Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. fenmetrazyna i metylofenidat.
Zablokowany
Posty: 4290 • Strona 389 z 429
  • 2221 / 278 / 0
08 marca 2024epiphone pisze:
Na stronie GdziePoLek pojawiło się takie info o leku Atenza (przedł. uwalnianie, zamiennik Concerty, dawki 18, 27, 36, 54 mg): "Mamy informację od producenta, iż od poniedziałku 11.03.2024 lek będzie wprowadzany na stany magazynowe w hurtowniach. Pierwszych dostaw do aptek możemy spodziewać się w II połowie marca br. ". Tak że świetna wiadomość dla Concertowiczów, ciekawe jak będzie z tymi dostawami
Testował już ktoś tą nowość?
  • 1014 / 313 / 5
as far as a know Jeszcze nie pojawiło się w aptekach.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 3688 / 609 / 1
09 marca 2024kokojambo1995 pisze:
zacząłem od 4 miesięcy brać escitalopram, depresja minęła jak ręką odjął, niestety metylofenidat zaczał dużo słabiej działac, wgl mam wrażenie że on wywołuje takie podkurwienie i lęki, (mam ADHD).
Człowiek jak nie jest przyzwyczajony do escitalopramu to dawka terapeutyczna może naspidować i podnieść temperaturę i spocić.
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 3 / 1 / 0
MPH Concerta 18mg - niestety wycisza mnie za bardzo.

Fakt zalew niepotrzebnych myśli jest filtrowany, ale nie tego "oczekiwałem".

Musi to działać hamująco na jakieś struktury w mózgu odpowiadające za kreatywność.

Czuję się jak pusty robot, gasi emocjonalnie.

Najlepsze FLOW mam wtedy jak odpalam muzyczkę na słuchawkach i się do niej bujam pracując nad czymś umysłowo.
Wtedy mówię do siebie, rozkminiam sobie na głos. Potrafię siedzeć przy czymś po 10h dziennie, wizualizować np. rozmowę rekrutacyjną - idzie mi to całkiem nieźle.
Ten stan osiągam po microdosingu MM+CBG.

Niestety po MPH solo muzyka mi przeszkadza, wolę ciszę, muszę się tak jakby "zmuszać" by z kimś rozmawiać.

Potrzebuję przysiedzieć sporo godzin nad projektem.

Czy Fladrafinil [50 mg] razem z Concertą 18mg to jest względnie dobre połączenie ?
Myślę jeszcze nad Adamaxem. Na pewno lżejszy.

Bo w sumie MM+CBG uruchamia we mnie ten brakujący element. Niestety CBG mi się skończyło i dzisiaj poznałem to, że pomimo MPH i 2 kubków yerba mate - nie zrobiłem nic ciekawego..
  • 122 / 17 / 0
Bo metylofenidat służy stricte do pracy umysłowej analitycznej, logicznej, liczbowej. Do kreatywnej się nie przyda, nie da "flow", tylko ukierunkuje na zadania do wykonywania, wyostrzy myślenie, ogólnie staniesz się "ogarnięty" i w tym jest bardzo skuteczny. Zależy co kto potrzebuje, jak się nie jest grafikiem czy innym projektantem mody to jest świetnym narzędziem. Co do wyłączania obszarów mózgu to gdzieś kiedyś czytałem, że MPH zmniejsza liczbę (albo przepływ) receptorów D2, a działa na D1. I podobno lepszy efekt od pierwszej dawki miał u ludzi z wyższym poziomem D2 początkowym.

Czy Fladrafinil dobrze wchodzi z MPH to nie wiem, ale ja łączę MPH z armodafinilem i dobrze się uzupełniają.
  • 1718 / 518 / 2
@epiphone Myślę, że warto dodać to, że MPH owszem służy stricte do pracy analitycznej, logicznej, liczbowej i do kreatywnej się nie przydaje, ba zauważyłem, że u osób które nie mają diagnozy ADHD i widać po nich wyraźnie, że stimy nie działają tak jak na osoby dotknięte tą chorobą, MPH jest kurewsko zaburzającym kreatywność środkiem psychoaktywnym. Osobiście ja bez MPH (dla tych co mnie nie znają mam zdiagnozowane ADHD) nie wyobrażam sobie robić masteringu utworu muzycznego, programować, grać na gitarze, robić pomiary akustyczne i tworzyć projekty dostosowania akustycznego pomieszczeń. Oczywiście to nie tak, że bez MPH nie ma tej kreatywności, ale nie ma opcji, abym wykonywał w/w czynności przy tak ogromnym rozkojarzeniu i impulsywności które bez leków są absolutnie nie do pokonania.

PS. Nic mnie tak nie wkurwiło ostatnio jak przeczytanie tego, że nie będzie refundacji leków na ADHD jeśli choroba została zdiagnozowana po 18r życia, przysięgam że od kiedy się leczę, a są to już 4 lata to absolutnie nic mnie tak nie wyprowadziło z równowagi psychicznej, nie dość, że człowiek cierpi przez stracony czas, nerwy, pieniądze przez późną diagnozę, to jeszcze muszą dopierdolić człowiekowi tym, że z uwagi na to, że ludzie widzą u siebie problem, jest większy dostęp do informacji niż kiedyś i psychiatra to nie jest już coś czego można było się wstydzić idą do lekarza i okazuje się, że mają faktycznie to ADHD to Ci idioci w rządzie sobie wymyślą, że dochodziło do nadużyć tej diagnozy w ostatnich latach akurat u osób dorosłych i wyłącznie dlatego nie będzie refundacji na leczenie ADHD. Przypominam, że oficjalnym stanowiskiem firmy produkującej lek Elvanse (lisdeksamfetamina) który lek ten miał się w końcu pojawić w hurtowniach aptecznych było to, że nie dogadali się w kwestii refundacji, żyć aż się odechciewa. z fartem
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 2221 / 278 / 0
Ja po MPH robię w chuj autystyczny i nie jest to jakiś przyjemny stan i bardzo łatwo mnie wkurwić dlatego, dextro stawiam wyżej niż MPH. Dużo zależy też od dnia michy i czy czynności które wykonuje są dla mnie ciekawe czy też nie;)
  • 122 / 17 / 0
@Merx Tak, to ja też tak mam że łatwiej mi wykonywać rzeczy nie tylko logiczne ale ogólnie wszystkie. Chodziło mi o to, że kolega wyżej pisał o "flow, bujaniu się do muzyczki", to tego MPH na pewno nie daje, to już trąci trochę psychodelą, a MPH raczej otrzeźwia.

Ja nie jestem po nim autystyczny, powiedziałbym nawet, że jestem bardziej empatyczny, łatwiej mi się rozmawia z ludźmi i lepiej rozumiem, co ktoś ma na myśli. Nie wiem, czy to już znaczy że mam ADD, oficjalnie nie miałem takiej diagnozy chociaż wiele w mojej przeszłości za tym przemawia, ale nie chcę sam sobie przyklejać taką łatkę
  • 3 / 1 / 0
@epiphone dzięki za odp.

porównuję to tak : daj mi 100 powtarzalnych (nużących) operacji do wykonania na komputerze a po MPH siądę i bez grymasu je zrobię (w ciszy)
wiesz,
problemy życiowe i jazda samochodem z rapsami :
1. bez MPH (coś tam sobie nucę cicho)
2. z MPH (nie nucę wcale)

odejmując od tego problemy życiowe to :
1. bez MPH nawijam jak pojebany do rapsów
2. z MPH - "nie chce mi się"

Miałem na myśli czy krzyżowo jakoś te substancje się nie pogryzą - w szczególności receptory NE i pikawa zacznie łupać w połączeniu fladra i MPH

jak często bierzesz amodrafinil ? jakieś sajdy typu ból głowy ? zjazd ?
  • 122 / 17 / 0
@lordgivemeasign tutaj pisałem o działaniu na mnie armodafinilu: post3756747.html#p3756747
Biorę armo codziennie praktycznie bez przerw. Ból głowy jest umiarkowany, zjazdu nie ma, nie wchodzi na serce (u mnie). Na każdego inaczej działa, niektórzy mają problem ze snem. W przeciwieństwie do MPH poprawia też nastrój i jest prospołeczny. Też wyostrza myślenie, stymuluje pamięć i rozumowanie, może też trochę kreatywność. Niektórzy wolą Modafinil od armo, zależy od człowieka. De facto nie wiem, czy wchodzą z MPH w interakcję, ja tego przynajmniej nie odczuwam, każde daje coś od siebie

Żeby nie było offtopic, z MPH jak ze wszystkim, dawka musi być optymalna, nie za duża żeby korzyści balansowały się ze skutkami ubocznymi. Jak jest za duża to faktycznie może się włączyć tryb robota, uboki somatyczne itp
Zablokowany
Posty: 4290 • Strona 389 z 429
Newsy
[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.