4-HO-MiPT; Miprocyna

Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 2733 Strona 263 z 274
Rejestracja: 2012
  • 1020 / 248 / 0


Po prostu nie było obok was odpowiedniej osoby, skoro nie urus %-D
Rejestracja: 2018
  • 1084 / 162 / 0


Po mixie z DXM to musiałaby chyba być obok mnie pani z mojego awatara, żeby konar zapłonął xd

W mixie z 1P - LSD za to jakieś kobiety tańczyły mi na ścianie, ale też nie wstał. Choć w sumie ze wszystkich psychodelików jakie próbowałem tylko na małych dawkach miprocyny seks miałby sens, na LSD wszystko jest zbyt dziwne, ale na wszystkich psychodelikach przytulanie się i całowanie jest bardzo przyjemne.

Po pierwsze nie szkodzić? Nie, po pierwsze zarobić

Jan Smoleński rozmawia z osobami dotkniętymi kryzysem opioidowym w Wirginii Zachodniej.

Birstol: kursy na prawo jazdy i szkolenia zawodowe zamiast kar dla nastoletnich dilerów

Nowe podejście władz Bristolu do problemu nastoletnich dilerów: zamiast nakładania na nich sankcji karnych, miasto oferuje im uczestnictwo w kursach zawodowych, pomoc w zdobyciu prawa jazdy a nawet dostęp do sal gimnastycznych.
Rejestracja: 2011
  • 324 / 40 / 0


U mnie libido nawet na lekki minus, ale to pewnie kwestia mocno indywidualna. Czynności seksualne, erotyka robią się jakoś tak niezbyt pociągające.
Rejestracja: 2018
  • 1084 / 162 / 0


U mnie jest po prostu pod tym względem jak z MDMA. Przytulanie/całowanie = zajebioza. Seks = ciekawie, ale tylko raz. Na dużych dawkach to i tego pierwszego się nie chce zwykle. Z drugiej strony Shulgin opisał trip na 12 mg miprocyny jako 'erotic experience'. IMO miprocyna jest i tak najbardziej erotycznym psychodelikiem jaki próbowałem.
Rejestracja: 2017
  • 240 / 21 / 0


ja też na kilkanaście, może nawet ponad 20 tripów, nie myślałem raczej o tym, po prostu umysł jest gdzieś indziej.
CHOCIAŻ raz na LSD strzepałem i nie było łatwo dojść, to sam climax był naprawdę potężny.
na Miprocynce raz mi się wkręciło i drąg stanął ogólnie byłem taki podekscytowany, dotyk w tamtych rejonach sprawiał przyjemność dużą, coś w stylu emki i była chcica chwilowa, ale nie było z kim xD

ogólnie to raczej zależy od tego w jaką stronę pójdzie trip / co się komu wkręci. Ale z mojego doświadczenia z reguły psychodeliki (kwas, grzyby, mipro, mahomet) raczej nie powodują zwiększonego libido
Rejestracja: 2014
  • 3887 / 683 / 0


Nie wszystkie psychodeliki da się stosować na seks. Można, ale nie warto. Przykładowo 4-HO- raczej nie, to samo tyczy się raczej większości o ile nie wszystkich pochodnych LSD. AL-LAD był ciekawy pod tym względem, bo dojście było jakby zwieńczeniem "wypierdolenia peaku" i się mocno wtedy zawiesiłem w nicości fraktalno-orgazmalno-rozwałkomózgowej.

Co innego takie cuda jak 2C-P lub 5-meo-mipt. Jeśli ktoś zainteresowany jest seksem na psychodeliku (i niezbyt wierzy w jakieś filmy o hipisach, seksie i LSD), to polecam, albo
- same 5-meo-mipt (to bardziej mózgotrzepny seksoholiczny psychodelik)
- albo 2C-P z 3-MMC (to dla bardziej zaawansowanych psychonautów, bardziej, znaczy, że trzeba mieć doświadczenie w samym 2C-P, żeby coś takiego kombinować). Najprędzej do 2C-P byłoby 2C-B-FLY, ale nie dałbym gwarancji, że się od tego coś w główce nie przekręci i nie będzie jakieś schizy. Nie bawiłem się w 2C-B-FLY jako potencjalnej substancji na seks, raczej coś ala MDMA tylko bez szczególnej stymulacji. Na pewno 2C-B i 2C-P potrzebują ketona do uwolnienia seksualnego popędu (zwielokrotnionego przez psychodelik), tylko o badtripa lub co gorzej jakiś niegatywnych skutków zdrowotnych w tym wypadku łatwo.
Rejestracja: 2018
  • 1084 / 162 / 0


Przy fenetyloaminach i ketonach trochę bałbym się wjazdu na ciało, schizy dopiero na zejściu mogłyby się pojawić i tutaj rzeczywiście lepiej być doświadczonym żeby takie mixy uskuteczniać. Przy ketonach bezpieczniejszą opcją jest po prostu zarzucenie ich do seksu i wzięcie psychodelika kiedy indziej.

Jak już ktoś bardzo chce seksu na psychodeliku, to może najlepiej wypić trochę GBL na afterglow? Wcześniej może zbić psychodelę jednak, na peaku to w sumie i tak za dużo się nie podziała, a tutaj na afterglow GBL fajnie podniesie libido. To też chyba lepiej z tryptaminami, mieszanie go z fenylkami też raczej zbyt dobre dla ciała nie jest.
Rejestracja: 2017
  • 30 / 1 / 0


Osobiście uważam, że orgazm po psychodelikach to doświadczenie niemalże traumatyczne. Czy to po miprocynie czy lizergamidach. Z klasycznymi fenyklami niestety nie próbowałem.

Niekontrolowane skurcze ciała, jakieś chore odczucia. Już nie mówię o tym, że podniecenie w tym stanie świadomości to jakiś taki dziwny konstrukt. Jak ktoś jest sprawny to mu pewnie stanie, ale to raczej automatyczny odruch. Cała przyjemność moim zdaniem zatracona. Co innego oczywiście bliskość i kontakt fizyczny, ale sam orgazm nie jest ani trochę przyjemny.
Rejestracja: 2011
  • 324 / 40 / 0


2C-P to było dopiero psychodeliczne zatrucie organizmu, po niczym innym nie czułem się tak struty...ale rzeczywiście psychodeliczne fenylki lepiej uderzały w erotyczne nuty niż tryptaminy i lizergamidy.
Rejestracja: 2017
  • 197 / 11 / 0


Jaak sie ma miprocyna do grzybow ?
Posty: 2733 Strona 263 z 274
Wróć do „Tryptaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość