MXE - oral vs. nos (+ pytanie odnośnie halucynacji)

Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 20 Strona 2 z 2
Rejestracja: 2012
  • 1787 / 110 / 0


Pod jezyk troche szybciej wchodzi (bo czesv wchlania sie w japie i czesc polykasz), oral z kolei uzalezniony jest od zawartosci zoladka. Np na pusty wchodzi mi duzo szybciej niz pod jezor. Moc porownywalna
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 987 / 6 / 0


We wtorek będę miał MXE. Boję się trochę zarzucać większych dawek z racji tego, że miałam 8-miesięczną przerwę od jakichkolwiek substancji psychoaktywnych.

Chciałbym z kolei przeżyć bardzo fajnego, mocnego tripa. Ile wrzucić oralnie w takim razie żeby było bardzo mocno. Wcześniej do M-Hoole potrzebowałem około 200 mg podjęzykowo.

Kompot. Historia polskiej heroiny

Wystarczyło mieć słomę makową i kilka innych nietrudnych do zdobycia substancji, by zapewnić sobie odlot w PRL-u. Ten romans z polską heroiną kończył się jednak tragicznie.

Raport GIS: od początku roku dopalaczami zatruło się blisko 1 tys. osób

Od początku roku 971 osób w całej Polsce zatruło się dopalaczami. To wniosek z najnowszego raportu Głównego Inspektoratu Sanitarnego, który oficjalnie zostanie zaprezentowany w przyszły wtorek - powiedział PAP Jan Bondar, rzecznik GIS.
Rejestracja: 2012
  • 1787 / 110 / 0


MXE mozna dorzucac, wiec nie ma co szarzowac. Zarzuc 100mg oralnie na w miare pusty zoladek i odczekaj te godzine-poltora. Jak nie bd mial fajnego i mocnego tripa to sniffnij 50mg i czekaj na fajerwerki :d
Rejestracja: 2014
  • 501 / 5 / 0


Uroboros pisze:
Nieprawda. Przynajmniej w moim przypadku, obie te fazy są takie same, jedynie tyle, że jak podaję oralnie to o wiele łatwiej i szybciej zasypiam, może to dlatego, że przy wciąganiu zostaje trochę w nosie i potem małe ilości ciągle spływają i są aktywowane, przez co ciągle jakieś mg na nas działają.
Ja się zgadzam z autorem tematu i twierdzę, że to co napisał to jednak prawda, przynajmniej w moim przypadku jest właśnie tak jak opisał. W wielkim skrócie:

1. Podanie oralne to działanie dysocjacyjne, mocniej zagłębiasz się w siebie lub łączysz się z absolutem, tracisz ego (przy dużych dawkach)

2. Wciągnięcie nosem to poprawa nastroju, czuć działanie lekko antydepresyjne, być może nawet euforyczne przez krótki okres czasu, ale co najważniejsze - czuję się tak jakby nadtrzeźwy i zwiększa się motywacja, chęć do czytania, zwiększania swojej wiedzy, robi się to z chęcią. Ale nie porównałbym tego działania z działaniem stymulantów bezpośrednio, zdecydowanie jest to inny rodzaj pobudzenia umysłu.
Rejestracja: 2012
  • 172 / 5 / 0


Właściwie różnica może też wynikać z izomerii optycznej substancji. Prócz mieszanki racemicznej (R/S) mamy jeszcze R(-)MXE i S(+)MXE. Czytałem, że izomer lewoskrętny S(+), podobnie jak w przypadku ketaminy, mocniej wpływa na antagonizm receptorów jonotropowych NMDA co daje silniejszą, "zimniejszą" dysocjacje a izomer R(-) ma silniejsze działanie na receptory opioidowe. Ktoś może potwierdzić/posiada jakieś dane na ten temat?
Pamiętam, że pierwszy batch MXE z [G] mogłem rzucać w większej dawce i był dużo "cieplejszy" niż te które pojawiły się później.
Uważam, że kwestia halucynacji jest jednak bardzo indywidualna. Poza tym pamiętam, że najsilniejsze wizuale miałem po sniffie 100mg + 0,25 l wódki lub mixie z konopiami o wysokim stężeniu THC.
Rejestracja: 2014
  • 1573 / 323 / 0


Nos - o wiele łagodniejszy trip, krótsze wejście, spora poprawa nastroju.
Oral - zdecydowanie bardziej intensywne przeżycia, ale dłużej się rozkręca.

IMHO sniff jest idealny do dorzutek, a pierwszą dawkę należy brać podjęzykowo lub oralnie.
Rejestracja: 2016
  • 661 / 52 / 0


pod językowo > oral > sniff

złota zasada jemy na pusty żołądek,
Rejestracja: 2019
  • 4 / / 0


Dla mnie podjęzykowo (30 min trzymania) > sniff > oral
To jesli chodzi o sile i dlugosc dzialania.
A jesli chodzi o szybkosc to sniff> oral> jezyk
Rejestracja: 2010
  • 3 / / 0


Pewnego razu z bratem mieliśmy na wieczór MXE, jakość konkretna, ilość 0.5g łącznie. Zjedliśmy po 100 mg nosem, gdzie obaj postrzegmy 100 mg MXE za "właściwą dawkę" w dokładnie ten sam sposób w który "właściwą dawką" DXM jest 450 mg.

I na samym peaku(wszyscy znajomi którzy brali choć 1 raz paczkę ACO są zgodni, że co czystej mocy bomby peak dyso nie ma konkurencji) taki dialog w głowie:
-Zostało 300; po 150 na osobę.
-Ale że teraz?
-Zobaczysz.
[patrzę na brata; wygląda jak 'piszę się']
-Co zobaczę?
-Albo dzisiaj albo już nigdy.

I wejście w rzeczywistość; obaj peak 100mg przypominam; dialog z bratem mniej więcej:
-Walimy resztę?
-Ochujałeś?
-A wiesz co po tym będzie?
-Nie mam pojęcia.
-Czyli walimy resztę?
-Walimy.

Polecam. 250 mg MXE w dwóch dawkach 100 mg na start i 150 mg ok. 1h-1h15min później potrafi literalnie przybić do krzyża, doprowadzić do poważnych drgawek, i rozpłakać na zejściu człowieka zasadniczo niezdolnego do płaczu. Jak ktoś ma jeszcze zakitraną z kiedyś z ćwiarę dobrego tematu priv pls. Name your price, shall I pay ;) Ale tylko meksyk, nie jakieś difenidyne czy inne podobne.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 705 / 0


Metokse tylko i wyłącznie pod język, około 15 - 20 minut trzymamy.Później możemy czymś popić i myk do łóżka ze słuchawkami i zapinamy pasy i startujemy. :psycho:
Posty: 20 Strona 2 z 2
Wróć do „Arylcykloheksaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość