Lamotrygina (Lamitrin, Lamotrix, Symla) - Wątek ogólny

Produkty medyczno-farmaceutyczne opatrzone nazwami generycznymi.

Moderator: Leki

Posty: 207 Strona 19 z 21
Rejestracja: 2014
  • 3532 / 554 / 0


Ale rozumiesz, nie mam zamiaru wspierać koncernów farmaceutycznych, szczególnie Glaxo.. w czymś, co mam brać do końca życia i co nie daje mi efektów, jakie bym oczekiwał. Nadal mam okresy gorszego samopoczucia. Wolałbym przejść na ziołolecznictwo, dietę zmieniłem na vege, dużo sportu uprawiam, medytuję. Mam gdzieś te prochy, które wypisuje lekarz nie biorąc pod uwagę całości mojego życia, mojej choroby, jej genezy.

Najprostszy przykład:
Przychodzę do lekarza i mówię: mam lęki przed kontaktem z ludźmi
Lekarz: proszę, tu recepta na lorafen, 250 zł się należy.

Rozumiesz o co mi chodzi? O to, że to jest zaleczanie objawów a nie wyleczenie człowieka. Benzo na lęki nie rozwiązuje problemu, ale go utaja. Tak samo jest z lamotryginą. Jeśli odstawiając epizody mają wrócić, to co to jest za lek. On ma leczyć bez końca z wątpliwą skutecznością i ładować kasę w kieszenie Glaxo? Chyba nie o to - nam chorym - chodzi. Ja chcę być zdrowy, kurwa.
Rejestracja: 2015
  • 228 / 7 / 0


26 maja 2019misspill pisze:
Likwiduje w borderline wahania nastroju, nawet do 300mg/d w BPD.
Ostatnio byłem u lekarki którą sobie raczej chwalę. Zarzuciłem temat lamotryginy i pokazała mi jakieś zalecenia najnowsze instytutu (organizacji/izby chuj wie czego) dla leczenia borderline i było tam znikome wskazania dla leków w przypadku borderu, a lamotryginy chyba nie było.

Na wiki polskim i angielskim patrzę i jako wskazania jest tylko BPD i epilepsja... Kurwa, nie chcę sobie sam leków dobierać, ale czytając o tym chętnie bym na tym pobył przez jakiś czas, jeśli pomoże mi się to unormować i nie wrócić do dragów .

@blackgoku
Rozumiesz o co mi chodzi? O to, że to jest zaleczanie objawów a nie wyleczenie człowieka. Benzo na lęki nie rozwiązuje problemu, ale go utaja. Tak samo jest z lamotryginą. Jeśli odstawiając epizody mają wrócić, to co to jest za lek. On ma leczyć bez końca z wątpliwą skutecznością i ładować kasę w kieszenie Glaxo? Chyba nie o to - nam chorym - chodzi. Ja chcę być zdrowy, kurwa.]
A nie pomyślałeś, że właśnie temu może służyć "lek"/lek, żeby pomóc przetrwać trudny okres i dać trochę stabilizacji i siły, żeby w tym czasie podjąć różne inne działania jak np. zmiana stylu życia które mogą Ci pomóc po jego odstawieniu? Jasne system nie jest idealny, ale pewne możliwości stwarza. Jak to rozegrasz i co z tego weźmiesz, a za co podziękujesz zależy od Ciebie.
Rejestracja: 2016
  • 2415 / 491 / 0


Na pewno w dużym stopniu leczy, bo brana latami stabilizuje procesy zachodzące w OUN.

Z tym "ekoćpaniem", czyli zioła, medytacja i trans - nie przesadzałabym. Farmakoterapia może być często niezastąpionym orężem.

Co do mnie... lekarz odstawił mi lamotryginę + walproinian sodu, combo z solami litu na rzecz życia bez stabilizatorów, jak wyszło? Czasem zdarzają się epizody wahań nastrojów ale rzadko.
Często nawet na lekach nie było tak dobrze, zdarzały się dwudniowe górki i dołki i to stosując lamo w dawce 250mg/d + 600mg/d walpro. Teraz tendencja jest bardziej ku dołowi ale nastroje są w miarę stabilne w czasie, a sinusoida się zmniejsza.

Obecnie nie biorę stabów a przyjmowane leki wyglądają tak:
Zyprazydon 80mg/d
Amisulpryd 200mg/d
Pregabalina 600mg/d
Gabapentyna 1200mg/d
Fluwoksamina 150mg/d
Rejestracja: 2014
  • 3532 / 554 / 0


I nadal jest to C H E M I A a zero równowagi organizmu. Ja wiem, na co chorujesz, dlatego nie oceniam, czy musisz to przyjmować, w moim przypadku jest to jedynie afektywna i powiązane z nią (lub też nie) lęki. Od swojego lekarza usłyszałem, że pewno całe życie będę z tym żyć. Rozumiesz? Całe życie na lekach. To jest pojebane i nieprawdziwe. Tym bardziej w przypadku nawracających depresji. Po raz któryś miałem wypisywany escitalopram. Na potęgę. A bo depresja wróciła. Odstawiłem i od razu zaczął się zjazd. Jedynie Passiflora mi pomogła zwalczyć ten okres. Potem przerzuciłem się na Dziurawiec (duże dawki) i cały zakres depresji sezonowej jesienno-zimowej przeżyłem bez depresji - pierwszy raz od wielu lat. Co było niemożliwe praktycznie. Więc jeśli jest możliwość przetrwać okres depresyjny bez depresji, to sądzę, a raczej jestem bardzo przekonany o tym, że można zupełnie naprawić spieprzone neuroprzekaźnictwo w mózgu przy ChAD bez używania leków, które zaleczają a nie wyleczają. Taka jest różnica. Tobie się wydaje, że jest tanio, bo jest refundacja, ale za leki innych - którzy mają droższe a refundowane - płacisz z podatków. Jesteś okradana, bo ktoś winduje sobie cenę. A ja, jak brałem Wellbutrin, to musiałem płacić za miesiąc brania około 170zł. Najskuteczniejszy wg. mnie antydepresant syntetyczny na depresję. A już nie wspomnę o stosowaniu go razem z małymi dawkami escitalopramu.

Tylko pytanie, co się stanie, jak odstawię lamotryginę do zera. Czy lamotrygina w jakikolwiek sposób - czy to przez neuromodulację na stałe, czy jakąś pseudoneurogenezę - zmienia pracę mojego mózgu, że będę mógł powiedzieć o sobie, że ok: mam lekkie okresowe smutki, ale nie odjebie mi ani mania ani depresja. Rozumiesz?
Spoiler:
Rejestracja: 2016
  • 2415 / 491 / 0


Stałe efekty takiej kilkuletniej terapii muszą być zauważalne, całkiem możliwe, że lamotrygina dołożyła się do Twojego zdrowienia.
Rejestracja: 2014
  • 3532 / 554 / 0


Jeśli tak jest to chwała jej za to. Ale nie będę z nią w związku przez całe życie. Pytanie: na co ją zamienić? Co może stabilizować emocje tak samo jak lamotrygina, tylko coś co jest naturalne dla organizmu. Tylko nie pisz o kąpielach w rzymskich łaźniach zdrowotnych z dużą zawartością soli litu %-D

I jak z tym odstawianiem. Wiesz o przypadkach, w których po odstawieniu lamotryginy stabilizacja była już na stałe?
Ostatnio zmieniony 26 maja 2019 przez blackgoku, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2016
  • 2415 / 491 / 0


Spróbuj oleju CBD, powinien tonizować emocje, ograniczać ich spektrum.

Co do stabilizacji po lamotryginie, jestem naocznym przykładem. Brałam ją kilka lat, zakończyłam i wcale nie jest gorzej.
Rejestracja: 2014
  • 3532 / 554 / 0


Super, tego było mi trzeba, konkretnej odpowiedzi. Co jeszcze możesz zasugerować za lamotryginę?
Rejestracja: 2016
  • 2415 / 491 / 0


Żeń-szeń syberyjski, koreański, amerykański, fototerapia (wiadomka), kava-kava, kanna, hordenina, damiana.
Rejestracja: 2014
  • 3532 / 554 / 0


Żeń-szeń nie stosowałem. Na jakiej zasadzie ma działać?

Jeśli chodzi o fototerapię to stosuję ją w pochmurne dni, no i w zimę. Działa. Bardzo działa.

Czemu kava-kava i czemu kanna?

Hordenina jest średnim iMAO, więc jasne.
Posty: 207 Strona 19 z 21
Wróć do „Preparaty lecznicze”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość