Mój outdoor

Relacje z uprawy proszę zamieszczać tylko w tym dziale

Moderator: Konopia

Posty: 243 Strona 1 z 25
Rejestracja: 2016
  • 4 / / 0


Witam. Planuje OutDoor'a no i chodzi o to że miejscówkę mam w takim rowie. Jest on suchy, ale przy deszczu może tam galancie wody napłynać.

Czy w doniczkach Out będzie tak samo obfity ? Ewentualnie jakieś rady co do tego rowu? :D
Rejestracja: 2009
  • 493 / 103 / 0


Teraz to automaty juz tylko dojdą. Nie sadźna dnie rowu, tylko na zboczu z tej strony, gdzie od rana jest swiatlo. Donice ok, ale z 30 litrow. Powodzenia Zuchwaly Rolniku !!!

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Niemal połowa Kanadyjczyków wciąż kupuje marihuanę na czarnym rynku

Prawie połowa kanadyjskich konsumentów marihuany dokonuje zakupów na nielegalnym rynku, wynika badania National Cannabis Survey opublikowanego w czwartek (15 sierpnia) przez Statistics Canada.
Rejestracja: 2014
  • 7348 / 863 / 0


Jakoś pod koniec czerwca wydłubałem z palenia 8 nasionek. Dla "zabawy" wykiełkowałem je na wacikach i wsadziłem w glebę - miałem w domu jakieś 3l ziemi, którą wymieszałem z miejscową. Nie sprawdzałem Ph, nie nawoziłem niczym.

Dziś roślinki (o dziwno wyrosły wszystkie) mają po 20 - 22cm. Wyglądają zdrowo.

Teraz pytanie - czy one mają szansę zakwitnąć i dać jakiś symboliczny plon? : )
Rejestracja: 2017
  • 930 / 117 / 5


Tak , zakwitną -pytanie czy dojdą. Z tym będzie problem. jakieś kwiatostany sobie uformują , ale czy w pełni dojdą - miejmy nadzieję , że tak :)
Rejestracja: 2014
  • 7348 / 863 / 0


Z 8 roślinek zostało już 5.

Postanowiłem, że nie zostawię ich samych sobie - wpadam tam raz w tygodniu podlać biuhumusem (dla roślin zielonych).

4 są bardzo dorodne, a jedna jakaś taka karłowata
Wczoraj byłem na spocie i najprawdopodobniej sarna staranowała mi 1 roślinkę. Główny szczyt został nadłamany i zwisał (jakieś 10-15cm od góry). Dziś skleiłem łodygę taśmą - ciekawe, czy roślinka to przeżyje.
Mam nadzieję, że przynajmniej jedna z nich będzie kobietą i dojdzie : )
Rejestracja: 2017
  • 930 / 117 / 5


Jeśli Ci na roślinkach zależy - zakup anti-b....n - sarenek , i innego typu dziczyzny nie powinieneś uświadczyć.

Złamana zregeneruje się. Jeśli zacznie "kwiatkować" - bądź ostrożny. Czasem kwiatuszki ( przeważnie ) są tak ciężkie , że gałęzie łamią się pod ich ciężarem.

Właściwie to muszę zorganizować pył z męskiej, chciałbym zrobić krosa - Ultimate x ( ?? )

Z fartem jezu hehehe ... ;)
powodzonka życzę
TJ
Rejestracja: 2014
  • 7348 / 863 / 0


^
No właśnie też mam taką nadzieję. To nie było "otwarte złamanie" - łodyga jakby pękła w środku. Nie wiem tylko, czy owinięcie złamania taśmą klejącą było dobrym rozwiązaniem - zobaczymy. W każdym razie po 24h od wykrycia złamania ten szczyt nadal był soczyście zielony i nie widać było żadnych oznak przysychania - wybieram się tam dziś - jeżeli nie padła, to chyba powinna dać sobie radę.

Miałem niefart posadzić je wprost na trasie, którą wydeptały sobie sarny (przy sadzeniu jeszcze o tym nie wiedziałem) - zabarykadowałem tą ich ścieżkę grubymi gałęziami - tuż przy roślinach i zostawiłem kawałek materiału, który nasączyłem własnym potem, spryskałem perfumem, a na koniec się nań odlałem - może to wystarczy na jakiś czas, żeby chodziły inną drogą.

Zrobiłem jeszcze jeden duży błąd - posadziłem 3 roślinki zbyt blisko siebie - ta w środku jest nieco "osaczona" przez sąsiadki i liście zaczynają się ze sobą plątać. Nagiąłem ją tak, żeby miała więcej miejsca i wbiłem patyk, który blokuje łodygę przed powrotem do pionu.
No cóż... to miała być "plantacja eksperymentalna" i taka właśnie jest : )

scalono \ TiJaz

Wczoraj byłem sprawdzić, co ze złamanym krzakiem. Szczyt trzymał się w pionie, a liście mocno skierowane ku słońcu. Zastanawiam się tylko, czy za parę dni nie zdjąć "opatrunku" z taśmy klejącej (nie przykleiła się do łodygi, tylko zrobiło się z tego coś w w rodzaju kołnierza ortopedycznego :)). Ktoś miał podobne doświadczenia i może się podzielić? Czy ta taśma pozostawiona w miejscu złamania nie zacznie się "wgryzać" w łodygę wraz z jej wzrostem?

Wydaje mi się, że roślinka powinna to przeżyć - dobrze, że zjawiłem się na spocie, kiedy nie było już za późno.
Ostatnio zmieniony 08 lipca 2017 przez TiJaz, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: scalono
Rejestracja: 2017
  • 930 / 117 / 5


heya

Myślę , że te parę dni ( z opatrunkiem ) tylko pomoże.
Jak zapomnisz zdjąć opatrunek, może później zaszkodzić roślince. Wgryzie się w łodygę , a ta stanie się słabsza - co może doprowadzić do kolejnego złamania. W "leczonym" miejscu.

Ew. jeśli będziesz mieć wątpliwości co do tego, czy roślina wytrzyma po ściągnięciu opatrunku - wbijasz kij \ bambus ( wersja dla bogatych ;) ) , podwiązujesz ( nie za mocno , najlepiej czymś elastycznym - gumka ) i tym sposobem roślinka będzie dodatkowo " asekurowana "

z fartem :)
Rejestracja: 2014
  • 7348 / 863 / 0


Właśnie tak zamierzam zrobić - wbić patyk i ustabilizować ją. Niestety tutaj pojawia się problem, o którym wspomniałem wyżej - roślinka ze złamaniem jest jedną z trzech posadzonych zbyt blisko siebie. Rosną na przestrzeni niecałego metra kwadratowego : /
Jak sadziłem (kiełki prosto w glebę), to spodziewałem się, że z tych trzech wyjdzie może jedna (2 pestki były takie małe i jasne - jednak wyrosły, jak z dojrzałej).
Teraz wbicie tam patyka, to już mały kłopot. W tym miejscu zrobiło się małe Sea of green : ) Pozostaje mi je chyba tylko naginać.

scalono \ TiJaz

Złamana roślinka wróciła do siebie. Dotykałem ją dziś delikatnie w tym miejscu (jakkolwiek to brzmi) i poczułem takie zgrubienie - chyba sama zaczyna się regenerować. Ponaginałem lekko jej 2 sąsiadki i od razu zrobiło się więcej miejsca.

Myślę, że jak na "uprawę" bez żadnego przygotowania jest całkiem nieźle. Złamana to ta w środku. Zdjęcie wyszło trochę dziwnie - ta najwyższa roślina nie jest wcale dużo większa od pozostałych.

Z tą na osobnym zdjęciu wiążę największe nadzieje.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2017
  • 930 / 117 / 5


Dobrze wyglądają, zdrowo :)

Fajny patent z tym "haczykiem" na końcu linki. Ja przeważnie bawiłem się gumkami-recepturkami , kilka szt , oplatałem nimi łodygę , do gumek podwiązywałem żyłkę \ sznurek i na koniec do śledzia z namiotu czy też kija wbitego w ziemię.

Powodzenia
z fartem
Posty: 243 Strona 1 z 25
Wróć do „Fotorelacje”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości