Metadon to najprostszy chemicznie opioid – 6-(dimetyloamino)-4,4-difenyloheptan-3-on.
Więcej informacji: Metadon w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 59 • Strona 6 z 6
  • 2140 / 282 / 0
@ledzeppelin2 auto nie było czyste, na pirogena zawsze byłem mocno odporny. Za to zdarzały mi się stany zapalne, 2 żyły skasowałem przez zapalenie, raz dostałem ropnia jak podałem obok. Kilka razy opanowałem rozwój ropnia biorąc metronidazol (3 dawki zazwyczaj) i stosując okłady z tribiotic. Niebezpiecznie było jak w szpitalu pukałem metadon, który wczesniej wyplułem. Nie trafiłem wtedy w kabel i kilka dni stan był na granicy, ale załatwiłem sobie metronidazol z apteki w czasach, gdy o farmaceutyczną było trudno. Krew nie krzepła w igle, wypływała cały czas i wsiąkała w ręcznik podłożony pod igłę. Butelka stała po prostu, jedną ręką przytrzymywałem butelkę jednocześnie podnosząc tłok. To takie techniczne bzdury, ważniejsze jest to, że podawanie tą drogą jest ryzykowne, a mało cieszy. Bardzo trudno przejść znów na picie metadonu, a jakość życia jest gorsza. To zwykłe ćpanie, w dodatku kiepskiego towaru. Jak ktoś musi coś przyćpać czasem, lepiej wymyślić cos innego, a metadon trzymać jak najniżej i na pewno nie i.v.
  • 58 / 1 / 0
Ja po 3 miesiacach picia mietka wkoncu zdecydowalem sie na iv 80mg (jedna dawka) NIE CHCE NIKOGO ZACHĘCAĆ!! ale szczerze to mi szczena opadla i nie spodziewałem sie takiego wjazdu po przeczytaniu całego wątku i pierwszy raz od niepamiętam kiedy zasnąłem po strzale z opio, serio dawka która pilem i jako tako czułem mnie rozlozyla odrazu zasnalem na 2h, walac nawet 600mg majki i do tego oksy w jednej pompce moglem zapomniec z moją tolerancja o zasnieciu po strzale serio przez 2 lata tego nie doswiadczylem tylko jak mialem midazolam i zaladowalem 2-3 tabsy do pompki no ale wiadomo... cięzko w chuj sie przerzucic na picie spowrotem, jest cisnienie dorzucania juz pare razy mi sie metadon skonczyl tydzien przed nastepnym odbiorem (dostaje na 2 tyg) jedyna kontrola to oddanie metadonu matce i ona mi daje jedna buteleczke codziennie z wlasnej prosby oczywiscie - bo sam bym w 3-4 dni wyjebał cały zapas ale to zalezy oczywiscie od samokontroli której mi w chuj brakuje i jestem pazerny zeby sie jak najbardziej naćpać, nie zauważyłem jakoś bardzo różnicy w dlugosci zwalczenia skreta miedzy iv a oral imo jedno iv starczy na cały dzien no ale chęć dorzucenia jest jednak i cisnienie ale to idzie przetrwać szczegolnie jak nie mam teraz calego zapasu przy sobie. Wale 2 miesiace iv, zadnego pirogena, zakazenia nic takiego, żyły nie zajezdza bo wale caly czas w to samo miejsce takze jezeli chodzi o szkodliwosc krotkoterminową to dementuje zamieszczone tutaj opinie - mi nic sie jeszcze nie stało, nawet jak podalem pod skore ze zrobila sie gulka to wchlonelo sie bez problemu, szybciej niz majka i bez zaczerwienienia nawet. Ja wlewam bezposrednio z buteleczki do strzykawki i tylko sprawdzam pod latarką czy nic nie pływa ! WARTO to sprawdzic bo nieraz duzo syfu plywało no to denko, wacik i jazda bez podgrzewania ofc, jezeli chcecie mozecie filtrowac co strzał wasza - decyzja, domyslam sie ze kiedys moge nabawic sie owego pirogena, nie raz to gówno załapałem na to pomaga tylko pyralgina z 5 tabsow i na 20 minut pod kołdre, po 30 min przechodzi, domyślam się że kiedyś moge trafić na pirogena także jestem tego świadomy, myśle ze dwie kropelki spirytusu do syropu i dobre rozmieszanie tego zalatwi sprawe chociaż nie gwarantuje tego. Chcecie to sobie spróbujcie działa mega mocniej po jednym razie życia nie stracicie niektórzy walą biedaketony codziennie iv także... To syrop z apteki... Przeczytałem ten wątek wiele razy cały i dlatego odkladałem tą decyzje o spróbowaniu ale widze że jest dosyć zdemonizowana tutaj ta metoda podania nie wiem dlaczego, jeżeli chodzi o wjazd porównan to tylko z fentem. Ja dostaje oczywiscie 5mg/ml ktory jako tako ma tyle samo sacharozy jak ten 1mg/ml
  • 707 / 138 / 0
Odpowiedziałeś sam sobie na pytanie, walisz cukier dożylnie i zastanawiasz się czemu ta metoda podania jest demonizowana.. %-D
:tabletki:
  • 58 / 1 / 0
@krzychv A od kiedy to uzytkownicy iv opio aż tak bardzo sie przejmują tym co wpuszczają w swoją kanalizacje? XDD uważam że taki metadon powoduje mniejsze szkody zdrowotne niżeli przeżeniona helupa z ulicy Polski inna kwestia to jezeli ktos ma dostep bezposrednio do Afgana a nie będe już wspominał co ludzie walą po kablach waląc temat z mleczka makowego bądz słomy XD (KODEINA) nawet takie mstki gotowane na wodzie filtrowane przez filter od szluga zawieraja w sobie mase zanieczyszczen, po mstkach po 3 miesiacach mi puchly stopy/kostki po metadonie czegos takiego nie zauważam, nerki pracuja dobrze
  • 1762 / 526 / 2
FredoBanana pisze:
po mstkach po 3 miesiacach mi puchly stopy/kostki po metadonie czegos takiego nie zauważam, nerki pracują dobrze
FredoBanana, argumentacja na zasadzie „biorę i jeszcze żyję, a nerki pracują” to klasyczny błąd przeżywalności (survivorship bias) i potężna dawka medycznej ignorancji. Wybór między waleniem przeżenionej helupy, gotowanych „mstków” a ładowaniem w kable metadonu to nie jest żaden harm reduction, tylko wybór między zderzeniem z pociągiem a czołówką z tirem.

Już tłumaczę ci, dlaczego twój organizm wcale nie znosi tego tak świetnie, jak ci się wydaje – po prostu patologia rozwija się w innym mechanizmie:

1. Słodki beton w żyłach (Syrop)

Jeśli pukasz syrop metadonowy, ładujesz w układ krwionośny gęsty roztwór oparty na cukrze, który absolutnie nie jest jałowy. Taka lepka ciecz wstrzyknięta w mniejsze naczynia błyskawicznie niszczy zastawki żylne. To prosta droga do zakrzepicy, głębokich martwic (nekrozy) i potężnych ropni. Brak opuchlizny kostek w tym momencie o niczym nie świadczy – zniszczonych zastawek nie zregenerujesz, a woda i limfa w końcu i tak upomną się o swoje w postaci masywnych obrzęków.

2. Bakteryjne zapalenie wsierdzia

Wprowadzanie do krwioobiegu substancji przeznaczonych do wchłaniania w przewodzie pokarmowym (gdzie kwas żołądkowy i wątroba robią za barierę ochronną) to zaproszenie dla patogenów prosto na zastawki serca. Bakteryjne zapalenie wsierdzia (endocarditis) to u ludzi pukających oralne formy leków standard, który potrafi rozwijać się po cichu, zanim nagle nie położy cię na OIOM-ie z niewydolnością krążenia.

To, że po 3 miesiącach walenia morfiny puchły ci stopy, a po metadonie „nerki pracują dobrze”, dowodzi jedynie tego, że każdy syf uderza w inne narządy w innym tempie.
Przestań szerzyć dezinformację, że walenie w kable roztworów doustnych powoduje „mniejsze szkody”, bo ktoś to przeczyta, uwierzy i załatwi sobie amputację kończyny.
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 58 / 1 / 0
@Merx
Dobrze rozumiem to kolego ja tylko opisuje swoje doświadczenie z tą drogą podania która jest tutaj demonizowana to jest tylko i wyłącznie moja osobista opinia ja wiem co robie i co może mi grozić przez to, jak ktoś będzie chciał to i tak tego spróbuje, jakoś w wątkach o innych opiatach nie jest ta droga podania tak piętnowana jak tu czyżby to byl jakiś kącik oświeconych-nawróconych narkomanów?? czy tabletki morfiny bądz oksykodonu są przystosowane do podania iv? NIE. Przez ten okres czasu jak narazie nic się z moim zdrowiem nie dzieje plus zauważyłem że robienie interwałów 3 dni pukania - 2 dni przerwy pozwala organizmowi się troche oczyscic z tego syfu, co prawda nie wyobrażam sobie podawać tego 0,1% jednak podanie 80ml mnie serio odtrąca lecz 16ml? większe strzały sie robiło w mixie morfina-oksy-midazolam w jednej pompie wychodziło ponad 20ml... niech każdy robi co chcę każdy kto sięga po dragi szczególnie opiaty iv zna ryzyko - lista niebezpieczeństw jest o wiele większa i również się powiela z tym co napisałeś lecz większość ma to gdzieś mnie po prostu bawi opisywanie tego typu że po jednym strzale metki amputują ci kończyne tak samo można się odnieść do każdego innego opiatu LOL nie wspominając jaki syf znajduje sie w brownie z ulicy o tym już nikt nie wspomni?
  • 1762 / 526 / 2
@FredoBanana, sprowadzanie fundamentalnych faktów z zakresu anatomii i toksykologii do rangi „demonizowania” czy „moralizatorstwa” to klasyczna erystyka. Nikt tutaj nie ocenia Twoich wyborów z pozycji moralnej – oceniamy je bardziej z perspektywy Harm Reduction (redukcji szkód) która opiera się na nauce i faktach medycznych, a nie na subiektywnym poczuciu niezniszczalności.

Analizując merytorycznie Twoją linię obrony, należy wskazać na kardynalne błędy logiczne i biologiczne:
  1. Błąd fałszywej analogii (Syrop p.o. vs Tabletki IV)
    Twój argument, że „tabletki morfiny bądź oksykodonu też nie są przystosowane do podania iv, a ludzie je pukają” to podręcznikowy błąd logiczny (tu quoque). Skład chemiczny i fizyczny nawet źle przefiltrowanej tabletki różni się diametralnie od gęstego, hipertonicznego syropu opartego na sacharozie lub sorbitolu. Lepkość i osmolarność syropu metadonowego wywołują natychmiastowy, chemiczny i mechaniczny stan zapalny śródbłonka naczyń, prowadząc do zakrzepicy o skali nieporównywalnej z czystymi formami ampułkowymi czy nawet substancjami ze stołu.
  2. Farmakokinetyczny mit „dwudniowego oczyszczenia”
    Twierdzenie, że interwały „3 dni pukania – 2 dni przerwy” pozwalają organizmowi się oczyścić, jest biologicznie absurdalne. Metadon charakteryzuje się wyjątkowo długim okresem półtrwania (T1/2), który wynosi średnio od 24 do nawet 60+ godzin. Po dwóch dniach przerwy substancja nadal kumuluje się w tkankach. Co ważniejsze – dwa dni przerwy nie regenerują zniszczonych mechanicznie zastawek żylnych ani nie cofają mikrozatorów w naczyniach włosowatych.
  3. Manipulacja i budowanie chochoła (Strawman)
    Nizanie narracji, że ktoś straszy Cię „amputacją po jednym strzale metki”, to próba przerysowania argumentów rozmówcy, by łatwiej było je wyśmiać (poprzez dopisanie tam zwrotu „LOL”). Zagrożenie nie wynika z magii „jednego strzału”, ale z postępującej, często bezobjawowej martwicy tkanek, zakrzepowego zapalenia żył głębokich oraz bakteryjnego zapalenia wsierdzia (endocarditis), które potrafi rozwijać się w utajeniu, zanim pacjent wyląduje na OIOM-ie.
  4. Toksyczność substancji pomocniczych i osmolarność roztworu
    Twój argument o tym, że „16 ml to przecież niedużo, bo robiło się większe miksy”, całkowicie ignoruje fizykochemię płynów. Syrop metadonowy to nie jest czysta woda z substancją aktywną. Oprócz cukru zawiera całą gamę substancji pomocniczych – konserwanty (np. benzoesan sodu), aromaty oraz regulatory pH przystosowane wyłącznie do środowiska żołądkowego. Wstrzyknięcie 16 ml tak skrajnie hipertonicznego płynu wywołuje szok osmotyczny w naczyniu, prowadząc do natychmiastowej lizy (rozpadu) krwinek czerwonych i chemicznego zapalenia żył (phlebitis). Porównywanie tego do czystych roztworów klinicznych czy substancji z ampułek fabrycznie przystosowanych do iniekcji IV to całkowity brak zrozumienia, jak chemia zawarta w syropie niszczy barierę naczyniową od środka.

Masz pełne prawo do opisywania swoich subiektywnych doświadczeń. Nie masz jednak prawa do legitymizowania skrajnie niebezpiecznych praktyk i podciągania ich pod rzekomą „kontrolę nad ryzykiem”. Standardy tego forum wymagają odpowiedzialności za słowo. Czytają nas ludzie, którzy szukają wiedzy o bezpieczniejszym braniu – sugerowanie im, że podawanie dożylne syropu doustnego jest dopuszczalną alternatywą, to prosta droga do czyjejś tragedii.

Ta przestrzeń służy edukacji i minimalizowaniu ryzyka, a nie promowaniu praktyk o najwyższym współczynniku śmiertelności i powikłań chirurgicznych.
Spoiler:
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 5985 / 1237 / 43
Spotkałem się z mietkiem dwa lata temu, w klinice leczenia chorób zakaźnych we Wrocławiu. Byłem tam po leki na hcv. W toalecie spotkałem nieznajomego i zapytałem go czy czymś by mnie poratował...
Po chwili siedziałem na kiblu i za pierwszym razem strzeliłem sobie na kopa.( Cuż, lata praktyki). Byłem mega ućpany. Notabene też był z Hajpa.
Skończyło się to tak, że poszliśmy razem na miasto. Zapraszał mnie do siebie, ale nie poszedłem. Skończyło się to wszystko tak, że przez całe miasto szedłem jk narciarz. Zgubiliśmy się na wzajem. Gdzie nie usiadłem, to odpływałem.

Wieczorem, kiedy odpłynąłem, to skroili mnie Ukraińcy, potem wezwali dla mnie karetkę. Przyjechali, zbadali, po czym ich odprawiłem, mówiąc że nic mi nie jest.

Resztę wieczoru spędziłem leżąc na ławce na ulicy Dawida.
Nie miałem przy sobie kompletnie nic. Wsiadłem do taksówki rano i poprosiłem żeby mnie odwiózł do domu.
Wróciłem cały, placąc 520pln za ten kurs.

Ale ja tak już mam, że zawsze kogoś ciekawego spotkam.
Uwaga! Użytkownik london5 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 707 / 138 / 0
Nic dziwnego, po metadonie jak się przyjmie porządną dawkę to można spać i spać. A w miedzyczasie tylko wstawać jeść i na siku. %-D
Metadon akurat zazwyczaj działa tak że nie czujesz się jakiś zbytnio porobiony, a po dobie stwierdzasz że jeszcze troche i byłby overdose. Trzeba uważać
:tabletki:
ODPOWIEDZ
Posty: 59 • Strona 6 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.