Najgorsze miejsce aby brać psychodeliki

Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 97 Strona 1 z 10

Najgorsze miejsce na trip'a:

11%
W ciemnym lesie w nocy
39
1%
W pociągu
5
6%
W klubie na drugim końcu miasta
21
12%
W ciemnym zaułku niebezpiecznej dzielnicy
43
2%
W pustym mieszkaniu nocą
8
20%
W szkole/pracy
71
30%
Wśród rodziny na przyjęciu
105
13%
Na domówce u nieznajomych ludzi
45
3%
Inne (wymień...)
11

Liczba głosów: 348

Rejestracja: 2009
  • 121 / 3 / 0


Jak w temacie. W jakim miejscu najbardziej balibyście się zarzucić silniejszy psychodelik bądź nie chcielibyście się tam znaleść w trakcie "podróży"?

Przeniesiono temat. | STR88
Rejestracja: 2009
  • 488 / 4 / 0


Na rodzinnym przyjęciu. Już po samej bace od ich pierdolenia można zemdleć.

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Maczeta wytropiła ponad 300g amfetaminy

"Maczeta" to ponad roczna suka owczarka belgijskiego. W grudniu 2018r wróciła ze swoim przewodnikiem ze szkolenia w Zakładzie Kynologii Policyjnej w Sułkowicach.
Rejestracja: 2007
  • 2744 / 20 / 0


Ja mam dość rodzinnego pierdolenia nawet na trzeźwo.
W moim wykonaniu - bardzo krzywym pomysłem był autobus na grzybach pełen spoconych ludzi z krzywymi mordami narzekających jacy to są zmęczeni i jak im ciężko w pracy. Męczyło mnie to.

Mam nadzieję, że kapo się wypowie odnośnie historii którą mi opowiadał jak chyba tramwajem wodnym się wybrał na wycieczkę :D
Rejestracja: 2007
  • 343 / 1 / 0


na psychodeliki napewno nie są dobre jakieś miejsca , które wywołują złe wspomnienia albo źle się kojarzą .
Rejestracja: 2008
  • 3129 / 7 / 0


Miejsca zaludnione "lemingami", czyli centrum miasta, hipermarket, galeria handlowa itp etc. W tych miejscach nawet na trzeźwo czuję się nieswojo, nie chcę sobie wyobrażać, co byłoby na psychodeliku.
Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
  • 1167 / 8 / 15


Najgorsze na pewno przyjęcie. Bo tu nie chodzi o sam strach (las, ciemność) czy złe bodźce (pociąg), ale, przynajmniej w moim przypadku, raczej byłoby mi głupio czuć, że rodzinka widzi moją psychodeliczną podróż... Oni raczej na hypie nie siedzą i nie są w temacie :-p Już po samej trawie nawet w metrze wśród obcych ludzi mam wrażenie, że wszyscy poznają po mnie, że jestem na haju :scared:
Rejestracja: 2009
  • 335 / 2 / 0


Na paradzie skrajnych nacjonalistów w przebraniu geja murzyna żyda z chin.
Rejestracja: 2010
  • 226 / 1 / 0


Moim zdaniem gdziekolwiek za dużo hałasu cywilizacji, najgorsza byłaby chyba jakaś fabryka gdzie pracuje ciężka maszyneria i ciągle napirerdala dźwięk na przykład piłowanej porcelany. Mogłoby odpierdolić tak na zawsze ;-)

Las nocą? Jedna z piękniejszych podróży po kwasie w moim przypadku. Bezpieczne, spokojne i piękne miejsce w dodatku łono natury, to jest straszne tylko jeśli boicie się samych siebie :cheesy:
Rejestracja: 2009
  • 496 / 3 / 0


- w ciemnym lesie w nocy nie bylo by tak zle - jesli bylbym z jakims kolega ( w sumie juz raz bylem ).
- w pociągu w sumie tylko trawke jaralem, ale jak pociąg z przedziałami no to przeciez zajebista sprawa :D
- w klubie na drugim koncu miasta - nie wiem, nie chodze do takich miejsc, ale nie byloby tak zle, mysle
- w pustym mieszkaniu nocą - poradziłem sobie, gorzej jeśli to byłby w miarę duży DOM
- w szkole/pracy - no tutaj byłoby chujowo
- wśród rodziny na przyjęciu - nie chodzę na takie przyjęcia w sumie, ale nie chciałbym się znaleźć tam naćpany
- na domówce u nieznajomych ludzi - nie wiem, nie chodzę do nieznajomych :D

tak więc zaznaczyłem opcję w ciemnym zaułku niebezpiecznej dzielnicy, to by była zwała, nawet z kolegą, nie widzi mi się dostać wpierdol albo zostać okradzionym po wysokiej dawce grzybów bądź innego psychodelika...
Rejestracja: 2010
  • 116 / / 0


Zdecydowanie ciemny zaułek, chociaż większość opcji też zdecydowanie odpada. Najważniejsze dla mnie to poczucie bezpieczeństwa, dlatego np. puste mieszkanie nocą to świetna opcja ;-)
Posty: 97 Strona 1 z 10
Wróć do „Tryptaminy”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości