutach rzucil sluchawka, ma szczescie, ze nigdy nie spotkalosmy sie w publicznym miejscu, bo wtedy jego mit by ciut mniej swiecil
a co konkretnie gadal??? :-D

Farmaceutyczny gigant oskarżony o wywołanie fali śmiertelnych przedawkowań

Nad potężną rodziną Sacklerów – właścicielami amerykańskiej firmy farmaceutycznej Purdue Pharma produkującej OxyContin – zbierają się czarne chmury. Czy w końcu nadszedł czas, by zapłacili za swoją rolę w rozpętaniu i podtrzymywaniu największej epidemii uzależnień w historii USA?

Rozbicie zorganizowanej grupy, której członkowie przemycali narkotyki z Czech

Policjanci z CBŚP zatrzymali 8 osób podejrzanych m.in. o przemyt marihuany z Czech czy sprzedaż jej na terenie Polski.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 297 / 3 / 0


monar to jest gowno. wogole te wszystkie osrodki tego typu to przeciez jest gowno, ile to pieniedzy kosztuje zeby utrzymac by za to bylo ze w kazdej aptece na terenie polski by mogl istniec program z wydawaniem Metadonu i Buprenorfiny.
wlasnie jak tam pisali kieds inni madrzejsi na rten temat, tych socjopedziow i innych terapeutow sie nazbieralo i im jest wygodnie to oczywiscie ze sobie zrobili zeby nie likwidowali tych srodkow bo straca praace... a co z tego wytchodzi ze ludzie dostaja takie tylko leczenie bo to jedyna prawda.. Gowno.


A legalizacja <-- chyba w zadnym kraju tego nie ma, jest depenalizacja, to kiedys cos mowili ze tam gdzie zrobili mandaty zamiast normalnego to pozniej sie niebieskie z ekscytacji scigali zeby komus mandat wlepic bo bylo latwiej i skutecznosc im rosla za ilosc mandatow, i cos takiego ze wiecej bylo zjebane w zwiazku z tym/


Najwaniejsze to zeby przynajmnoiej 1. dali lepsze programy subtytucyjne i Buprenorfine. 2. dali w aptekach darmowe igly i waciki i wode dla ludzi , najwazniejsze zeby przynajmiej zrobili tak ze wchodzisz i juz spakowane przez ministerstwo zdrowia, osiem 2ml z iglami, ze dwie 5ml , jakis wacik na filtr, szmatki papierkowe do przeczyszczenia, i jak sie spyta to kwasek i czysta 'lyzka ' do gotowania towaru.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 34 / / 0


mecenas pisze:
Myśle że wszyscy tak jadą po Tomalu (w tym ja też) bo ma troche racji,i to wszystkich wkurwia...a prawda o narkotykach jest jaka jest,a jaka jest to wie każdy "prawdziwy" narkoman nie mówie tu o wszechobecnych na forum dzieciakach,co jedzą tablety z dxm-em,czy robią ten wywar z kodeiny,albo jedzą te pożal sie boże nasze pigułki niby ekstazy ,i się wielce podniecają tym,tylko o ludziach co ćpają już kilka lat twarde dragi,tych co wiedzą co robi się ze strzykawką,tych co wiedzą co to ciśnienie...detox..
A prawda taka że stracić można wiele...Ja np. przez te wszystkie lata ćpania,strasznie sie zmieniłem,straciłem prawie wszystkie zainteresowania (oprócz zainteresowania narkotykami,które jakoś też zawsze miałem),grube dziesiątki tysięcy złotych (tak,tak...wszystko co zarobiłem swoimi rączkami i umysłem <ja nie kradne> idzie odrazu do kieszeni tych zdzierców),no i oczywiście dużo dużo zdrowia zarówno fizycznego jak i psychicznego,jak jestem na detoksie to ciężko wyrazić mi swoje myśli...ale ogólnie to i tak jeszcze dość łatwo nawiązuje kontakt z nowo poznanymi ludzmi.a pozatym to detoks to u mnie rzadkość ,raczej zawsze ciąg.
I jedno z najgorszych moim zdaniem-CZAS-nie do odzyskania,stracony czas na czekanie na dila,na przygotowanie towaru do konsumpcji,na bieganie,załatwianie,dzwonienie,pytanie itd.,gdyby to zliczyć to byłoby to dużo czasu...
No i trudno jest poznać jakąś fajną dziewczynę,jak obracamy sie w takim półświatku gdzie są dragi,(nie mówie o seksie tylko o kimś "na stałe" no wiecie co mam na myśli,miłość....A jak znajdziesz,i przestaniesz brać to znów przychodzi deprecha ,bóle itd. jeśli ona nie wie że ćpałeś to myśli że jakiś nienormalny jesteś ,bo ciężko normalnie się zachowywać na detoksie jak się ma zwałe i dosłownie nic się nie chce,no poza jednym oczywiście ;-) ...a być z kimś i ćpać dalej za jego plecami to też dno totalne (to tylko moje zdanie),chociaż niektórzy mogą i tak...albo po prostu napierdalać we dwoje .

Po tych paru latach przychodł czas że już (prawie) tylko narkotyki sprawiają mi przyjemność...
np.ktoś by sie mnie teraz zapytał,twoje najprzyjemniejsze zdażenie z tamtego tygodnia,to bez wahania powiedział bym mu prawde,że najprzyjemniejsze było to jak po 5 dniach bez dragów wogóle (mała próba "może przestane"),po tych męczarniach ze sraczką,cieknącym nosem,bólem w krzyżu,kolanach,pustką w moim łbie itd. , przygrzałem sobie naprawde mocną polską here,i zwaliło mnie z nóg taka była wyjątkowo dobra. kurwa wstrzyknąłem szybko to sobie pare sekund ostre wejście tej magiczenj mieszanki heroiny,morfiny i kupy sufu napewno i już mówie sam do siebie ...mmm w końcu,ja pierdole jak zajebiście,już zapomniałem jakie to piękne,że można czuć sie dobrze,a jak czuje sie dobrze to mogę sie zająć już innymi rzeczami, ale po co jak dobrze mi tu i teraz ,nie musze robić nic i i tak jest fajnie,robie coś też...żeby tak zawsze było...ale tak nie jest...wiec poprostu nagina sie dalej-proste,bo już inaczej nie mogę.
Każdy opiatowiec wie o co mi chodzi.
dodam tylko że nigdy nie byłem w jakimś ośrodku ,monarze ,czy czymś takim,chociaż paru ludzi mnie namawiało,ale nawet do lekarza nie poszedłem wogóle nigdy!najdłuższy detoks to pare miesięcy samemu udało mi się zrobić tylko dlatego że wtedy nastąpiły pozytywne zmiany w moim życiu ale jak tylko te zmiany odeszły(a właściwie ta zmiana odeszła ;-) ) to wróciłem do opiatów w ten sam wieczór odrazu,strzykawka,igła,morfina i już znów byłem zadowolony , znów sam bez tego kogoś,zajebiście samotny,ale zaćpany i szczęśliwy.i wszystko od nowa...no ale cóż,widać ja już nigdy nie skończe...Bo jak znów zabraknie tylko perspektyw na lepsze jutro to wraca się do ćpania.

Ale niektóre wypowiedzi to mnie rozbawiły naprawde,jak ktoś tam pisał że Tomal debil,prostak itd. wysławiać sie nie umie wogóle,a czytając posta z tymi obelgami sam nie bardzo mogłem kolesia zrozumieć o co mu chodziło za bardzo...no ale spoko :-D

Mnie osobiście denerwuje to że on myśli ,iż jak zlikwidują hyperreala to coś to zmieni...Poprostu ludzie bedą wiedzieli jeszcze mniej,a ćpać i tak bedą, żeby była jasność mnie też wkurwiają zaćpane małolaty ,które myślą że złapały pana boga za nogi, a to tylko początek ich końca.
ale jakby nie było to jakieś informacje tu są,nieraz obiektywne nieraz mniej obiektywne...
A tak naprawde to ci uzależnieni,"prawdziwi narkomani" odradzają ćpanie i mówią o jego konsekwencji po latach,to co Tomal uważasz że to nie ma znaczenia???


A tak jak Ty powiesz komuś narkotyki to samo zło,ale nidgy ich nie próbowałem itd. ktoś weźmie spróbuje i powie co on pierdoli to jest świetne,piękna sprawa widocznie kłamał nie zna się,mówił samo zło a ja czuje się zajebiście...
A prawda taka stan w jaki wprowadza nas np. heroina jest piękny tylko później zaczynają sie schody w dół.mogą być strome ,albo mniej strome ale w dół.

Bardzo ciekawy post, ale...
Nikt nie twierdzi, że narkotyki są nieprzyjemne, że po zażyciu heroiny cżłowiek czuje się źle, po wzięciu extazy ma parszywy nastrój, a po kokainei to już w ogóle jest wkurzony, smutny i zły na cały świat.
Przecież to byłaby nieprawda.
Oczywistym jest fakt, że narkotyki dają przyjemność, bo gdyby było inaczej nikt by ich nie brał, bo ludzie(poza jakąś grupą masochistów) chcą robić sobie dobrze, chcą się czuć lepiej, chcą odczuwać przyjemność.

Nikt normalny nie walczy z narkotykami argumentem,, Nie bierz, bo narkotyki są nieprzyjemne".
Burza serotoninowa, czy intoksykacja opiatami nie może być nieprzyjemna juz z samej swojej definicji.
Walka z narkotykami toczy się gdzie indziej-uderza się w inne punkty.

Po pierwsze-przyjemność jaką dają narkotyki, to taka przyjemnośc jaką ma człowiek, który napadła na bank.
Napadł, wszystko się udało, zgarnął 10 mln złotych i przez miesiąc może żyć jak król.
Tyle, że prędzej, czy później wytropią go, złapią i za ten miesiąc hedonizmu, mieszkania w najdroższych hotelach, luksusowych dziwek, win za 10tyś zł, slużby i podróży po Hawajach, zapłaci później wysoką cenę-20 lat w wizieniu, o chlebie, wodzie i w 10 osobowej sali.

Czy warto było? Dla miesiąca luksusu(brania dragów) cierpieć 20 lat?

Druga sprawa. Narkotyki dają przyjemność tylko na poczatku brania, bądź po jakiejś przerwie.
Heroinista po 5 latach brania, nie ma już żadnej przyjemności z heroiny, ma tylko nieprzyjemność z jej braku.
Gdy jest nienaćpany to jest nacpany, a gdy jest naćpany to jest nienaćpany.Taka jest prawda o heroinie.

Zresztą , co ja mówię o 5 latach-pierwszy miesiąc na heroinie jest ostatnim miesiącem przyjemności, a zarazem preludium do tego co stanie się potem.

Po trzecie-biorąc narkotyki balansuje się na granicy życia i śmierci. Tańczy się ze śmiercią i dla większości ten taniec kończy się tak, że to partnerka- śmierć zatryumfuje, a nie tancerz.
Narkoman nie może być pewien, czy po dawce narkotyki wróci jeszcze do świata , czy już nie.

Po czwarte-narkotyki ruinują życie zawodowe, osobiste, uczuciowe.
Nie jest to oklepany banał, ale prawda.
Żaden narkoman nie będzie miał udanego małżeństwa, dobrej pracy.

Po piąte-nie znam człowieka, który by nie żałował decyzji o wzięciu do ręki strzykawki.
Trochę przyjemnych chwil nie jest warte zmarnowanego życia.

Mówiłem tu o narkotykach typu depresanty i stymulanty, a więc te dające te chwile przyjemnośći.
Pomijam dysocjanty, bo tego typu dragi są prostą drogą do szpitala psychiatrycznego.

Natomiast co do legalizacji narkotyków-nigdy do tego nie dojdzie.
Podam małą alegorię-ktoś lubi gwałcić niemowlaki. Jest to nielegalne.
Taki ktoś mówi, tak jak Leiche,,Kurde, co to za państwo-nie można sobie legalnie gwałcić dzieci, trzeba je sprowadzać z Rumunii i finansować rumuńską mafię. Pedofilia ma być legalna, a przez takich ludzi jak Tomal, nabijam kabzę gangom z Rumunii, zamiast sobie legalnie w parku pogwałcić bobaski".

Tak samo jest z narkotykami.

Na koniec-to jest internet, nie uwierzę nigdy w rzeczy typu,,Dzwoniłem do Kotana, a on mnie zbluzgał".
Jaka jest wiarygodność takich słów? Pokażesz taśmy-uwierzę.
Tak, jest to zwykłe pomówienie.

Ja dzwoniłem wczoraj do Georga Busha , a ten jankes nazwał mnie świnią...Wierzysz?

 

Rejestracja: 2006
  • 201 / 2 / 0


Tomal pisze:

Natomiast co do legalizacji narkotyków-nigdy do tego nie dojdzie.
Podam małą alegorię-ktoś lubi gwałcić niemowlaki. Jest to nielegalne.
Taki ktoś mówi, tak jak Leiche,,Kurde, co to za państwo-nie można sobie legalnie gwałcić dzieci, trzeba je sprowadzać z Rumunii i finansować rumuńską mafię. Pedofilia ma być legalna, a przez takich ludzi jak Tomal, nabijam kabzę gangom z Rumunii, zamiast sobie legalnie w parku pogwałcić bobaski".

Tak samo jest z narkotykami.
Jest mała subtelna różnica między pedofilią a narkomanią - w przypadku tej ostatniej robisz szkodę samemu sobie a nie drugiej osobie.Samobójców też będziesz karał Tomal?Jak w Średniowieczu?
Tomal pisze:
Na koniec-to jest internet, nie uwierzę nigdy w rzeczy typu,,Dzwoniłem do Kotana, a on mnie zbluzgał".
Jaka jest wiarygodność takich słów? Pokażesz taśmy-uwierzę.
Tak, jest to zwykłe pomówienie.
Na podstawie jakiego kodeksu doszedłeś do tego,że to pomówienie?O co?O mówienie brzydkich słów?

 

Rejestracja: 2006
  • 1118 / 6 / 0


Tomal, rodaku, popracuj ździebko nad interpunkcją i stylem języka ojczystego. Tym, co podają się za szkolnych mistrzów ortografii i polonistycznych purystów, odpowiadam tylko wtedy, kiedy naprawdę się nimi okazują. Tobie jeszcze całe mile do poprawności, więc - niestety! - ominie Cię mój autorski wykaz różnic między narkomanią a pedofilią. Myślę jednak, że nawet kilkulatek mógłby mnie w tej argumentacji wyręczyć. Głowa do góry, skocz do pobliskiego przedszkola po radę (tylko uważaj, żeby Cię kto za pedofila nie wziął).

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 34 / / 0


leiche pisze:
Tomal, rodaku, popracuj ździebko nad interpunkcją i stylem języka ojczystego. Tym, co podają się za szkolnych mistrzów ortografii i polonistycznych purystów, odpowiadam tylko wtedy, kiedy naprawdę się nimi okazują. Tobie jeszcze całe mile do poprawności, więc - niestety! - ominie Cię mój autorski wykaz różnic między narkomanią a pedofilią. Myślę jednak, że nawet kilkulatek mógłby mnie w tej argumentacji wyręczyć. Głowa do góry, skocz do pobliskiego przedszkola po radę (tylko uważaj, żeby Cię kto za pedofila nie wziął).
To może wykaż mi moje błędy, jak już rzucasz kamieniem, to rób to chociaż z otwartymi oczami, a nie zamkniętymi nieświadom celu.
Nad czym mam popracować? Chętnie popracuję.

Jak na razie to rzuciłeś jakieś oskarżenie ad hoc, czy mówiąc bardziej ordynarnie-oskarżenie zupełnie z dupy i niech chociaż się dowiem, gdzie zrobiłem jakiś błąd?

Równie dobrze mogę Ci zarzucić, że zabiłeś prezydenta Kennedyego i dowalić jakąś formułkę w stylu,, Zastanów się synu, co robisz. Odkup swoje winy, zanim zaczniesz się wypowiadać na forum".
Będzie to oskarżenie równie sensowne jak oskarżanie mnie o błędy czy niepoprawne szermowanie językiem polskim, którego jestem wielkim fanem, purystycznym miłośnikiem i oddanym wasalem, sławiącym jego piękno w słowach, myślach i uczynkach.

 

Rejestracja: 2005
  • 505 / 5 / 0


EEEEe........ po Chój wogóle ta gadka..... taka mała prosba do modow albo to wyodrebnic jako "Pole marchewkowe Tomala" albo wyjebac i tyle..... bo to temat o oxy a nie o Tomalu.....

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 287 / 3 / 0


do Moderatorów: może by założeć jeden, osobny temat, w którym toczyły by się dyskusje z Tomalem? Zapobiegło by to offtopicowi w tematach, w których się udziela. I jeszcze jedna moja sugestia - im więcej na niego bluzgacie i im więcej z nim dyskutujecie, tym lepiej dla niego. Zwraca na siebie uwagę, a o to właśnie mu chodzi. Polemiki z nim nie mają większego sensu, ponieważ on i tak nigdy nie przyzna nikomu z nas racji.
Na pewno ma toche racji i swoją misję do spełnienia - niestety jest na tyle leniwy, że zamiast zająć się jej realizacją w bardziej skuteczny sposób (zostać wolontariuszem, robić cokolwiek pożytecznego) woli siedzieć na tyłku przed kompem i nawracać ćpunów, co jest bezcelowe (przynajmniej tutaj). No ale w końcu to wolny kraj, niech robi co chce, tyle że nie musi przy tym rozwalać kolejnych tematów.
Posty: 84 Strona 5 z 9
Wróć do „Pochodne morfiny”
Na czacie siedzi 58 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości