ODPOWIEDZ
Posty: 154 • Strona 12 z 16
  • 1080 / 126 / 3
Mam parę opakowań za darmochę biorę 1-2 saszetki jak przez jakiś czas nie mogę/nie chce wapować takie chuj wi co ale pobudza (mentolowe jakies smaki chuje muje dzikie węże). Jeden taki obrzydliwy mam smak mango że morde wykrzywia nie mogę tego. Zmniejsza się głód na wapy (a co jakiś czas to zwykłego papierosa zapalę jak jestem zmęczony do energola albo jak się napierdole jak księciunio w pizde jego tysiąc chuji.
  • 1750 / 281 / 0
Trzeba mi będzie wrócić do saszet niedługo, ostatnie kilkanaście dni jaram jednego za drugim znowu a chcę przestać. Najgorzej że nie mam takiej motywacji jak kilka tygodni temu kiedy w miarę lajtowo mi poszła odstawka bez żadnych wspomagaczy, inny mental był. A z doświadczenia wiem że kiedy naprawdę chce się jarać i wola słaba saszety gówno dają. Ale cóż szkodzi spróbować.
  • 2143 / 351 / 0
Mi odstawka nie przebiegła lajtowo. Poza głodem nikotynowym okropna bezsenność. Przy 2giej dobie od odstawienia cold turkey miałem tylko 2h snu. Trzeba przepękać te pierwsze 3 doby najgorsze, potem już z górki. Doraźnie pomogło trochę tabaki ale b małe dawki (śluzowka) i rzadko (2-3x dziennie)
like the others before you
one by one we will take you
  • 1544 / 198 / 0
moge się pochwalić , że nie pale papierosów i e papierosów , poza okazyjnymi wypadami. Zamówiłem sobie z francji snussy ' 77 ' o smaku : coli , cola-vanilia , truskawka , jabłko - mięta , i bluberry, defakto firma 77 to moja ulubiona to całe velo to jakiś przeżytek , miętowe smaki są słone jak skurwysyn i nie smaczne , cherry z tej fimry też duzo odstaje od konkurencji a '77' naprawde ma spoko smaki , żabkowe watermelon ice i forest fruit daje rade , a te smaku co zamówiłem narazie otworzyłem tylko cole i mimo , zę smakuje jak cola z podrówbki to jest smaczna :D ja biore mediumy 10 mg i jest spoko
  • 6 / / 0
Jezeli ktos rozmysla nad substytuowaniem nikotyny w celu zredukowania uzaleznienia, to dla mnie to po prostu nie dziala...
Z palenia przerzucilem sie na efajki, z efajek na snusy, a wynikalo to z checi rzucenia nikotyny. Ze snusami znalem sie najdluzej, wg mnie najlepsza forma przyjmowania nikotyny z minimalnymi skutkami ubocznymi. Sygnalem ostrzegawczym, ze jestem bardziej uzalezniony niz kiedykolwiek bylo to, ze bralem snusy 60mg/g jeden za drugim i nic to nie dawalo. Bardzo szybko mozna sie uzaleznic i jeszcze trudniej wyjsc.
  • 3 / / 0
ja ostatnio zauwazylem duza tolerke na snusy i zastanawiam sie czy to czasem nie przez bupropion (ktory iirc sie stosuje tez do rzucania) wiec moze polacze przyjemne z pozytecznym
  • 1750 / 281 / 0
Trochę znowu używam saszet ale na przemian z tytoniem, wróciłem do palenia i to jeszcze więcej niż wcześniej. W szpitalu rozpaliłem się na maca i tak mi zostało. Ale czuję że znów zbliżam się do punktu w którym będę miał serdecznie dość palenia, bo nie odczuwam żadnych plusów a co raz więcej minusów. Tylko różnica jest taka że kiedy niedawno rzucałem byłem w dobrej formie psychicznej, chciałem coś zmienić i czułem na to siły, teraz ni chuja. Ale udało mi się wrócić do disulfiramu i przestać pić mimo wszystko, także może i z kiepami się uda.
  • 1078 / 93 / 0
Jestem nowy w temacie. Właściwie to nikotyna idzie u mnie w parze z opio, sama w sobie nie zadowala.
Popalam sobie pety do różnorakich opioidów, natchnęło mnie, aby wypróbować podanie dosutne - moje ulubione.
Narazie znam Velo oraz ZYN. Temat ciekawy, stopniowo poznaję nowe smaki, nie piszącz już o mocy. Skupiam się wokół mięty.
Przyjemne doznanie to będąc po opio wrzucić saszetkę pod dziąsło i zapalić na to szluga.
  • 7 / / 0
Drodzy, jak to jest, palę efajka dużo, bardzo dużo, a od saszetek dostaję mdłości, muszę kupować słabsze, bo nawet te średnie są dla mnie za mocne... Myślicie że te liquidy które kupuję, są bez nikotyny? Chłopaki mi mieszają, nie kupuję gotowych, bo za drogo. Może mnie rąbią na nikotynie? Albo po prostu jestem jakaś wrażliwa, nie wiem... Ale jak zapalę zwykłego fajka to nie mam jakichś zawrotów głowy czy coś.
  • 29 / 3 / 0
07 października 2025g3no pisze:
Jestem nowy w temacie. Właściwie to nikotyna idzie u mnie w parze z opio, sama w sobie nie zadowala.
Popalam sobie pety do różnorakich opioidów, natchnęło mnie, aby wypróbować podanie dosutne - moje ulubione.
Narazie znam Velo oraz ZYN. Temat ciekawy, stopniowo poznaję nowe smaki, nie piszącz już o mocy. Skupiam się wokół mięty.
Przyjemne doznanie to będąc po opio wrzucić saszetkę pod dziąsło i zapalić na to szluga.
Najmocniejsze są velo mango. Parę razy zdarzyło się po nich porzygać. Ja saszetkach odstawiłem całkowicie fajki. Są według metabadań robionych na UJ najzdrowsze aktualnie znaną formą aplikacji nikotyny.
ODPOWIEDZ
Posty: 154 • Strona 12 z 16
Artykuły
Newsy
[img]
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar

Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.