Nitro

Najprostsze substancje odurzające, m.in. eter dietylowy i podtlenek azotu (N2O).
Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 35 Strona 2 z 4
Rejestracja: 2011
  • 668 / 3 / 0


Dziękuję za odzew plodny92.
Mam kilka pytań:
1. Ile czasu trwała w Twoim przypadku inhalacja zanim pojawiły się OEVy?
2. Ile trwały ile trwało apogeum działania? (Tak samo jak w przypadku Edamskiego - około 10 min?)
3. Jaką orientacyjnie ilość nitro użyłeś w ramach jednorazowej sesji?
4. Mówisz o ogłupieniu po dwóch dniach korzystania z nitro, czy to ogłupienie zanikło szybko (następnego dnia) czy trwało dłużej?

Pozdrawiam!
Rejestracja: 2009
  • 1902 / 109 / 0


Kirałem dosyć dużo, w tym rozpuszczalnik nitro. W sumie kiram juz 10 lat, nie codziennie oczywiście, ale zdażaja sie ciągi, nie pamiętam juz dobrze jak dlugie, ale chyba kolo 2 tygodni, w tym kiranie przez caly dzień, bywało, ze przekraczałem pół butelki nitro dziennie. Po nawet krótkiej sesji z nitro występuje zamulenie, na początku utrzymuje sie bardzo długo, nawet kilka dni, takie zamulenie polączone z wyraźnym otępieniem. Po dluzszym uzywaniu otępienie mija wraz z "kacem". Przy ciagach trawjących około 2 tygodni ogłupienie utrzymuje się kilka tygodni conajmniej. Mimo wszytsko po 5 latach kirania, w tym ostrych ciągach IQ zostalo jeszcze 127, bez rewelacji, ale też nienajgorzej.

Jeśli chodzi o sama fazę, na początku dzialania mam wrażenie wchodzenia do innego swiata, to mnie najbardziej w tym pociąga. Ten swiat czeka na mnie, mam wrażenie, z "zamarza" kiedy mnie w nim nie ma i ozywa gdy do niego wchodzę. Nie wiem, czy jest stworzony tylko dla mnie, czy mam zarezerwowany w nim swój fragment, faktem jest, ze nie spotykam w nim innych ludzi kirajacych, jedynie ludzi bedacyc jego elemetem, nie "turystą" tak jak ja. Euforia i przyjemne doznania fizyczne wystepują przy lekkiej fazie, przy cieższej fazie zaczynaja sie halucynacje, choć typowo rozumiane halucynacje nie są zbyt częste. Najciekawsza jest aura tajemniczości i stany przypominajace halucynacje kiedy naraz zaczynamy coś rozumiec, doświadczamy oświeceń, w jednej chwili w glowie powstaje cala historia uzypelniana drobnymi wizjami. Nie umiem dobrze opisac przezyć, ale stany są tak niezwykłe, że poznane historie stanowia dla mnie podstawę przemyśleń przez bardzo dlugi czas. Więcej doswiadczam kirając w krótkich, 1-2h sesjach niż np. przez caly dzien kirania. Kirajac przez caly dzień potrafie zapomnieć co się działo od chwili wzięcia pierwszego bucha. Aż sobie dziś zakiram butapren,taki z toluenem. Teraz cieżko trafic na butapren z toluenem, coraz częściej ksylen pakują. Ten też dziala narkotycznie, ale trzeba bardzo dlugo kirać, pluca bolą, nie nadaje sie do ćpania.

Jak ochronić amerykański pejotl?

Mały, bulwiasty kaktus ma kluczowe znaczenie dla ceremonii religijnych Kościoła Tubylczoamerykańskiego, jednak kłusownictwo i niezrównoważone praktyki zbiorów powodują, że na terenie Stanów Zjednoczonych istnieje ryzyko jego wyginięcia.

Zdecydowana walka opolskiego CBŚP z przestępczością narkotykową

Zlikwidowanie laboratorium narkotyków syntetycznych, dwóch plantacji konopi oraz przejęcie dużych ilości amfetaminy, to efekt tylko ostatnich działań policjantów z opolskiego zarządu CBŚP.
Rejestracja: 2011
  • 668 / 3 / 0


gazyfikacja plazmy - również Tobie dziękuję za kolejny wartościowy post w tym temacie i proszę o ile możliwe o więcej :-).

Pytanie co do technicznych aspektów. Jak kiracie? Szmatka namoczona w rękach, przykładana do ust czy z plastikowej torebki?

PS. gazyfikacja plazmy - jaki to był klej? Dostępny na polskim rynku butapren czy coś na wzór starego butapren-a (kiedyś taki miałem, rosyjski)?
Rejestracja: 2009
  • 1902 / 109 / 0


Nie pamiętam jaki klej, nie bede grzebal w śmieciach. Dostępny na polskim rynku, kupilem go do sklejenia klapków, zostalo to wykirałem.

Słabsze rozpuszczalniki zawsze kiram z ręcznika papierowego tudzież ze szmaty, chloroform bucham z wacika, jest w tym dziale mój temat, gdzie dokladnie opisalem buchanie chloroformu. Jak bucham nitro czy rozpuszczalnik o podobnym skladzie to ręcznik trzymam w ręku. Najbardziej lubię buchać w nocy. Jak bucham intensywniej to ręcznik potrafi mi zamarznać w dłoni, normalnie trzymam bryłkę lodu, ogrzewam ją dłonią zeby więcej rozpuszczalnika parowalo. Jak bucham z torby to też podgrzewam rozpuszzalnik dłonią. Nie lubię buchac z torby ze wzgledu na zapach oparów, który mnie odrzuca, chodzi o opary, które juz raz były w płucach, często niemily zapach z ust też trafia do worka, najlepiej z ręcznika. Aha, opary zawsze dlugo trzymam w płucach, jak kiram intensywniej to przynajmniej troche je przetrzymuje, ale zwykle trzymam je dlugo w płucach. Ręcznik nasączam mozliwie małą ilościa rozpuszczalnika, ze 2 przechylenia butelki jeśli to wam cos rozjaśni. Więcej nie walę, bo kropelki rozpucha trafiaja do ust, poza tym wiecej parucje w atmosferę w chwilach gdy przerywam wdychanie.
Rejestracja: 2010
  • 291 / / 0


1.Inhalacja trwała ok. 2-3 minut. Kirałem jeszcze trochę podczas fazy,ale byłem już tak naćpany,że się trochę nitro napiłem %-D i wyjebałem butelkę..
2.Apogeum trwało jakieś 15 minut,lecz taka "głupawka" utrzymywała się jeszcze z 10 minut.
3.Tego dokładnie nie pamiętam,ale wlałem to do butelki 1,5l i nitro nie przekraczało wysokości ok. 1cm od dna butelki.
4.To ogłupienie trwało jakieś 2-3 dni w moim przypadku. Myślę,że po dłuższym ciągu musi być masakra!!
pozdrawiam
Rejestracja: 2009
  • 1902 / 109 / 0


plodny92 pisze :
4.To ogłupienie trwało jakieś 2-3 dni w moim przypadku. Myślę,że po dłuższym ciągu musi być masakra!!
pozdrawiam

Wyobrax sobie co bylo u mnie jak w sierpniu kiralem przez 2 tygodnie a we wrześniu miałem sesję poprawkową. normalnie szok przeżylem :) na szczescie wszytsko wraca do normy po dłuższym czasie. przy wielomiesiecznych ciagach pewnie juz nie wraca, choć mam prawo przypuszczać, ze mnie też zrylo nieodwracalnie do pewnego stopnia, tyle, ze sam tego nie zauważam. Co prawda ludzie, którzy dowiaduja sie ile kiralem są w szoku, bo nie odstaję jesli o sprawnosć umyslu chodzi.
Ostatnio zmieniony 27 czerwca 2012 przez gazyfikacja plazmy, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2010
  • 291 / / 0


O kurwa,to naprawdę współczuję..
Mogę jeszcze dodać,że przy kiraniu tego gówna występuje bardzo silne deja`vu..
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 45 / / 0


Ja natomiast nie odczuwałem żadnych negatywnych efektów po kiraniu.
Rejestracja: 2011
  • 668 / 3 / 0


Gazyfikacja plazmy - czy po tak długim kiraniu nie dostrzegasz żadnych zaburzeń neurologicznych?
Rejestracja: 2009
  • 1902 / 109 / 0


christofanow pisze :
Gazyfikacja plazmy - czy po tak długim kiraniu nie dostrzegasz żadnych zaburzeń neurologicznych?


Tzn? Chodzi o ptoblemy z chodzeniem czy tego typu sprawy? Nic z tych rzeczy. Moim zdaniem to sprawa przerw, podczas przerw dochodzę do siebie nawet po ciągach, choć najdluzej kirałem chyba 2 tygodnie w ciągu, mialo to miejsce kilka razy tylko.

Jesli chodzi o oglupienie to miesięczny ciąg alkoholowy oglupia mnie tak jak kiranie, a alkoholu nikt sie nie boi. Jak widać nie takie straszne to kiranie :)
Ostatnio zmieniony 29 czerwca 2012 przez gazyfikacja plazmy, łącznie zmieniany 1 raz.
Posty: 35 Strona 2 z 4
Wróć do „Środki wziewne”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości