Podchodne tryptaminy, które zostały rozbudowane przy pierścieniu w pozycji czwartej – np. 4-HO-MET, lub psylocybina.
ODPOWIEDZ
Posty: 2802 • Strona 75 z 281
  • 236 / 11 / 0
A ja powiem tak. Jeśli nie musisz już nic robić w kwestii przygotowywania tripa po pracy, tylko zjeść tryptaminkę i masz fajną spokojną trasę rowerem, uwzględniając coraz przyjemniejsze warunki pogodowe, to ja bym zjadł w połowie drogi do domu i ruszył dalej. Zakładam, że faktycznie masz maksymalnie 40 minut jazdy.
Poczujesz tryptaminowy klimat jeszcze jadąc, a w domu uderzy już jak trzeba.
  • 683 / 112 / 0
@Retrowirus

Będę się powtarzał, ale jak chcesz obiektywnie ocenić moc tych pillsów jadąc prawie non stop na metkacie? Metkatynon jest m.in. releaserem serotoniny (słabym, ale jednak + coś kojarzę że majstruje przy sero w jeszcze inny sposób, ale nie mam teraz źródeł pod ręką), więc - jak już pisałem - raczej normalnym jest że osłabi działanie miprocyny, zwłaszcza stosowany w ciągach.

Zrób sobie dłuższą przerwę od kota i jakichkolwiek innych dragów SNDRA, zarzuć i potem się wypowiedz.

@ serotoninowy

Jadłem sort "sprzed dwóch lat" czyli proch od znanego nam wszystkim kontrowersyjnego vendora w ilości ok. 40 mg, na względnie wyzerowanej tolerce. Było przechuj grubo, ale nie zaliczyłem ego death. Bombę pod względem mocy porównałbym właśnie +- do dwóch zielonych tableteczek - przy czym działanie pillów wydaje się dużo "czystsze", nie ma żadnego nieprzyjemnego wjazdu na ciało (lub jest bardzo niewielki i czuć tylko na początku, potem wjeżdża piękny fizyczny błogostan) i długo utrzymującego się uczucia strucia. Weź też pod uwagę, że kolega @neurobiolog ma już najprawdopodobniej podbitą (krzyżowo) przez lizergamidy tolerkę, więc 50 czy nawet 75 mg niekoniecznie musi mu zrobić mega siekę w bani.

Myślę że 50 mg będzie dla niego w sam raz, na 1szy kontakt z tą tryptą.

Pille oczywiście mogą się zdarzyć z mniejszą niż deklarowana zawartością 4-HO-MiPTa, to jest raczej nie do uniknięcia na etapie produkcji i nie sądzę, żeby sam vendor celowo zaniżał (raczej nie on je wytwarza). Prędzej mam wrażenie, że większość narzekających nie stosuje odpowiednich przerw nie tylko od sajko, ale również innych środków potencjalnie podbijających krzyżowo tolerkę (np. stimy typu SNDRA). A potem zdziwko, że coś nie klepie w standardowych ilościach, tak jak powinno... :rolleyes:

[teraz tylko czekam na pociski, że jestem na garnuszku vendora i robię mu kryptoreklamę...]
Ekonomiczna i technologiczna struktura społeczeństwa jest o wiele ważniejsza od jego struktury politycznej w
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
  • 3651 / 999 / 2
Jest sens wrzucić tabsty z Miprocyną do zamrażarki? Dłużej zachowają swoją moc?

Czy wystarczy trzymać w suchym, ciemnym i chłodnym miejscu?
sky is the limit
  • 683 / 112 / 0
^Wg niektórych anegdotycznych relacji wystarczy w suchym, ciemnym i chłodnym miejscu. Czytałem o gościu, co trzymał kwasy zawinięte w folię aluminiową włożone w książkę, którą przechowywał zwyczajnie na półce w temp. pokojowej. Ponoć po bodajże roku czasu siekały tak samo mocno, jak świeżo po zakupie.

Ale od strony teorii, jeśli planujesz przechowywać przez lata, to lepiej pomyśleć o zamrażarce. Ja stosuję do moich łakoci taki właśnie patent. Tylko trzeba pamiętać o zaopatrzeniu się w pojemnik próżniowy, sama zamrażarka wolna od wilgoci nie jest, a wręcz przeciwnie. Ja mam taki:
tight vac.jpg
Dodatkowo tryptaminowe proszki i tabsy popakowałem w samarki, blottery także w folię aluminiową. Do samego pojemnika włożyłem również torebki z silica gel (żelem krzemionkowym, do wyciągania wilgoci) na wypadek jakby pojemnik w jakiś tajemniczy sposób się rozszczelnił. Myślę że moje delicje mogą w ten sposób leżakować długie lata, bez straty mocy.

Jeszcze wujek dobra rada: podobno otwierając pojemnik próżniowy zaraz po wyjęciu z zamrażalnika ryzykujesz, że w środku szybko pojawi się wilgoć z powodu gwałtownego skoku temperatury. Tak więc lepiej dać mu chwilę, aż "złapie" temperaturę otoczenia.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ekonomiczna i technologiczna struktura społeczeństwa jest o wiele ważniejsza od jego struktury politycznej w
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
  • 3651 / 999 / 2
Świetny ten, co masz. Dziękuję Ci za wyczerpującą odpowiedź :)

Napisz mi tylko, jak go używasz? Bo widziałem na Alledrogo teraz jest oferta. Mógłbyś sprawdzić, czy to dobra cena, czy lepiej z ebaju? A jak z tymi pochłaniaczami wilgoci? Do środka je wsadzić, czy wystarczy bez? Jak się robi tym pojemnikiem próżnię?
sky is the limit
  • 683 / 112 / 0
Nie wiem po ile biega na ibaju i nie mam czasu sprawdzać teraz. Ja swój kupiłem w sklepie z vaporizerami, przy okazji zamawiania nowego vapka: widzę że mają aukcje na allegro dokładnie na ten model (120 ml), chyba do niej właśnie pijesz?

W sklepie wychodzi 2 zeta taniej (23 zamiast 25 zł - kurwa, no alleDROGO pełną mordą), nie licząc kosztów przesyłki.

Obsługa jest prosta jak konstrukcja cepa. Otwierasz, wsadzasz smakołyki i zamykasz wieko trzymając do końca operacji wciśnięty guzik z napisem "press". Puszczasz guzik, powietrze zostaje wyssane. Finito :-) Dla pewności, czy faktycznie poszło zgodnie z zasadami sztuki, możesz delikatnie pociągnąć wieko do góry: jak czujesz opór, to znaczy że jest OK (tylko nie wciskaj przy tym guzika, bo wpuścisz na powrót powietrze do środka).

Silica gel: ja trzymam w pojemniku razem z sajko. Oczywiście sajko zabezpieczone i oddzielone samarkami, foliami itp. od torebek z żelem.
Ekonomiczna i technologiczna struktura społeczeństwa jest o wiele ważniejsza od jego struktury politycznej w
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
  • 3651 / 999 / 2
Super!! Zajebiste te urządzenie, nawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje. A ile tabsów mieści się w tym pojemniku 120ml? z 10 spokojnie by weszło plus kilkanaście blotterów?
sky is the limit
  • 683 / 112 / 0
Na spokojnie powinny wejść.
Ekonomiczna i technologiczna struktura społeczeństwa jest o wiele ważniejsza od jego struktury politycznej w
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
  • 3651 / 999 / 2
Jak już niektórzy na czacie zauważyli w ostatni weekend brałem 50mg Miprocyny, potem dorzuciłem 66ug ALD-52, a potem jeszcze 25mg Miprocyny zanim wcześniejsze przestały działać...

Mało nie umarłem od bodyloadu. Jest jakaś szansa, żeby go zredukować? Toć to tak jelita i żołądek skręca, jakby ktoś utwardzaczem do gruntu na nie naciskał. I na dodatek ta opona na głowach i mrowienie w okolicach zatok i skroni. - to tyle z odczuć fizycznych.

Psychiczne bardzo ciekawie. Pierwszy raz tę grupę substancji próbowałem (w sensie pochodna psylocyny). Przy pierwszych dawkach na początku:

GŁUPAWKA (czułem się jak Błazen), co mi się w ogóle nie zdarza na psychodelikach... Jednocześnie trochę było tak przyjemnie poleżeć.

Głównie dominowały wizuale siatkowane, nie-fraktalowe. Przy dłuższym wpatrywaniu się (w nocy) pojawiały się ciemne postacie, jakieś kurwa zjawy czarne, czy coś podobnego.

Przy tych 75mg to mnie wystrzeliło w takie nieprzyjemne myśli, wspomnienia i refleksje i odczucie panującego przygnębienia przez popełnione błędy w przeszłości. Było to swego rodzaju oczyszczenie i zasadniczo całkiem nieźle pozwoliło (przynajmniej częściowo) wyjść z depresji.

Niestety próbowałem po tym zasnąć i za cholerę nie mogłem. Uśpiłem się karbamazepiną i lorafenem, bo diazepam mi się skończył. Niestety, chyba 4-HO-MiPT wywołał u mnie najgorszy koszmar od lat, hiperrealistyczny, niemożliwy do odróżnienia od rzeczywistości i weryfikacji prawdziwości. Taki koszmar to trafia się kilka razy w życiu... Wstałem niewyspany i przygnębiony.

Kolejna noc także była ciężka. Sen był dziwny, co najmniej kurewsko dziwny. Także hiperrealistyczny. Przewiduję, że dzisiaj także będzie dziwny sen.

Według mnie 4-HO-MiPT także mocno wpływa na marzenia senne. Przynajmniej to utrzymuje się już kolejny dzień.

Ogólnie polecam tę substancję na ostrą jazdę :-), ale mimo wszystko jest cholernie nieprzewidywalna i szczerze mówiąc po tym, jak zobaczyłem demona w lustrze i ogarnęły mnie przygnębiające myśli, to trzeba uważać z dawkami. Nie zrobiło to mi badtripa, jednakże było mocno nieprzyjemnie - szczególnie fizycznie.

Macie jakieś pomysły na redukcję tego cholernie nieprzyjemnego bodyloadu?
sky is the limit
  • 240 / 43 / 0
Może mniejsza dawka. Kiedy dorzuciłeś ALD? Przed efektami miprocyny czy jak już weszło? Bodyload po nim wydaje mi się bardzo łagodny, a zeżarłem ponad dwa razy tyle co Ty.

Planuję za tydzień wrzucić na pierwszy raz 25mg albo 12,5mg, jeszcze nie wiem, to dam znać jak bodyload.
Uwaga! Użytkownik Makrela nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 2802 • Strona 75 z 281
Newsy
[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.