ODPOWIEDZ
Posty: 83 • Strona 8 z 9
  • 1874 / 96 / 127
Myslalem, ze piszesz to ze wzgledu na biodostępność a nie, że towar marnuje. Sory za offtop. Czekam na testy pipiego :)
wolna molekula
#mops
  • 173 / 23 / 1
@hess, nie sądze aby większość została wydmuchana, bo jak opisałem weszło ładnie, bez serotoniny tak jak planowałem. Prawie nigdy nie czyszczę nosa po sniffie od razu, ale ot co, nowa substancja, to i taki eksperyment przeprowadzić można :P

Btw dopiska:

- Po zarzucie(pierwsza dawka) była dość odczuwalna wazokonstrykcja, minęło po dorzutce.
- Mimo silnej stymulacji itp. głodny się zrobiłem, zjadłem kotleta odgrzewanego w mikrofali ( :cool: ) i to w zupełności wystarczyło.
- Towarzyszył na początku szczękościsk, teraz jeszcze jakiś tam jest, ale nie przeszkadza tak jak ten zaraz po wejściu.
- 5 złoty w oku, 10 zł na pysku %-D
  • 1425 / 81 / 0
Na pewno wchlonelo cos tam, ale podejrzewane jest, ze wiekszosc nie,bo to wlasnie splyw sprawia, ze material sie wchlania.
  • 173 / 23 / 1
Spływ powoduje spływ(spływ powoduje spływ, zapamiętajcie %-D) do żołądka, czyli część trafia tak jak PO.

Wyjaśnie Ci na krótko, dlaczego wpadłem na motyw z dmuchaniem nosa.
Jak już pisałem fanem serotoniny nie jestem, a jak wiemy zazwyczaj więcej tej euforii i empatii jest przy podaniu PO, gdzie serotonina jest dobrze przyswajana.
Przy podaniu sniffem, materiał osadza się na śluzówcę nosa i na jego ściankach, gdzie rozpuszcza się i trafia do krwioobiegu. 5 minut spokojnie wystarczy żeby duża większość się wchłonęła.

A wszystko dlatego, że jak pierwszym raz zapodałem sniffem, spływ był solidny, i dopiero właśnie po 25-30 minutach zacząłem czuć te serotoninę, więc od razu skojarzyłem sobie że zapewne to przez spływ, bo jak wszyscy dobrze wiemy, pół godziny jest to właśnie średni czas wejścia PO :rolleyes:

PS. Bele, masz mejla, będę Cię podrywać :hug:

Edit: 22:50, poszla 150mg dorzuta, scenariusz zdarzeń taki sam jak opisywany wcześniej, sprawdzę po jakim czasie będę mógł zasnąć(bez benzo ani nic innego)

^Edytować nie mogę scalono - Fuko. PS proszę nie podrywać moderatorów ;)

Ostatecznie poszła malutka 100mg równo o północy, trzymało mnie tak do 3:00-3:20; potem efekty zaczeły schodzić; stymulacja i 5zł w oczach do 5:30.
Ostatecznie nie spałem nic %-D Gadać nie miałem z kim, więc musiała starczyć rozmowa na GG z Fuko, przyjemnie się pisało, w towarzystwie myślę że wejdzie mania na gadanie jak pojeb :D
Zjazd... hmm... Jedyne co, to ból głowy z godzine mnie męczył, i co prawda do zjazdu tego nie zaliczam, ale do "after effects" ( :cool: ), mianowicie gryźć nie mogę przez ten szczękościsk xD

PS. Panie belejaki, mail :D
  • 276 / 1 / 0
Wciągane nosem - kompletnie nie działa
Wypite (300mg) - nawet ładnie porobiło (ostatnio beta-ketony serotoninowe jadłem 2 miesiące temu)
  • 173 / 23 / 1
Potwierdzę co do orala, wypite ładnie działa(350mg), do dobrych trojek ma podejście.

Nosem działa jak najbardziej, ale zupełnie inny profil działania niz oralnie i trzeba troche tego wciągnąć.

Wszystko było w 6 dniowym ciagu (10 gram miałem), próby z wypiciem były w 4 dniu i nadal klepły porządnie po dobrych 6g przejechanych juz nosowo.

Substancja jest godna polecenia jako zamiennik trójki. Jest lepsza i przede wszystkim zdrowsza od 4-CMC
  • 276 / 1 / 0
Pepejson pisze:
Nosem działa jak najbardziej, ale zupełnie inny profil działania niz oralnie i trzeba troche tego wciągnąć.
A jakie dawki szły nosem? spróbowałem 80-100mg i nic nie poczułem. Tobie takie coś dawały?
Z orala jestem zadowolony. Przede wszystkim działało około 1h-1h20m. 3MMC trzymało ok 30 minut. (Gdzie 300mg białego 5MAPB potrafiło trzymać i 6h.)
Ostatnio zmieniony 05 sierpnia 2015 przez xmen, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 173 / 23 / 1
Nosem szło nie mniej niż 250mg, 300 i wyżej raczej. Tutaj to dopamine czuć dużo wyraźniej
  • 3205 / 176 / 0
stubborn pisze:
@Limitbreaker
Ale co, 4,4'-dmar czy 2,3-mdmc? To się w ogóle opłaca zamawiać? Tolerka na ketony prawie że zerowa.
Cytowałem DMAR, więc DMAR.
Uwaga! Użytkownik ItvH2erPPPWR nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 237 / 5 / 0
miał być trip raport ale niestety substancja działa na mnie na granicy placebo. Dawki około 300 mg oral i sniff. W CV moge wpisać dość częste zabawy zarówno z 4 jak i 3 mmc w tych samych dawkach. Przy testowaniu 2,3 mdmc byłem po 3 piwach z 2 tyg przerwą od 3mmc. Więc WTF?!
ODPOWIEDZ
Posty: 83 • Strona 8 z 9
Newsy
[img]
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.