#mops
Btw dopiska:
- Po zarzucie(pierwsza dawka) była dość odczuwalna wazokonstrykcja, minęło po dorzutce.
- Mimo silnej stymulacji itp. głodny się zrobiłem, zjadłem kotleta odgrzewanego w mikrofali (
- Towarzyszył na początku szczękościsk, teraz jeszcze jakiś tam jest, ale nie przeszkadza tak jak ten zaraz po wejściu.
- 5 złoty w oku, 10 zł na pysku
Wyjaśnie Ci na krótko, dlaczego wpadłem na motyw z dmuchaniem nosa.
Jak już pisałem fanem serotoniny nie jestem, a jak wiemy zazwyczaj więcej tej euforii i empatii jest przy podaniu PO, gdzie serotonina jest dobrze przyswajana.
Przy podaniu sniffem, materiał osadza się na śluzówcę nosa i na jego ściankach, gdzie rozpuszcza się i trafia do krwioobiegu. 5 minut spokojnie wystarczy żeby duża większość się wchłonęła.
A wszystko dlatego, że jak pierwszym raz zapodałem sniffem, spływ był solidny, i dopiero właśnie po 25-30 minutach zacząłem czuć te serotoninę, więc od razu skojarzyłem sobie że zapewne to przez spływ, bo jak wszyscy dobrze wiemy, pół godziny jest to właśnie średni czas wejścia PO :rolleyes:
PS. Bele, masz mejla, będę Cię podrywać :hug:
Edit: 22:50, poszla 150mg dorzuta, scenariusz zdarzeń taki sam jak opisywany wcześniej, sprawdzę po jakim czasie będę mógł zasnąć(bez benzo ani nic innego)
^Edytować nie mogę scalono - Fuko. PS proszę nie podrywać moderatorów ;)
Ostatecznie poszła malutka 100mg równo o północy, trzymało mnie tak do 3:00-3:20; potem efekty zaczeły schodzić; stymulacja i 5zł w oczach do 5:30.
Ostatecznie nie spałem nic
Zjazd... hmm... Jedyne co, to ból głowy z godzine mnie męczył, i co prawda do zjazdu tego nie zaliczam, ale do "after effects" (
PS. Panie belejaki, mail :D
Wypite (300mg) - nawet ładnie porobiło (ostatnio beta-ketony serotoninowe jadłem 2 miesiące temu)
Nosem działa jak najbardziej, ale zupełnie inny profil działania niz oralnie i trzeba troche tego wciągnąć.
Wszystko było w 6 dniowym ciagu (10 gram miałem), próby z wypiciem były w 4 dniu i nadal klepły porządnie po dobrych 6g przejechanych juz nosowo.
Substancja jest godna polecenia jako zamiennik trójki. Jest lepsza i przede wszystkim zdrowsza od 4-CMC
Pepejson pisze: Nosem działa jak najbardziej, ale zupełnie inny profil działania niz oralnie i trzeba troche tego wciągnąć.
Z orala jestem zadowolony. Przede wszystkim działało około 1h-1h20m. 3MMC trzymało ok 30 minut. (Gdzie 300mg białego 5MAPB potrafiło trzymać i 6h.)
stubborn pisze:@Limitbreaker
Ale co, 4,4'-dmar czy 2,3-mdmc? To się w ogóle opłaca zamawiać? Tolerka na ketony prawie że zerowa.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.
