Metylofenidat

Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. fenmetrazyna i metylofenidat.

Moderator: Stymulanty

Posty: 1501 Strona 1 z 151
Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 850 / 11 / 0


[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
2-fenylo-2-(piperydyn-2-ylo)octan metylu
http://pl.wikipedia.org/wiki/Metylofenidat

Jak wyglądają wasze doświadczenia z tym specyfikiem? Właśnie zjadłem 30mg metylfenidatu na pierwszy raz i za bardzo nie wiem czego i czy czegokolwiek się spodziewać. Czy ktoś z Was ma jakąś wiedzę praktyczną odnośnie tematu?

Edit: 40mg, poza tym była podkładka z nalewki z rodzynek (Ratafia) i oleju haszyszowego. Chyba trochę nie doceniłem mocy rity.

Edit2: Kolejne 10mg donosowo. Zmysły wyostrzone do oporu. Za to serce bije jak przy szybszym spacerze. Zaskoczenie prawie pełne. Porównania idą w stronę koko i metkota. Zupełnie inna bajka niż proch.

Edit3: Aż mi żal amerykańskich dzieci od maleństwa rzucanych na głęboką wodę...

Edit4: Aj, jak to szybko puszcza.

Next day edit: Naprawdę fajny stymulant. Solidna dawka euforii, serce nie szaleje, łatwo się skoncentrować, jednak nie miałem żadnego problemu ze zmianą wykonywanej czynności. Fetowych wkrętów nie stwierdziłem. Działa niestety trochę zbyt krótko i zejście nie należy do przyjemnych - zamiast euforii smutek, zamiast energii zniechęcenie i wciąż utrzymujące się wyostrzenie zmysłów, zwłaszcza słuchu. Efekt tupiącego kota. Na drugi dzień mega biegunka, choć to może być jakaś infekcja nie związana z metylfenidatem.
Ostatnio zmieniony 25 października 2013 przez surveilled, łącznie zmieniany 8 razy.
Powód: dodano strukturę, nazwę systematyczną i link do Wikipedii

 

Rejestracja: 2005
  • 461 / 3 / 0


Ostatnio wciągnąłem 80mg metylfenidatu z rozkruszonych tabletek 10mg. Nie powiem takiej hałdy prochu to dawno nie miałem okazji pochłonąć ;) Działanie bardzo przyjemne, euforia z takim dziwnym odrealnieniem. Tylko działa zdecydowanie za krótko, pozostawia chęć na kolejną porcję. O spaniu bez benzo raczej można też zapomnieć. I największy minus, drugi dzień powitał mnie zjazdem większym niż po najgorszej amfetaminie. Nie wiadomo co z sobą począć, samopoczucie psychiczne gorsze chyba nawet niż po nocy przejechanej na mdma.
Za to dawki 10-20mg normalnie jedzone, robią z człowieka bardzo efektywną maszynę. Koncentracja, subtelne pobudzenie. Jak dotąd żaden stymulant nie nadawał się moim zdaniem do prac bardziej wymagających niż kopanie rowu czy sprzątanie mieszkania, a tu o dziwno przepracowałem dobre 8h odwalając kawał porządnej roboty.

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

1 na 4 dorosłych w Anglii uzależniony od leków?

Według niezależnych badań organu Public Health England (PHE), nawet co 4. dorosła osoba w Anglii może być uzależniona od leków.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 1287 / 15 / 0


Właśnie wyciągnąłem jedną tabletkę Ritalinu 10mg. Musze przyznać ze proch mnie nieźle nakręcił i chyba zaraz pójdę się pouczyć ;-)
Niestety tabletki są spore na oko jedna oprócz 10mg metylfenidatu zawiera 30-40mg wypełniaczy, lecz przy jednej sztuce nawet dla mnie bez wiekszej wprawy, z wciąganiem problemu nie było. Proszek dla nosa raczej delikatny, nie drażni śluzówki w ogóle. Pobudzenie pojawiło się jakieś 10-15 minut po wciągnięciu i przez kolejne 15 minut narastało do poziomu w jakim działa na mnie teraz.

Czuję całkiem mocny dopaminowy rush który jest całkiem spoko, ale aż tak bardzo ten stan nie jest dla mnie przyjemny i na kolejnego szczura dzis ochoty mieć nie bede.
Zaraz jeszcze wypije kawę i siadam do nauki, jeśli się dobrze po tym wkręcę to może kilka tabletek zjem podczas tej sesji poprawkowej.

Miałem małe obawy bo łykam antydepresanta SNRI no ale z tego co czytałem lek ten działa na dopaminę wiec większych interakcji być nie powinno.

 

Rejestracja: 2005
  • 461 / 3 / 0


ksionc pisze:
Właśnie wyciągnąłem jedną tabletkę Ritalinu 10mg. Musze przyznać ze proch mnie nieźle nakręcił i chyba zaraz pójdę się pouczyć ;-)
Niestety tabletki są spore na oko jedna oprócz 10mg metylfenidatu zawiera 30-40mg wypełniaczy, lecz przy jednej sztuce nawet dla mnie bez wiekszej wprawy, z wciąganiem problemu nie było. Proszek dla nosa raczej delikatny, nie drażni śluzówki w ogóle.
Ja maksymalnie chyba ze 90mg wciągnąłem z pokruszonych tabletek 10mg (bez spowalniaczy), największa góra czegokolwiek jaką w życiu pochłonąłem, dobre 10m mi to zajęło, na szczęście proszek jest całkiem lajtowa dla nosa. Przy takiej ilości jest już ostro euforycznie-stymulantowo, stan raczej nie do nauki :-) Najgorsze że całkiem szybko pojawia się mocne parcie na dalsze dokładanie i utrzymanie tego stanu. Przy takich ilościach nie idzie już zasnąć bez benzo, a zjazd drugiego dnia jest prze okrutny. Nie sądzę żebym powtórzył takie rekreacyjne dawki.

Metylfenidat podobał mi się tylko jako drag drag do pracy, jadłem ze 20mg i mogłem działać jak maszyna.

 

Rejestracja: 2006
  • 1157 / 11 / 0


Ciekawe jaka ma moc uzaleznienia przy podaniu iv w porownaniu np. do metkatu.

 

Rejestracja: 2009
  • 23 / / 0


Gargamel pisze:
Ciekawe jaka ma moc uzaleznienia przy podaniu iv w porownaniu np. do metkatu.
euforia jest delikatnie słabsza i mniej hmmm nachalna, za to trwa znacznie dłużej. Po 4,5 tabsach ritalinu iv zwijalem się w euforii ze 30 minut

2009 lis 25, 18:48 / scalono - surv

Ja miałem okazje spróbować metylfenidatu w postaci tabletek Ritalinu 10 mg.
Wciągałem pare razy 1-2 tabletki to jest 10-20 mg , podanie dożylne w ilościach 10 - 20 mg i jednorazowo 35 mg iv.'
Donosowo, powodowały poprawe koncentracji, możliwośc skupienia uwagi na jednej czynności - umysłowej lub fizycznej - na długi czas. Pobudzały w sposób miły i nienatarczywy.

Dożylnie były dla mnie po prostu rewelacją!
Strzał z 10 mg był dla mnie ledwo wyczuwalny, spowodował tylko rozdrażnienie. Nadmienić jednak należy, że miałem w tamtym okresie wyrobioną tolerancje na metkata iv (czesto robiłem ciągi 2-3 dniowe, możliwe wystepuje jakaś tolerancja krzyżowa metkatynonu z metylfenidatem)
20 mg iv dawały konkretną euforię, trwającą dłużej niż wejście metkata, mniej nachalną, bardziej trzeżwą; i chyba troszke przyjemniejszą od kota ( a może toatylko przez tolerancje).
35 mg iv (jadłem też wtedy dużo piracetamu) dało mi niesamowicie mocną euforię, która wydawała się trwać niezwykle długo, jakieś 20 minut? Było niesamowicie przyjemnie.
W każdym razie po długich poszukiwaniach właśnie metylfenidat wydaje mi się właśnie TYM wśród stymulantów takich do codziennego stosowania. Jeśli moj kot dostanie to kiedyśc jeszcze, to przetestuje.
Moje doświadczenie jeśli chodzi o stymulanty i euforianty to amph- dużo(do nosowo/po), metkat ,dużo(iv, po), 4-mmc (donosowo, po, iv), benzylpipradrol, dovesy, fentermina, czesto w miksach z piracetamem.
Jeszcze bzp, mdma i może cośtam jeszcze, pseudoefedryn
efedryna, mdpv

 

Rejestracja: 2009
  • 9 / / 0


Mam dostęp do Concerty(18mg/ tabletka).Jakie dawkowanie, żeby fajnie poczuć?Czy concerta jako lek o przedłużonym uwalnianiu coś w ogóle da?Doświadczenie stymulantowe: mef, metkatynon,efedryna.
Od rayu mowie: nie dożylnie :-)
Ostatnio zmieniony 20 grudnia 2009 przez lemoore, łącznie zmieniany 2 razy.

 

Rejestracja: 2007
  • 1444 / 1 / 0


Tylko taka forma podawania ma zastosowanie terapeutyczne!

 

Rejestracja: 2008
  • 588 / 1 / 0


Niektórzy podobno w kinol dają, spróbuj, tylko nie przedobrzyj tam.

 

Rejestracja: 2008
  • 156 / 2 / 0


Krótko, zwięźle i na temat: jak dla mnie to najwykurwistszy stymulant pod słońcem. I to w dawkach terapeutycznych!
Posty: 1501 Strona 1 z 151
Wróć do „Morfoliny, piperydyny”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość